przystajnik

Manjaro GmbH & Co. KG

Dystrybucja Manjaro wkroczyła na nową ścieżkę rozwoju. A raczej zarządzania zasobami ludzkimi, datkami od użytkowników i projektami. Od dzisiaj bowiem mamy do czynienia nie z Manjaro a z Manjaro GmbH & Co. KG. Ale o co chodzi?

Nowoczesny pulpit z Xfce

Projekt Manjaro który wystartował w 2011 roku bardzo szybko zdobył sobie tyle samo oponentów jak i sympatyków. Ich sposób na dostarczenie ludzkości Arch Linuksa w przystępny sposób, szybko zmienił się w coś więcej niż tylko dołożenie graficznego instalatora. Niektórych przyprawia to ból zębów, inni po prostu dobrze się bawią mogąc szybko zainstalować coś co przypomina Archa. Przez lata społeczność się rozrosła, jak również liczba deweloperów chętnie pracujących nad przeróżnymi narzędziami przynależnymi Manjaro. Do tego doszły datki od zadowolonych użytkowników. I nagle okazało się, że Manjaro to nie jest już dystrybucja „garażowa”, lecz całkiem pokaźna i prężna inicjatywa.

W związku z powyższym i aby uniknąć niedomówień które niemal zakończyły żywot innego projektu (Solus), podjęto decyzję o sformalizowaniu całości. W tym celu wszystkie dotacje przejdą pod zarząd fiskalnej organizacji non-profit. To umożliwi sprawne zarządzanie nimi (niezależnie od zmian w składzie deweloperów Manjaro) oraz zwiększy transparentność przychodu i wydatków.

Z kolei Manjaro GmbH & Co. KG ma stanowić „komercyjną” twarz Manjaro. To za pomocą tej firmy będzie możliwe zatrudnianie deweloperów do pracy nad projektem oraz poszukiwanie ewentualnych komercyjnych odbiorców. Stało się to możliwe dzięki rozmowom Philipa i Bernharda z CEO Blue Systems. Dzięki temu Blue Systems zaofiarowało rolę doradcy, natomiast Philip i Bernhard stali się pierwszymi pełnoetatowymi pracownikami Manjaro GmbH.

Powyższe nie zmieni jednak charakteru dystrybucji i jej przeznaczenia. Nadal będzie to produkt tworzony z myślą o końcowych użytkownikach, z uwzględnieniem bezpieczeństwa i stabilizowania nieoczywistych kwestii rodem z Archa. Fundusze które znajdą się na koncie będą dysponowane zgodnie z zapotrzebowaniem. Dotyczy to finansowania wyjazdów, spotkań, konferencji, itp.

A w niedalekiej przyszłości projekt ma stać się zupełnie samodzielnym finansowo.  

Post navigation

16 comments for “Manjaro GmbH & Co. KG

  1. 10 września, 2019 at 12:38

    Nie jestem fanem idei Manjaro, ale życzę powodzenia projektowi! Z czasów pracy nad gtk3-mushrooms pamiętam miłe przyjecie mojego projektu przez społeczność hakiersów Manjaro. 🙂

  2. pavbaranov
    10 września, 2019 at 18:51

    A ja jestem ciekaw, czy i jaką część donacji przekaże firma Manjaro itd. (na temat transparentności tego tworu nie będę się wypowiadać) deweloperom Archa, którzy zapewniają jakieś 90% paczek w Manjaro.

  3. 10 września, 2019 at 19:13

    To ciekawa kwestia. Ale czy deweloperzy Archa zabiegają o takie datki?

  4. pavbaranov
    10 września, 2019 at 19:23

    Nie chodzi mi o zabieganie, a o czystą przyzwoitość. Na pewno ulżyłoby to w kosztach infrastruktury, z której bez pardonu korzysta Manjaro codziennie.

  5. syri16
    11 września, 2019 at 18:26

    Kurła znowu niemce.

  6. hins
    11 września, 2019 at 19:59

    Wiekszosc datkow pojdzie na imprezy, alkohol, uzywki i panie lekkich obyczajow!

  7. Artanis
    14 września, 2019 at 14:32

    Można też się zastanawiać jaki % dotacji developerzy Archa przekazują projektom GNU, KDE, GNOME, Linux… W końcu ich projekt opiera się na tych i setkach innych, niezależnych projektów.

    Tak było kiedyś choćby z Mandrake/Mandriva. Firma istniała, zarabiała i oburzył się w końcu twórca zastosowanego programu do przeglądania fot (lata temu to było, już nazwy nie pamiętam) i oświadczył, że kończy rozwijać projekt. No i jakoś się dogadali. 😉 Ból open source niestety.

  8. Artanis
    14 września, 2019 at 14:32

    Można też się zastanawiać jaki % dotacji developerzy Archa przekazują projektom GNU, KDE, GNOME, Linux… W końcu ich projekt opiera się na tych i setkach innych, niezależnych projektów.

    Tak było kiedyś choćby z Mandrake/Mandriva. Firma istniała, zarabiała i oburzył się w końcu twórca zastosowanego programu do przeglądania fot (lata temu to było, już nazwy nie pamiętam) i oświadczył, że kończy rozwijać projekt. No i jakoś się dogadali. 😉 Ból open source niestety.

  9. pavbaranov
    14 września, 2019 at 15:23

    Można się też zastanawiać, czy istnieje różnica w budowaniu ze źródeł paczek dla swojej dystrybucji oraz w udostępnianiu przez kogoś zbudowanych paczek, jako własnych.
    Co zaś to co opisujesz ma wspólnego z otwartymi źródłami oprogramowania (i nie tylko) doprawdy trudno mi dociec.

  10. Martina Neumayer
    22 września, 2019 at 13:30

    A w czym problem ich zapytać? Manjaro GmbH & Co. KG Adalbert-Stifter-Str. 21 a, 85567 Grafing, Germany.
    To w sumie niedaleko ode mnie, więc jak będę kiedyś tam, to przy okazji zaspytnę, nawet tak z czystej ciekawości. 😉

  11. pavbaranov
    22 września, 2019 at 13:38

    Problem? W niczym, ot, po prostu ogólna uwaga dla dystrybucji zombie.

  12. Martina Neumayer
    22 września, 2019 at 16:44

    Spoczko.. ja sobie żartowałam 😉 Swoją drogą, ciekawa jestem czy pod tym adresem faktycznie ktoś siedzi od distra, czy to jest jedynie sam adres rejestracyjny?

  13. pavbaranov
    22 września, 2019 at 17:06

    Nie wiem – dla mnie forma spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa jest już sama w sobie mocno „problematyczna”. Tę formę stosują najczęściej (nie można generalizować) po prostu oszuści.

  14. Martina Neumayer
    22 września, 2019 at 17:16

    Ta akurat jest tylko z ograniczoną. Nie ma tam komandytu. Wpisy rejestrowe są jawne, więc można sobie zerknąć.

  15. pavbaranov
    22 września, 2019 at 17:25

    Ta akurat nie jest spółką z oo. Jest spółką komandytową (to ten KG – Kommanditgesellschaft). GmbH (Gesellschaft mit beschränkter Haftung) to w istocie spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ale w złożeniu X GmbH KG, GmbH odnosi się wyłącznie do komplementariusza (czyli tego, który odpowiada całym swoim majątkiem), strukturę spółki określa KG – to jest spółka osobowa, w tym przypadku komandytowa, której komplementariuszem jest jakaś firma będąca spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. To ona zarządza taką spółką, to ona też – w konsekwencji – odpowiada za zobowiązania. Problem, że tego rodzaju twór jest kompletnie nietransparentny.
    Obecnie w Polsce spółka komandytowa może mieć majątek praktycznie żaden, spółka z oo – kapitał zakładowy to 5000 PLN. W Niemczech – praktycznie niewiele lepiej, jedynie GmbH musi mieć znacząco większy kapitał zakładowy (25tys E, z czego połowa musi być objęta przed rejestracją). Siedzę w tym od lat. Są dwa rodzaje spółek do ukrywania wszystkiego co możliwe – spółka komandytowa, w której komplementariuszem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (przede wszystkim) i w lekko mniejszym stopniu spółka komandytowo-akcyjna, gdzie również komplementariusz ma „nieczytelną” strukturę.

  16. Martina Neumayer
    22 września, 2019 at 18:35

    Sorrki.. Racja.. umknęło mi to kg. Zaspana dziś łażę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »