przystajnik

Ooo… OpenMandriva LX 4.1 Mercury

Dobre dystrybucje mają do to siebie, że zawsze mogą być lepsze. I z takim to hasłem na sztandarach sześć miesięcy temu deweloperzy odpowiedzialni za OpenMandriva LX przystąpili do prac. Efekty ich wysiłków przeszły oczekiwania wielu użytkowników, gdyż OpenMandriva LX 4.1 Mercury nie dość, że jest równie dobra jak zawsze, to w założeniach jest nawet lepsza od poprzedniczki.

OpenMandriva LX 4.1 – po prostu

Starzy wyjadacze wiedzą o tym dobrze. Za nową jakość nowej wersji dystrybucji w 95% odpowiadają zwykle nowe wersje paczek. Nie inaczej jest w przypadku OpenMandriva LX 4.1. Wraz z tą aktualizacją otrzymujemy system z lśniącym nowością kernelem 5.5, Firefoksem 72, Chromium 79, KDE Plasma 5.17.5, LibreOffice 6.4.0.3 i tak dalej. Myli się jednak ten, kto uważa, że wymiana paczek to wszystko na co było stać społeczność stojącą za tą dystrybucją. I niech nie zmylą nas długie i zawiłe dzieje tej dystrybucji, czerpiącej z sukcesów Mandrake Linuksa i jego kontynuacji.

Po pierwsze, w systemie znajdziemy nowe poręczne narzędzie konfiguracyjne do zmiany wyglądu naszego pulpitu. Desktop Presets pozwalają w okamgnieniu upodobnić naszą przestrzeń roboczą do widoków znanych z innych systemów operacyjnych.

Wybierz system a OpenMandriva przybierze jego postać

Po drugie, Update Configuration ułatwi i doprecyzuje ustawienia automatycznych aktualizacji.

Po trzecie, w repozytoriach znajdziemy kernel 5.5 skompilowany (i zoptymalizowany) przy użyciu kompilatora clang.

A po czwarte i po piąte, takich ukłonów w stronę użytkowników jest więcej. Pojawił się Zypper jako alternatywny menedżer pakietów. Paczki skompresowane są przy pomocy zstd zamiast xz. Dołączona do systemu wersja FFmpeg radzi sobie z dekodowanie av1 poprzez dav1d i nvdec/nvenc (NVIDIA GPU). W repozytoriach czeka też wersja kernela zoptymalizowana dla posiadaczy najnowszych osiągnięć ze stajni AMD, tj. AMD Ryzen, ThreadRipper, EPYC. Instalację systemu uprzyjemnia Calamares.

Niepozorne aktualizacje automatyczne

Proste rozwiązania mogą się podobać, świeżość paczek zachwyca, wybór jakiego doświadcza użytkownik niemal onieśmiela. OpenMandriva LX 4.1 to świetne wprowadzenie do świata Linuksa dla początkujących, wygodne kapcie dla znudzonych wyjadaczy i solidna oferta dla wszystkich zastanawiających się, czy można lepiej. Na przykładzie tej dystrybucji widać, że można. Twórcy nie pozostają głusi na nowinki technologiczne, aktywnie pracują nad optymalizacją procesu kompilacji kernela, oferują niemal wszystko, czego potrzebuje przeciętny użytkownik. Nawet ten bardziej wymagający.

Obrazy iso znajdziemy pod tym adresem.  

Post navigation

4 comments for “Ooo… OpenMandriva LX 4.1 Mercury

  1. Pseudodrummer
    5 lutego, 2020 at 20:40

    mam sentyment.
    Mandrake to był pierwszy Linux,który miałem,kupiony razem z Komputer Świat czy czymś…

  2. rquadratis
    5 lutego, 2020 at 21:44

    Mój pierwszy to Caldera Open Linux z PC WORLD Special. Do tej pory pudełko z dwoma CD leżakuje na półce. Po kilku próbach udana instalacja, kilka minut bezowocnego poszukiwania Program Files i kompletny crash…

  3. pieczara
    6 lutego, 2020 at 13:35

    zypper juppi 🙂

  4. Przemek Dudek
    6 lutego, 2020 at 18:10

    ISO już pobrane!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »