przystajnik

Stabilne, nowoczesne i piękne: openSUSE 42.2, Fedora 25, Zorin 12

W obecnych i naznaczonych pośpiechem czasach, wszystko co nie dotyczy nas bezpośrednio nosi znamiona rzeczywistości alternatywnej. Tak można spoglądać na dystrybucje Linuksa inne niż te, które zwykle goszczą na naszych biurkach. Tym samym łatwo przegapić takie przełomowe premiery jakimi są kolejne wersje openSUSE 42.2, Fedora 25 i Zorin 12. Udowadniają one bowiem, że Linux może być stabilny, nowoczesny i piękny.

openSUSE Leap 42.2

openSUSE Leap 42.2

openSUSE Leap 42.2


Najnowsza odsłona openSUSE Leap 42.2 to po raz kolejny doskonały mariaż wysoce zaawansowanych technik z komercyjnego SUSE Linux Enterprise 12 i tym razem Service Pack 2. Przypomnijmy – koncepcją openSUSE Leap jest utrzymywanie wysokiej stabilności dzięki zapożyczeniom z produktów SLE (kernel, poprawki, usługi, itp.) i świeżością oprogramowania użytkowego włączanego w wydanie bezpośrednio z openSUSE Tumbleweed.

W wersji 42.2 doświadczymy i napotkamy między innymi:

  • Linux Kernel 4.4.2 LTS
    kernel dla openSUSE Leap 42.2 zwiększa wydajność systemu plików, włączając w to nowy balans dla Btrfs. Domyślnie jest aktywowana parawirtualizacja, wsparcie dla zagnieżdżonych instancji z wykorzystaniem KVM. Poprawiono bezpieczeństwo i szyfrowanie danych z wykorzystaniem układu Trusted Platform Module 2.0. Obsługa sieci znacznie poprawiła się dla IP Virtual Server oraz IPV6.
  • Xorg X Server 1.18.3
  • KDE Plasma 5.8.2
  • GNOME 3.20
  • inne środowiska możliwe do wyboru podczas instalacji: MATE, Xfce, Enlightenment lub Cinnamon,
  • LibreOffice 5.1.5.2
  • Firefox 49

Dzięki wspomnianemu SUSE Linux Enterprise Service Pack 2 otrzymujemy również mnóstwo nowoczesności. 42.2 wspiera takie technologie jak NVDIMM, OmniPATH, dostępny jest Data Plane Development Kit z openVSwitch. XEN nie wymaga już odrębnego kernela.

To również pierwsze wydanie z serii Leap które zaoferuje nam czystą instalację serwerową. Oczywiście mamy możliwość przeprowadzenia całej instalacji również za pomocą tekstowego instalatora.

A obraz instalacyjny znajdziemy pod tym adresem. Możliwa jest również aktualizacja z 42.1 do 42.2.

Fedora 25

25-release-945x400
Jeżeli widzimy jakąś postać wyrywającą się przed szereg gawiedzi, możemy w ciemno obstawiać, że ktoś z grona deweloperów Fedory 25. Po raz kolejny otrzymujemy do rąk własnych dystrybucję tak naszpikowaną nowościami, że trudno zdecydować od czego by tu zacząć. Jednak można założyć, że wersja 25 zostanie wpisana do annałów jako pierwsza dystrybucja z domyślnie włączonym Waylandem (w miejsce leciwego Xorg). Do tego dobitnie został zaznaczony podział na Fedora Workstation (desktop dla Kowalskiego), Fedora Server (wydanie serwerowe) i Fedora Atomic Host (np. na potrzeby dystrybucji w chmurze).

W skrócie:

  • Linux Kernel 4.8.1,
  • GNOME 3.22,
  • Wayland 1.12,
  • LibreOffice 5.2.2,
  • Firefox 49

Najwięcej wrażeń dostarczy nam oczywiście wspomniany Wayland oraz najświeższe GNOME 3.22. To w nim zobaczymy jeszcze bardziej zintegrowane wsparcie dla formatu paczek Flatpak, poprawki dotyczące obsługi plików w Nautilusie oraz przeprojektowane ustawienia dla klawiatury. Dzięki wygaśnięciu patentów na popularne kodowanie MP3, Fedora zaoferuję obsługę tego formatu z „marszu”.

Wersję Workstation znajdziemy pod tym adresem (możliwa jest też aktualizacja za pomocą dnf z wersji 24 do 25). Choć w instalatorze nie mamy możliwości wyboru środowiska, to dostępne są również inne odmiany z KDE Plasma 5.8 LTS, Xfce 4.12, MATE 1.16, Cinnamon 3.2 oraz LXDE.

Zorin 12

Zorin 12

Zorin 12


O ile poprzednicy zauroczyli nas sporą dawką technicznych terminów, o tyle Zorin 12 spróbuje przekonać nas do siebie czymś innym. Z technicznego punktu widzenia jest to kolejny (ale z tradycjami) klon Ubuntu 16.04. Zatem zobaczymy w nim wszystko to, co mogliśmy już spotkać podczas premiery 16.04. Jednak jest coś, co przykuwa uwagę. To Zorin Desktop, czyli skrojony na potrzeby tej dystrybucji temat graficzny i konfiguracja dla środowiska GNOME 3.xx. Wielu osób zaznacza, że stara się naśladować wiodący system, ale ja nie spotkałem jeszcze tak ładnego Windowsa.

  • Linux Kernel 4.4 LTS
  • Zorin Desktop 2.0:
    • podgląd aktywności,
    • uniwersalne wyszukiwanie,
    • bogatsze powiadomienia,
    • usprawniona obsługa monitorów,
  • Chromium Browser,
  • LibreOffice,

Wszystko co można powiedzieć o tej dystrybucji obracać się będzie wokół autorskich rozwiązań, które wyciskają ostatnie soki z GNOME 3.18. Mamy zatem wspomniany Zorin Desktop, który możemy ustawić pod swoje wymagania z wykorzystaniem Zorin Appearance. Za jego pomocą przemeblujemy w systemie fonty, animacje, skalowanie okien, ustawienia paneli, itp. Wszystko to, co w koszernym GNOME 3.xx wymaga dodatkowego oprogramowania i wtyczek, tu zorganizowane jest w obrębie jednego konfiguratora.

Obrazy instalacyjne znajdziemy pod tym adresem.

Post navigation

44 comments for “Stabilne, nowoczesne i piękne: openSUSE 42.2, Fedora 25, Zorin 12

  1. Marek
    23 listopada, 2016 at 11:56

    Mint 18 KDE dla fotografa is best 😉
    Ascetyczny szary desing, bogaty zestaw softu do obróbki zdjęć , stabilność i nic więcej nie trzeba…

  2. Hepita
    23 listopada, 2016 at 14:02

    „wersja 25 zostanie wpisana do annałów jako pierwsza dystrybucja z domyślnie włączonym Waylandem”
    A nVidia cały czas ma problemy z waylandem… Żałuję, że 2 lata temu nie kupiłem amd, bym sobie dzisiaj siedział na amdgpu i wszystko by działało… No, ale kto to mógł wiedzieć, że wsparcie ze strony amd tak się poprawi?

  3. pavbaranov
    23 listopada, 2016 at 15:29

    Wypróbuj tę Fedorę, bowiem – jeśli się nie mylę, to Mutter otrzymało łatki dla EGL. Po prostu odpal livecd i zobacz co zaoferuje.

  4. pavbaranov
    23 listopada, 2016 at 15:29

    Gdyby tylko niewspierane przez nich środowisko… 🙂

  5. Tomek
    23 listopada, 2016 at 17:04

    Teoria jedno, praktyka drugie. Zainstalowałem wczoraj Fedorę z Cinnamion i nie wiem gdzie jest wayland, bo mam xorg? Obsługa plików mp3 „z marszu”? Też bzdura – kliknięcie na plik mp3 powoduje wyświetlenie komunikatu o braku kodeka i pytania czy chcę ten kodek zainstalować. Wybieram oczywiście „chcę” i co? I nic, totalnie nic się nie dzieje. Kodeki trzeba instalować jak dawniej.

  6. pavbaranov
    23 listopada, 2016 at 18:00

    A gdzie chcesz mieć w Cinnamon Waylanda, skoro Cinnamon nie wspiera go? Fedora 25 uruchamia się na Waylandzie wyłącznie w swojej podstawowej wersji, czyli z Gnome 3. To jest zresztą bodaj jedyne, bezproblemowe i dopracowane środowisko, które jest w stanie obecnie pracować w Waylandzie.

  7. Marek
    23 listopada, 2016 at 19:12

    A jakie to ma dla mnie znaczenie ?
    Wszystko działa „out box” nic się nie sypie , nie muszę nawet żadnego forum odwiedzać 😉
    Tylko z zegarem pod Win i Linux miałem problemy…

  8. etmoon
    23 listopada, 2016 at 20:47

    Przeniosłem się ostatnio na Gnome 3 i po przyzwyczajeniu się do niego muszę Ci przyznać w pełni rację.

  9. pavbaranov
    23 listopada, 2016 at 21:26

    „A jakie to ma dla mnie znaczenie ?”
    Jak nie wiesz, to i tak nie zrozumiesz.

  10. pavbaranov
    23 listopada, 2016 at 21:31

    Chwila – moment – przeczytaj raz jeszcze: zdanie o Gnome 3 było w kontekście jego działania na Waylandzie. Odnośnie samego środowiska – mam swoje spostrzeżenia i choć muszę przyznać, że w porównaniu z jego pierwszą wersją jest o niebo lepiej, to jednakże nie jest ono moim faworytem. W zasadzie to jedno z mniej lubianych przeze mnie środowisk, gdzie wciąż mam wrażenie, że ktoś każe mi sięgać prawą ręką do lewej kieszeni. Niemniej jednak to wyłącznie mój punkt widzenia, będący wynikiem moich doświadczeń i przyzwyczajeń. To środowisko absolutnie może się komuś podobać. Dla mnie najważniejsze, że w przeciwieństwie do wszelkich innych systemów, z wyjątkiem bodaj tylko BSD, w linuksie mamy wybór.

  11. etmoon
    24 listopada, 2016 at 1:02

    Jak najbardziej się z Tobą zgodzę w kwestii wyboru. Jednak jest wiele różnych środowisk graficznych a na gtk jest ich wysyp. Testowałem wiele i jako tako działa mi Gnome i nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu. Może dlatego, że zawsze mam pootwierane wiele okien i rzadko je minimalizuję, dock z boku zawsze jest wygodniejszy niż menu z ikonami programów, które często używam, brak innych przycisków niż zamykania mi nie doskwiera jak na razie a wsparcie dla aplikacji qt jest wystarczające. Dla mnie liczy się też stabilność środowiska, dobre wsparcie i dość szybki rozwój i te wszystkie rzeczy jak na razie znalazłem w Gnome. No ale kto wie co jeszcze znajdę w przepastnych repozytoriach Linuksa 😀

  12. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 2:05

    Nudne się to już robi.

    Różnica taka,że Mint z Plasma 5.6.5 działa i nic się nie wywala,a we wszystkich (maui,netrunner,neon,) debianowych 5.8 działa gorzej.
    Nie każdy lubi Archa i grzebanie w pkbuildach i forum z milionem bugów.

    Wiesz kiedy byłem na forum Minta po pomoc?

    Nigdy,bo wszystko działa.

    Zresztą 5.8 będzie lada chwila w kubuntu/backports

    https://lists.ubuntu.com/archives/kubuntu-devel/2016-November/010850.html

  13. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 2:21

    Tak,dopracowane.Podziwiam szczególnie optymalizację zużycia RAM.2GB na jałowym biegu.

  14. pavbaranov
    24 listopada, 2016 at 7:15

    Dopracowane w tym sensie, że Gnome 3, spośród wszystkich „dużych” DE jest jedynym, które prawidłowo działa w sesji Waylanda (prawidłowo wyświetla okna, zachowuje ich geometrię, menu danego okna pojawia się w tym oknie, a nie w przypadkowym miejscu, prawidłowo otwiera programy i zachowuje stabilność ich działania). Oprócz niego masz wyłącznie Enlightenment, które ma (testowałem z pół roku temu, może się to już zmieniło) spore problemy ze stabilnością i wyświetlaniem okien oraz Plasma 5, która – przynajmniej na AMD HD7500G w zasadzie nie działa. Reszta środowisk (Hawaii, Papyros, by wymienić te najpopularniejsze waylandowe) jest jeszcze w powijakach. Najlepszym pozostaje Weston, ale nad nim trzeba by spędzić sporo czasu, by dobrze to oprogramować pod siebie.

  15. pavbaranov
    24 listopada, 2016 at 7:16

    Polecam lekturę czegoś więcej niż ten blog.

  16. Hepita
    24 listopada, 2016 at 7:47

    Kto ci każe grzebać w pkgbuildach? Przecież Arch nie jest dystrybucją, gdzie wszystko sam kompilujesz. A nawet jeśli, wszystkie pkgbuildy są gotowe. To nie LFS.

    Instalacja Archa też jest bardzo dobrze udokumentowana – z tego co pamiętam, zajęła mi 4 godziny, z czego około 2 to było pobieranie pakietów… Ani razu podczas instalacji nie musiałem zaglądać na forum po pomoc.

    Polecam najpierw spróbować, a dopiero potem się wypowiadać na dany temat. Przepraszam, ale obecnie piszesz głupoty, gdyż poza brakiem instalatora Arch wcale nie jest trudniejszy niż inne Linuksy. Ba, mogę nawet (subiektywnie, oczywiście) stwierdzić, że jest prostszy niż Debian Sid (nie rozsypuje się po każdej instalacji – w ogóle, nie rozsypał się od postawienia systemu (w kwietniu, jeśli dobrze pamiętam)) a do tego ma nowsze paczki.

    Mówisz, że Plasma 5 jest wykastrowana z funkcjonalności, a za chwilę chwalili montaż za to że „ma Plasmę 5.6 i działa”. Zdecyduj się wreszcie…

    I, tak dla twojej wiadomości, z wersji na wersję Plasmy coraz więcej aplikacji z KDE 4 jest portowanych na Qt5, więc używając starej wersji Plasmy sam sobie ją kastrujesz z funkcjonalności.

    Na koniec dodam, że przez te kilka miesięcy na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy Plasma 5 mi się wysyłała…

    Tak więc skończ proszę udawać że coś wiesz, bo po tym co piszesz jestem w stanie stwierdzić, że o Archu nic nie wiesz.

  17. Hepita
    24 listopada, 2016 at 7:50

    Przepraszam, ale po raz kolejny gadasz głupoty. Arch z GNOME 3.20 zaraz po uruchomieniu zjadał mi 700 MB RAM – tyle co Plasma.

  18. christo
    24 listopada, 2016 at 12:45

    A próbowałęś antergosa ?

  19. Hepita
    24 listopada, 2016 at 18:36

    Nie, od razu rzuciłem się na głęboką wodę 😛
    Nie powinno być dużej różnicy, bo w końcu Antergos to prawie czysty Arch, ewentualnie będziesz musiał go trochę „wyczyścić”…

  20. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 20:02

    Zależy na jakim sprzęcie,czy korzystasz z Evolution i jego dobrodziejstw,i od wielu innych rzeczy.NIe mówiłem o Archu,bo go nie używam,ze względu na to,że nie ma w repo tego,co jest mi poptrzebne.
    Reasumując,Gnome 3 to zasobożerne środowisko w porównaniu do XFCE

  21. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 20:11

    Ok,

    Dla mnie Arch odpada W PRACY,bo nie ma tego co potrzeba w repo,albo są błędy w pkbuildach,a sam ich nie poprawię,bo się nie znam i nie mam czasu.W Manjaro,które mi się bardzo podoba,też nie ma tego co potrzebuję albo nie działa.

    Nie zrozumiałeś mnie:

    Wolę system ,który nie ma jeszcze WSZYSTKICH dostępnych funkcjonalności,ale jest stabilny z tym co ma (MInt Plasma)

    Może na Archu i pochodnych Plasma 5.8 jest lepsza (ba,śmiem twierdzić,że jestem tego pewien),ale na dystrybucjach opartych na Ubuntu czy Debian nie do końca.

    Nie używam MInt 18 Plasma,bo wolę zaczekać aż będzie miał 5.8,używam XFCE,które bardzo sobie chwalę.Przejdę na Plasma w chwili,kiedy jakaś dystrybucja zapewni mi przynajmniej to,co w KDE 4.

    Nie używam innych dystrybucji ,które mają Plasma 5.8,bo albo nie zapewniają mi stabilności na poziomie,którego oczekuję,ale nie mają tego co potrzebuję w repo.

    Tak więc skończ proszę udawać że coś wiesz, bo po tym co piszesz jestem w stanie stwierdzić, że o Debianie nic nie wiesz.

  22. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 20:18

    Widzisz,używając XFCE,czytam ten blog z czystej ciekawości,inne strony też.
    Nie jest mi potrzebne wsparcie,bo wszystko działa.

    Tobie polecam jakiś dodatkowy temat oprócz/zamiast mantry „Mint to najgorsza dystrybucja z Plasma”.

    Z doświadczenia wiem,że jeśli chcesz kogoś zachęcić,czy też przekonać do swojego (w Twoim mniemaniu) zdania,łatwiej to zadanie wykonać udzielając porad zamiast hejtować wybory innych.

    Można napisać :

    „Gdyby tylko niewspierane przez nich środowisko”

    Albo,widząc wpis kogoś zachwyconego Mintem 18 Plasma:

    „To świetnie,że Ci sie podoba.A próbowałeś jak działa Plasma 5.8 na Arch-spodoba Ci się”
    Albo coś w tym stylu.

    A Ty ciągle uporczywie wszystkich uświadamiasz,że nie,nie,nie,i się nie znają,nie wiedzą itp.
    Trochę więcej optymizmu:)

  23. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 20:27

    Polecam weekend w ładnym,spokojnym i cichym miejscu.Człowiek pozbywa się złośliwości i frustracji.Spróbuj.

  24. Marek
    24 listopada, 2016 at 20:33

    Generalnie każdy system operacyjny powinien działać i umożliwiać beztroskie i bezproblemowe używanie…Takim systemem w świecie Linuxa jest Linux Mint 😉
    Na moich starych komputerach działa lepiej od Ubuntu na którym jest oparty.
    Nie mam czasu ani wykształcenia informatycznego żeby rozgryzać od podstaw wszystko.
    Wolę graficzne konfiguratory niż „grzebanie” w plikach konfiguracyjnych z setkami parametrów.
    Testowałem kilka dystrybucji Linuxa i różnych środowisk graficznych żeby ostatecznie wybrać 3 które według mnie najbardziej mi pasują : KDE ,Cinnamon, XFCE.
    2 pierwszych używam obecnie…
    Jedyne miejsce związane z Linuxem które odwiedzam regularnie to ten blog 😉
    Pozdrawiam bezstresowo Marek

  25. megaziuziek
    24 listopada, 2016 at 21:02

    O właśnie,brawo!

  26. pavbaranov
    25 listopada, 2016 at 9:52

    I vice versa.

  27. pavbaranov
    25 listopada, 2016 at 10:03

    Cóż… można mieć samochód i nie chodzić na akcje serwisowe. Można mieć w domu kocioł gazowy i nie serwisować go. Wszystko dlatego, że „no przecież działa, to po co”. Można też kupić np. dwudziestoletni wzmacniacz Linna i jeśli coś się z nim będzie dziać, być zdanym wyłącznie na siebie.
    I analogicznie jest w przypadku Mint KDE.
    Niestety nie jest tak jak Ci się wydaje, że paczki Kubuntu są wspaniałe i Plasma 5.6 oraz KDE Apps 16.04 są cudowne. Od tego czas załatano dziesiątki dostrzeżonych błędów, z którymi użytkownicy tych wersji się spotykają. Na forach otrzymują obecnie tylko jedną odpowiedź: masz przestarzałą wersję, spróbuj zainstalować paczki z Neona, inni twierdzą, że się to udaje.
    Polecając zatem Mint KDE trzeba być świadomym tego, co się poleca.
    I nie wciskaj mi tego Archa. To, że ja go używam nie oznacza, że komukolwiek polecam. Znajdź taką moją wypowiedź. Arch nie jest dystrybucją dla każdego, podobnie jak Mint KDE nie jest taką dystrybucją. Mamy wybór i można go dokonać. Tylko trzeba wiedzieć oraz proponując coś komuś, wskazać na „plusy dodatnie i plusy ujemne”.
    Oprócz hejtu Plasmy z Twojej strony – użytkownika XFCE – jakoś nie widzę konstruktywnych wypowiedzi.

  28. pavbaranov
    25 listopada, 2016 at 10:09

    „Dla mnie Arch odpada W PRACY,bo nie ma tego co potrzeba w repo,albo są błędy w pkbuildach”
    Jeśli możesz – to wskaż te „błędy w pkgbuildach” w Archu (nb. gwoli ścisłości AUR to nie jest Arch, ale i tu możesz wskazać). Jeśli owe błędy zostaną potwierdzone, to m.in. dzięki Tobie Arch i dystrybucje o niego oparte staną się lepsze, bo postaram się zainteresować tym opiekunów i doprowadzić do poprawienia owych błędnych pkgbuildów.

    PS: Karty Intela, który nie wydał jeszcze wersji 3.0 swego sterownika są powszechnie znane z kapryśności tak w Plasma, jak i w innych, współczesnych środowiskach. Dlatego też proponowane są bądź to inne ic ustawienia w plikach konfiguracyjnych, bądź… zmiana sterownika. Wszystko jest opisane na wiki różnych dystrybucji (w tym Gentoo i Arch).

  29. misiek
    25 listopada, 2016 at 12:01

    Żeby jeszcze były programy do faktur w takiej ilości jak na windows to by było cacy. Nie rozumiem dlaczego całe środowisko nie może się zebrać i złożyć jedną dystrybucję. Może dzięki temu była by dostępność komercyjnych programów

  30. 25 listopada, 2016 at 13:17

    Bo teraz księgowość robi się online – znam przypadki osób, które teraz przeklinają dzień w którym wybrali jakieś rozwiązanie stacjonarne i teraz muszą migrować całą bazę klientów, bo soft nie jest rozwijany.

  31. Dobrecki
    26 listopada, 2016 at 11:58

    „Gdyby tylko niewspierane przez nich środowisko… :)”
    – Dalej obrzydzasz ludziom Linuxa gdzie tylko możesz? Ta durna maniera pogoni za nowinkami jest rodem z Windowsa i jemu podobnych. Celem było wyciągnięcie kasy za nowe wersje i oczywiście przykucie uwagi klienta do swoich produktów, co też jest pewną formą uzależniania klientów.
    Efektem ubocznym tej praktyki było obrzydzenie Windowsów grupie ludzi którzy nie zamierzają poświęcać tak dużej ilości czasu jak chciałby Microsoft. Ci poprzesiadali się gdzie mogli na alternatywy, które nie potrzebują tyle uwagi i zainteresowania co 3 letnie dziecko albo młoda kochanka.

    I jeśli uda ci się przekonać mnie że powinienem co pół roku a najpóźniej co rok przesiadać się na nową wersję Linuksa to ja …. poszukam innego systemu, który nie będzie aż tak absorbującym narzędziem. Jak to robię notorycznie z wieloma innymi rzeczami w swoim życiu.
    Z całym szacunkiem, ale sam pewnie w życiu też omijasz szerokim łukiem ludzi którzy wiecznie mają jakiś problem, albo notorycznie wszczynają jakieś alarmy?
    Tak więc może jednak poczytaj czasami co pisze @megaziuziek:disqus, że zwyczajnych ludzi nie interesuje kompletnie temat który dla ciebie jest centrum twoich zainteresowań.
    Inaczej możesz się tu ocknąć samotny, bo reszta ludzi odejdzie do mniej problematycznych środowisk.

  32. Hawk
    26 listopada, 2016 at 19:30

    To kiedy weekend z Fedora 25 Design Suite? Zorin ma jakieś problemy przy instalacji z językiem polskim – część menu jest spolszczona. Potem trzeba się bawić. Zupełnie jak z Ubuntu GNOME 😉

  33. Łukasz Andrzej
    26 listopada, 2016 at 22:33

    Jedyny poważny błąd, który mam w Mincie 18 z Plasmą, to właśnie problemy z wybudzaniem, gdy jest jakieś powiadomienie. Po wybudzeniu pokazuje się hasełko do wpisania, ale przy powiadomieniu dzieją się cyrki umożliwiające operowanie na pulpicie użytkownika bez hasła. Raz po wybudzeniu jest zwiecha typu czarny ekran z działającym kursorem, a innym razem wszystko muli tak, że wpisanie hasła nie jest możliwe… aż nagle dostaję czarny pulpit bez Plasmy z jakimś błędem, bez wpisywania hasła. Próbuję wystartować Plasmę poprzez komendę i co? i startuje… co prawda z jakimiś dziwnymi czarnymi artefaktami, jakby cały system nie wybudził się do końca, ale szperać się da. Im dłużej laptop był uśpiony tym większa szansa na wystąpienie buga. Ile ja się naszukałem w internecie odnośnie tego problemu próbując go opisać w wyszukiwarce. W końcu trafiłem na buglistę Fedory, gdzie opisano podobny lub ten sam problem w ostatnich dniach i stwierdzono, że to wina sterownika Intela. Na całe szczęście jedyne powiadomienie, jakie mi się uporczywie wyświetlało po wybudzeniu laptopa, to te od podpiętego wcześniej pendrive. Wystarczy więc nie zostawiać tak podpiętego pendrive i problem znika.

  34. megaziuziek
    27 listopada, 2016 at 19:27

    Ja preferuję jednak księgowość offline.W razie awarii neta,albo braku dostępności serwisu online,mam dane u siebie.
    Ale mój przypadek jest odosobniony,mam firmę jednoosobową,i kilkunastu pracowników (ich księgowość prowadzi za mnie firma),oraz kilkuset klientów,nie jest to duża baza,a i charakter pracy taki,że jedna faktura co miesiąc (prowizja) i parę faktur w koszty,zatem nie jest tego dużo.

    Nie sposób jednak nie zauważyć ewidentnych plusów księgowości online- dostępność 24/h oraz niezależność od platformy.
    A minusy?
    Cóż,nie wiadomo,kto ma dostęp do tych danych…

    Z drugiej strony,z tego co czytałem i słyszałem,wprowadzony zostanie od 2018 roku obowiązek składania zeznań podatkowych bezpośrednio do US co miesiąc online-zobaczymy jak to będzie działać

  35. kastmada
    2 grudnia, 2016 at 7:54

    W temacie faktur etc., testuję obecnie Odoo v10. Macie jakieś doświadczenie w tym temacie?
    Nie mam doświadczenia z tego typu oprogramowaniem ale Odoo wydaje się być idealnym rozwiązaniem w małych i mniej-małych firmach.

  36. Leszek Prozorowicz
    10 stycznia, 2017 at 10:52

    Lefthand – zaczynali dawno temu od wersji dla linuxa, obecnie pod win i lin. Baza na firebirdzie, tak więc stacje robocze w danej sieci mogą korzystać z serwera lin/win. Program obecnie płatny (wersja próbna chyba na 2mc?) ale wart opłaty, używam od paru lat.

