przystajnik

Archiwum tagów la biurko

Conky Manager dla dekoratorów pulpitu

conky01Wiele razy z rozmarzeniem patrzyliśmy na efektownie wyglądające zrzuty ekranu, gdzie oprócz intrygującej tapety na pulpicie, Linux prezentował niekiedy w zachwycającej formie różne parametry z systemu. Taki wymalowane biurka są możliwe dzięki programowi Conky, który jednak tak skutecznie chowa swoje walory za formą skryptu z tysiącem parametrów, że tylko najwytrwalsi są w stanie zmusić go do wyświetlenia czegokolwiek. Oprócz rzeczonego skryptu, dochodzi samo uruchomienie Conky z interesującą nas konfiguracją oraz zmuszenie go do startu wraz z systemem, itp. W tym momencie większość osób znajduje sobie lepsze zajęcie, a ciekawe formy Conky leżą odłogiem. I dlatego brakowało takiego narzędzia graficznego jak Conky Manager.

Nowy VokoScreen na stare zachcianki

vokoscreenNagrywanie w formie wideo pulpitu naszego komputera ma wieloletnią tradycję o wielorakim przeznaczeniu. Bez programów poświęconych temu rozwiązaniu nie powstałoby wiele świetnych podcastów, filmików instruktażowych, pokazowych, czy wręcz narcystycznych prezentacji lepiej lub gorzej poskładanych klocków linuksowego środowiska. Z pewnością każdy parający się tego typu działalnością, ma swoje ulubione narzędzia. Niemniej, narzędzi nigdy mało, szczególnie gdy ktoś chce zgrać coś szybko, prosto i bez lawirowania w gąszczu opcji. I ma do tego pod ręką VokoScreen.

DayFolder – czyściec dla ikonek z pulpitu

Komu się nie zdarza w ferworze walki z codzienną rzeczywistością wrzucać na pulpit przeróżne pliki tymczasowe… A to do natychmiastowego wysłania, skopiowania, obrobienia, szybkiego podglądu. I choć mocno promuje się trendy wręcz odwrotne, pulpit komputera u niektórych po jakimś czasie przypomina wielkie pobojowisko z różnymi ważnymi plikami, które koniecznie i kategorycznie muszą być pod ręką. A gdy na pulpicie brakuje już miejsca rozpoczyna się żmudny proces selekcji, którego można uniknąć (poniekąd) po dogadaniu się z programem DayFolder.

Automatyczny podajnik tapet Wallch

Wallch ze stagnacją

Jedną z pozytywnych cech nowych wydań dystrybucji linuksowych jest ciągła pogoń za najnowszymi wersjami programów. Tak jest i w przypadku najnowszego wydania Ubuntu 12.04, w którego repozytoriach oprócz całej różnorodności programów wszelakich, znajdziemy choćby taką aplikację jak Wallch.Program służy do automatycznej zmiany tapet naszego pulpitu. Jakby to nie brzmiało banalnie i stereotypowo, programik potrafi zaintrygować ciekawymi opcjami, niebanalnymi dodatkami jak i estetycznym efektem przebierania naszego biurka w nowe fatałaszki. Oprócz wiadomego efektu, program posiada sporo opcji które umożliwią poinformowanie nas dźwiękiem o zmianie jaka się dokonała, pozwolą na losowy wybór obrazów ze wskazanej przez nas kolekcji, zrobienie zrzutu ekranu/zrzutu z kamery, aktywowanie pluginu odpowiedzialnego za podgląd naszego globu na żywo oraz paru innych ciekawostek.

Wallch i glob na żywo

Poza zabawą w dodatki, podstawowa obsługa programu sprowadza się do wskazania plików z naszymi zdjęciami, dodanie ich od głównego okna, określenie jak często mają się zmieniać, w jakiej kolejności i zasadniczo to już wszystko. Dalsza obsługa sprowadza się do uruchomienia cyklicznych zmian (przycisk start), zatrzymaniu ich (przycisk stop), lub ręczne przeskakiwanie pomiędzy kolejnymi elementami z naszej listy.I na okrasę całości – program dogaduje się z Unity, jak też pozwala się zainstalować wprost z repozytorium (12.04). Jeżeli ktoś nie zdążył jeszcze się zaktualizować, to dla 11.04/11.10 konieczne jest aktywowanie następującego repozytorium:sudo add-apt-repository ppa:wallch/wallch-ppasudo apt-get updatesudo apt-get install wallch

Koegzystencja z Unity

Translate »