  37. pavbaranov
    10 stycznia, 2017 at 11:34

    Od jakiegoś czasu – odnowione QFaktury (w wersji na Qt5). Programik nadaje się dla osób, które nie wymagają tzw. obsługi magazynowej. W zasadzie, to dla firm usługowych i tyle. Jednak jest: http://linux-pavbaranov.blogspot.com/search/label/QFaktury

  38. Sławomir Szewczyk
    18 stycznia, 2017 at 15:11

    Witajcie, mam od kilku dni openSUSE 42.2 Leap. Powiedzcie mi jak tutaj wygląda model aktualizacji np. KDE, kernela, itp. Widziałem, że w Tumbleweed jest już KDE 5.8.5 i kernel 4.9.x. Czy po jakimś czasie (testach) ta wersja z Tumbleweed przywędruje do Leap? Czy trzeba instalować z zewnętrznych repozytoriów, bo ze względów stabilności nie wpuszczają fundamentalnych pakietów jak w Debianie? A jeśli wpuszczają to czy jest jakaś zasada / czas po jakim się to odbywa? Pozdrawiam!

  39. 18 stycznia, 2017 at 16:05

    Cześć,

    Aktualizacja wersji Leap jest ściśle powiązana z harmonogramem wydań SUSE Linux Enterprise Service Packs. Ciężko powiedzieć coś o częstotliwości. Pogoń za nowościami jest lepsza z Tumbleweed – wydaniem rolling release.

  40. Sławomir Szewczyk
    18 stycznia, 2017 at 16:12

    Nie zależy mi na super nowościach tylko bardziej właśnie na stabilności i kwestiach poprawkowych danego pakietu np. kernela czy też KDE w ramach jednego głównego wydania 🙂 Przykład: obecnie KDE 5.8.3, więc wrzucą 5.8.5 czy raczej nie ma co na to liczyć?

  41. 18 stycznia, 2017 at 16:25

    Cóż, zawsze można dodać niestabilne/testowe repozytoria do systemu, np. dla KDE:

    https://en.opensuse.org/KDE_repositories

  42. Sławomir Szewczyk
    18 stycznia, 2017 at 16:43

    Czyli bez dodatkowego repo nie ma szans na aktualizacje w oficjalnym repo? Bo z tego co wiem 42.2 Leap był wydany z KDE 5.8.2, a obecnie siedzi w nim 5.8.3. Więc może to długo testują i dopiero wrzucają? To samo tyczy kernela, gdzie system był wydawany z wersją 4.4.27, a obecnie zainstalowany jest 4.4.36.

  43. pavbaranov
    18 stycznia, 2017 at 17:19

    Leap 42.2 będzie miał Plasma 5.8. Nie wejdzie tutaj 5.9. Wspierany będzie do końca wsparcia Plasma 5.8, czyli sierpnia 2018. Kolejne wersje poprawkowe będą trafiać do Leap, ale z pewnym opóźnieniem. Wydania poprawkowe Plasmy przyjęły tzw. ciąg Fibonacciego, co oznacza, że odległość między kolejnymi poprawkami będzie się wydłużać, co w przełożeniu na Leap, powodować będzie, że kolejne wydania będą dłużej aktualne (pomiędzy pierwszym, a drugim to zaledwie 5 dni :)). Prędzej, czy później trafią. Obecnie są testowane.
    Jeśli chcesz nowsze wydania wcześniej, to musisz się pobawić w dodanie dodatkowych repozytoriów lub przejść na Tumbleweed.
    Podobnie będzie z kernelem.
    PS. Do kernela 4.9 nie masz się co spieszyć 🙂

  44. Sławomir Szewczyk
    18 stycznia, 2017 at 17:38

    Skoro będą aktualizacje w ramach jednego dużego wydania środowiska czy też kernela dostępne w oficjalnym repozytorium to o to mi właśnie chodziło żeby KDE nie pozostało tylko w wersji 5.8.3, ale otrzymało poprawki do wersji 5.8.4/5/6, itd. 🙂 Da się gdzieś śledzić postępy testów pakietów jak np. w Debianie?

    Jak powinno się prawidłowo aktualizować system? sudo zypper ref && sudo zypper up? Bo czasami ilość aktualizacji jest różna po wydaniu w/w poleceń względem „Uaktualnienia oprogramowania” dostępnego w zasobniku systemowym. Z czego to wynika, bo pierwszy raz mam do czynienia z tak dziwnym zjawiskiem? W apt czy pacmanie takich cudów nie doświadczyłem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »