przystajnik

Serena się spóźni – Mint 18.1 pod koniec roku

Z podanych przez Clementa Lefebvre informacji wynika, że naMinta 18.1 poczekamy do końca roku. Nazwa „kodowa” tego wydania zgodnie z przyjętą konwencją będzie pod patronatem imienia Serena, a planowane zmiany z pewnością są warte oczekiwań.

Cinnamon 3.2 i pionowe panele

Cinnamon 3.2 i pionowe panele

Mint 18.1 Serena będzie aktualizacją do obecnego wydania 18 a cały urok ma polegać na tym, że sam proces (aktualizacji) ma być zupełnie niestresujący i automatyczny. Zgodnie z tradycją, trzonem wydania pozostaje nadal Ubuntu LTS (w przypadku serii 18.x – 16.04), a użytkownicy dostaną do rąk nowe rozwiązania opracowane przez ekipę pracującą nad Mintem i związanymi z nim autorskimi projektami. Możemy zatem spodziewać się nowej wersji środowiska Cinnamon 3.2, która to rozwieje nudę bijącą z naszych monitorów. Spodziewać się możemy wsparcia dla pionowych paneli, czujników obrotu w monitorach (czyli zmiana orientacji ekranu spowoduje dostosowanie się pulpitu) i współpracę z Bumblebee. Do tego dojdzie dźwięk w powiadomieniach systemowych, napisany od nowa screensaver i ulepszony aplet zegara. Z pewnością uaktualnienia doczekają się też X-Apps.

Co jednak istotniejsze, Mint postara się załatać kolejną wyrwę jaka powstała pomiędzy różnymi dystrybucjami Linuksa – w wersji 18.1 możemy się spodziewać wbudowanej i aktywowanej obsługi paczek Snap i Flatpak. Czyli inni wprowadzają nowe (swoje) standardy a Mint godzi wszystkich.

Dystrybucja – czy może cała seria 18 – będzie wspierana do 2021 roku. 

Post navigation

73 comments for “Serena się spóźni – Mint 18.1 pod koniec roku

  1. Enzoo - zielony jak Mint
    28 października, 2016 at 14:54

    Czyli na Święta szykuje się przesiadka z 17.3 do 18.1 (jeśli ekipa Minta zdąży z xfce).
    Czy Mint 18.1 będzie się opierał na Ubuntu 16.04.01 czy na 16.04? Podobno 16.04 zawierał jakieś niedociągnięcia.

  2. rr
    28 października, 2016 at 17:35

    „Spodziewać się możemy wsparcia dla pionowych paneli, czujników obrotu w
    monitorach (czyli zmiana orientacji ekranu spowoduje dostosowanie się
    pulpitu)…”
    Taa… bo nic innego nie robię, tylko przestawiam monitor w pion 😉
    Odnoszę wrażenie że całe środowisko zorganizowane wokół Ubuntu zaczyna gonić w piętkę :/ Bo jak wiadomo obsługa pionowych paneli to najważniejsza rzecz pod słońcem :> Ano tak. zapomniałem. Smartfony 😉 Tylko ma ktoś coś takiego z Ubuntu?

  3. megaziuziek
    28 października, 2016 at 18:29

    Zgadzam sie.Tapety,panele…
    Wzieliby się za ten Cinnamon,od którego stare XFCE jest miejscami dużo lepsze,a i nowe wersje Gnome 3 podważają wogóle sens istnienia Cinnamon jako oddzielnego środowiska graficznego.
    Czekam na Mint Gnome

  4. megaziuziek
    28 października, 2016 at 18:30

    A czy kto wie,jak z Plasma?Będzie jakaś aktualizacja ,czy wszystko w rękach kubuntu/backports?

  5. etmoon
    28 października, 2016 at 18:53

    Ja Cinnamona używam w pracy i nie jest taki zły. Jakbym miał używać taki wynalazek jak Gnome to bym się chyba wyrzucił monitor przez okno 😀 😀 Surowego Gnoma mimo, że działa już o wiele lepiej ni jak nie da się zaprząść do pracy z dużymi monitorami. Oczywiście ten koment jest prywatną opinią autora, który za wzór środowiska graficznego uznaje xfce 😉

  6. megaziuziek
    28 października, 2016 at 19:35

    A co uważasz za „duży” monitor?
    W Gnome bardzo podoba mi się to,że można ustawić na którym pulpicie uruchamia się dany program,jest prosta nawigacja między pulpitami…

  7. christo
    28 października, 2016 at 19:42

    Tak ja też swój ustawiam nawet pod kątem 😉

  8. ⲼⲶ
    29 października, 2016 at 9:58

    Ostatnio gdzieś czytałem dyskusję gdzie gość twierdził, że prawdziwą potęgę gnome 3 widać dopiero przy pracy na dużych monitorach. To może zdecydujcie się ludzie na jedną wersję zeznań? ;P

  9. etmoon
    29 października, 2016 at 12:12

    Nie-laptopowy czyli powyżej 15″.
    Ok, to akurat ma dobre ale ja i tak używam do tego skrótów klawiszowych, więc jakoś to mnie nie przekonuje. Najbardziej mnie irytuje dwa tryby pracy, gdzie mamy pulpit i przechodzimy z niego do trybu wyświetlania aplikacji, paska uruchamiania z boku i pulpitów. Dla mnie to tak jak bym vima używał 😀
    Dodatkowo nie ma opcji maksymalizacji, minimalizacji, przycisków aplikacji na panelu to trochę dezorientuje :/ W Unity jednak rozwiązano to lepiej chociaż to środowisko się nie rozwija.

  10. ⲼⲶ
    29 października, 2016 at 12:53

    No popatrz, a u mnie to wszystko jest.
    https://dl.dropboxusercontent.com/u/569546/tmp/Zrzut%20ekranu%20z%202016-10-29%2013-36-45.png
    Dodatkowo wszystkie paski w razie potrzeby automatycznie się chowają, klasyczne aplikacje po zmaksymalizowaniu w ogóle pozbawione są pasków tytułowych, a przycisk zamknięcia przeskakuje jak w unity na topbar wysuwany w razie potrzeby (przy czym stawia opór aby uniknąć przypadkowych wysunięć – zrób tak w KDE!) . 10 minut zabawy na extensions.gnome.org
    A włączenie brakujących przycisków na oknach to jedno klilnięcie w gnome tweak tool. Ja akurat nie mam bo tak mi się bardziej podoba, mniej przypomina Windows ;P
    Ja rozumiem, że są osoby którym nawet tapety nie chce się zcustomizować, ale bez przesady…

  11. pavbaranov
    29 października, 2016 at 14:08

    Mint nie ma absolutnie nic wspólnego z Plasmą. Wszystko co w nim jest w tym zakresie ciągnie z kubuntu/backports. Clement i spółka nic tu nie robią. Jeśli w Kubuntu nic się nie pojawi, to nic nie będzie w Mincie. Zresztą… z daleka od wersji Mint KDE 😀

  12. Xyzz
    29 października, 2016 at 14:39

    Nie wiem o jak dużych monitorach mowa, ale dla mnie Gnome 3 stawało się względnie używalne po mocnym ztweakowaniu i instalacji kilku rozszerzeń (i bywało, że udate gnome lub gtk coś psuło lub trzeba było długo czekać na aktualizację rozszerzeń/grzebać w javascripcie rozszerzenia by coś działało). Na 23 calach czystego Gnome nie dało się używać…

    Ze środowisk graficznych najbardziej mi podpasowały Cinnamon i KDE (tak od plasmy 5.5 stabilność nie powinna być problemem). Od razu zaznaczę, że to tylko prywatna opinia na którą rzutowały przyzwyczajenia w stylu „pasek na dole, żadnych docków, dashy, kafli i innych udziwnień”. Jednym z niewielu udziwnień do których się przekonałem są wirtualne pulpity.

    Cinnamona polubiłem za brak kombinatoryki, prostotę obsługi i klasyczny interfejs – była to raczej spokojna ewolucja niż wywrócenie wszystkiego do góry nogami jak to było w przypadku zmian Gnome2/Gnome3 i Plasma4/Plasma5 w KDE. Pewnie też w tym jest trochę sentymentu – Cinnamon to pierwsze środowisko graficzne, które używałem „na stałe”.

    KDE da się zcustomizować, jest nowoczesne i nieźle integruje się z telefonem przez KDEconnect. Szybko się rozwija. Służy dzielnie na laptopie, może zawita kiedyś na desktopa (ale po co coś zmieniać skoro Cinnamon działa i spełnia swoje zadania).

  13. etmoon
    29 października, 2016 at 14:53

    Rozumiem, że bez dodatków tworzonych przez osoby trzecie, które będą się rozwijały dopóki, dopóki będzie się chciało danemu programiście to robić a nie jako opcja w ustawieniach systemu, które gwarantuje to, że z dnia na dzień nie będzie to kompatybilne z nowym wydaniem środowiska to coś normalnego w Gnomie. Po za tym czegoś nie zrozumiałeś, ja pisałem cały czas o ,,surowym gnomie” bez dodatków.

  14. ⲼⲶ
    29 października, 2016 at 15:11

    Do Plasmy też musiałem instalować dodatki żeby zrobić ją sobie po swojemu. Ustawienia niby są, ale co z tego skoro wiele funkcji jest zepsutych (aktywacja ukrytych paneli), albo nie spełnia nowoczesnych standardów, np. na inteligentne ukrywanie paneli chyba nie ma co liczyć, zgłoszone jako bug wiele lat temu, a deweloperzy do dziś nie widzą potrzeby implementowania bo według nich opcja utrzymuj panele poniżej okien spełnia tę samą funkcję. Owszem, dobrze by było gdyby przynajmniej te najpopularniejsze wtyczki zostały dołączone oficjalnie do Gnome, ale podobno w open source jest tak, że nawet gdy programiście znudzi się zajmowanie danym projektem to każdy może go sforkować i nie tylko utrzymać przy życiu, a wręcz ulepszyć.

  15. Aspa
    29 października, 2016 at 16:27

    Nie narzekać! Miętówka z Cynamonem jest doskonałą alternatywą dla tych, którzy nie chcą, nie potrafią bądź nie mogą grzebać w systemie, ustawieniach, dodatkach, zastanawiać się, co to jest XFCE, KDE, Plasma etc. Chcą za to mieć łatwy do instalacji, stabilny, estetyczny i nieskomplikowanhy do ‚wdrożenia się’ system, który nie będzie Windowsem ani MacOS. Zaletą Cinamona w Mincie jest to, że takim ludziom system się instaluje i spokojnie działa, przez co – jak sądzę – Linux zyskał sporą rzeszę nowych użytkowników, a o to przecież chodzi. Osoby pracujące wcześniej pod Windą odnajdują się w takiej konfiguracji bardzo szybko i stosunkowo bezboleśnie.

  16. etmoon
    29 października, 2016 at 17:35

    Tylko problem polega na tym kto sprawdzi kod tego dodatku, czy nie ma tam złośliwego kodu? Czy Gnome sprawdza kod tych dodatków pod względem bezpieczeństwa? Czy instalujesz na własne ryzyko?

    Ja nie używam KDE bo uważam, że jest mocno nieintuicyjne i mało przyjazne użytkownikowi. Jestem użytkownikiem xfce, bo ono zapewnia mi wygodę użytkowania a animacji 3d po prostu nie potrzebuję tylko woła roboczego. Nie potrzebuję też niczego instalować, bo wszystko w dystrybucji którą używam mam na kliknięcie.

  17. etmoon
    29 października, 2016 at 17:37

    Amen 😉

  18. ⲼⲶ
    29 października, 2016 at 17:42

    Ten problem potencjalnie dotyczy każdego programu spoza oficjalnego repozytorium dystrybucji. Instalując cokolwiek z ppa, aur, czy kompilując z palca też narażasz system na zainfekowanie złośliwym kodem. Do Xfce również są dodatki. Nie popadajmy w paranoję.

  19. PluszowyMis
    29 października, 2016 at 17:47

    ja tam siedze na MATE bo jakoś cinaom mnie nieporywa. chyba dlatego ze poprzednie wersje u mnie jakoś dziwnie działały.

  20. etmoon
    29 października, 2016 at 18:01

    Nie instaluję niczego po za głównym repozytorium, chyba że mam na prawdę duże zaufanie do danego programu czy pakietu. Nie popadam w paranoję ale ty przekierowujesz dyskusję na repozytoria zewnętrzne. Zadałem konkretne pytania.
    Ja wszystkie dodatki do xfce (goodies) mam od razu w dystrybucji.

  21. ⲼⲶ
    29 października, 2016 at 18:16

    https://www.reddit.com/r/gnome/comments/4nqmvb/how_trustworthy_are_gnome_extensions_for_example/
    Tak naprawdę to o ile nie dysponujesz umiejętnością przeanalizowania osobiście pod względem bezpieczeństwa kodu każdego programu który instalujesz, to nie możesz mieć 100% pewności że Twój system nie zawiera babola.

  22. etmoon
    29 października, 2016 at 18:57

    Programy w repozytoriach są raczej bezpieczne, bo sprawdzane przez paczkujących.
    Nom, i jest odpowiedź o którą mi chodziło.

  23. Robert Masi
    29 października, 2016 at 19:18

    Po wielu latach na KDE i testowaniu środowisk w końcu zostałem przy XFCE, tylko biednego Thunara zamieniam na PCManFM…i dock Plank..

  24. Hawk
    30 października, 2016 at 5:48

    Zamiast skupić się na MATE to rozwijają tego ******** Cinnamon’a. Powoli robi się wioska z Mintem.
    Ubuntu-Mate jest lepiej dopracowane niż Mint Mate. Do tego Xubuntu nie musi się chować przed Mintem Xfce.

    KDE Plasma również straciła swój urok po tym jak usunęli niezależne pulpity.

  25. Hawk
    30 października, 2016 at 5:51

    Moim zdaniem GNOME jest najbardziej dopracowanym środowiskiem graficznym. Przynajmniej od tej strony co nie widać. Sam używam TaskBar’a https://extensions.gnome.org/extension/584/taskbar/ i żyję 😉

  26. Hawk
    30 października, 2016 at 6:05

    Warto zakręcić się koło Netrunner’a Core 16.09 “Avalon” http://www.netrunner.com/netrunner-core-1609-released/ . Debian Jessie z KDE 5.7.5. Sprawia wrażenie lekkiego i szybkiego.

  27. Hawk
    30 października, 2016 at 6:11

    Po co czekać jeszcze minimum 3 miesiące. Od lipca jest Xubuntu 16.04.1 LTS, a 16.04.2 jest w drodze.

  28. pavbaranov
    30 października, 2016 at 8:03

    Jak na razie – nie. Chyba, że ktoś potrzebuje okrojony do granic możliwości system, a dodatkowych programów nie ma jeszcze w repozytorium (no, przynajmniej kilka dni temu nie było).
    O „historycznym” już wydaniu Plasma – nie wspomnę.

  29. Enzoo - zielony jak Mint
    30 października, 2016 at 10:23

    Ale mnie tu dobrze (Mint Xfce)… Dlaczego mam zmieniać Xfce na Xubuntu? Testowałem Minta Mate i gdyby nie to, że przypadkowo spróbowałem Xfce zostałbym na Win7. Xfce to system uszyty dla mnie. Prosty, szybki, estetyczny i… stabilny. W Mate ciągle jakieś drobiazgi się sypały na pulpicie.
    Największy problem na Linuxie miałem z CorelDRAW. Jedyny Corel, który chodzi na Wine jako „Platinum”, to 11-tka. Ja mam wersję 11.704 (jedyna stworzona dla Windows & Macintosh). Chodzi jak na Windowsie. Ale zanim to odkryłem wiele wieczorów przesiedziałem wersjami 12 i X3 (wszystko oryginały, pozostałości po pracy pod Windows). Polską wersję 11.704 zdobyć niełatwo. Na ebay.com można, w cenie do 100 EUR, zakupić nawet całkiem nowe pudełka w języku niemieckim.
    Mint Xfce to kawał dobrego softu.

  30. megaziuziek
    30 października, 2016 at 11:54

    Opisałeś XFCE:

    „jest doskonałą alternatywą dla tych, którzy nie chcą, nie potrafią bądź nie mogą grzebać w systemie, ustawieniach, dodatkach (…)Chcą za to mieć łatwy do instalacji, stabilny, estetyczny i
    nieskomplikowanhy do ‚wdrożenia się’ system, który nie będzie Windowsem
    ani MacOS”

    Zgadzam się.
    Sorry,ale brak opcji choćby wyświetlania na panelu przycisków okien ze wszystkich pulpitów (wiem,są tak zwane „applety”),lub przyłączenie alt+tab okien tylko z jednego pulpitu to opcje które kładą Cinnamon w przedbiegach.Ten cały „mutter” (czy jak się zwie ten menager okien) jest słaby jak jesienny liść.
    Cinnamon b ędzie dobry gdzieś około wersji 4,jak sądzę.

    XFCE ma na 20 potrzebnych opcji-18 (dodałbym tylko dwie-w Thunar „pokaż w grupach” oraz możliwość wyszukiwania,rekursywnego,jak w Dolphin,Nautilus,Caja,Nemo)
    ,Cinnamon na 20-4,oraz 20 niepotrzebnych,a KDE na 20 potrzebnych ma 200,z czego 160 można od razu wyrzucić.

  31. megaziuziek
    30 października, 2016 at 12:07

    Widzisz,niby okiem zawodowca tak,ale:
    Mint KDE działa znakomicie.
    Netrunner (Maui,wie,wyszła wersja 2 ze zmienionym repo,chyba nawet dla nich Neon to nie do końca..)
    Neon
    Manjaro
    i inne,co mają nowe KDE,nie działają u mnie tak dobrze,albo nie ma w repo tego co chce,a nie umiem wszystkiego budować ze wszystkiego tak jak Ty.
    To chyba z tym MIntem jest taka różnica,jak w tym kawale.Wiesz,jaka jest różnica między teorią a praktyką?

    I wiem,doczytałem,że Clem powiedział,że w sprawie Plasma zdają się całkowicie na Kubuntu-bacports,na forum Minta jest to

  32. megaziuziek
    30 października, 2016 at 12:08

    Nie.Stare to,w XFCE starość nie robi różnicy,ale w Plasma tak.I nie ma tego co trzeba w repo,już wolę Minta KDE.

  33. megaziuziek
    30 października, 2016 at 12:09

    Usunęli,bo ich funkcje,i w ogóle funkcje pulpitów mogą pełnić aktywności.

  34. megaziuziek
    30 października, 2016 at 12:12

    Cinnamon traci trochę rację bytu przy nowym (3.22) Gnome.Odstaje trochę do tyłu w funkcjonalności.W sumie od bardzo dawna w Cinnamon nie stało się nic na miare wspomnienia o tym.
    Cinnamon zaczyna być znany z tego,że jest znany.
    A szkoda,bo bardzo kibicuję mu,jako środowisku graficznemu (nie pomyliłem się?)

  35. megaziuziek
    30 października, 2016 at 12:24

    Co to za proporcja na Twoim ekranie?21:9?

  36. pavbaranov
    30 października, 2016 at 12:32

    Pytałeś o aktualizację Plasma – odpowiedziałem. Teraz też wiem, że najprawdopodobniej w 18.1 nie pojawi się nowsza wersja Plasma niż ta, która jest tam obecnie, albowiem zespół Kubuntu nie ma planów wprowadzenia Plasma 5.8 🙂 Zob. pierwszy komentarz: https://www.reddit.com/r/kde/comments/59udh1/plasma_58_on_kubuntu_1610/
    Być może Tobie Mint KDE „działa znakomicie”, jednakże to jest bardzo pozorne „dobre działanie” (ręczę Ci, że są znacznie lepiej działające dystrybucje z KDE od Minta, czy nawet obecnego Kubuntu). Mint KDE nie dostarcza żadnych poprawek dla Plasma/KF5/KDE Apps, w tym żadnych poprawek bezpieczeństwa. Nie masz poprawionych – w stosunku do Plasma 5.7.5, KF5.26 i KDE Apps 16.04.x – żadnych błędów, które zostały poprawione w następnych wydaniach. Stąd np. na forach znajdują się „problemy”, których nie doświadczają użytkownicy, którzy korzystają z Plasma 5, a nie jej historycznych wydań.
    Używasz co chcesz. Mi nic do tego. Jednakże właśnie z przyczyn jak powyżej twierdzę: z daleka od Mint KDE. Ta dystrybucja po prostu winna przestać istnieć, a ludzie od Minta winni się skupić na tym, na czym się znają i chcą pracować (Cinnamon, MATE).

  37. Aspa
    30 października, 2016 at 12:39

    To, co jest potrzebne a co nie, co działa genialnie, co zaś wymaga jeszcze dziesieciu wersji, by było akceptowalne – to kwestia bardzo indywidualna. De gustibus non disputandum est.

    ‚Nazywanie Cinnamona środowiskiem nadającym się do codziennej pracy,nosi
    znamiona oszczędnego gospodarowania prawdą,i w kręgu osób znających się
    na rzeczy po prostu nie uchodzi…’

    Widzisz, problem polega na tym, że jeśli za uprawnionych do wyrażania jedynie słusznych opinii uznamy tylko osoby ‚znające się na rzeczy’ i dodatkowo będziemy tych ludzi wartościować na zasadzie, co im wolno a co nie, by nie uznano ich za ‚oszczędnie gospodarujacych prawdą’ – to Linux pozostanie na zawsze domeną ‚sweterków’, przekonujących wciąz od nowa samych siebie, jak słusznego dokonali wyboru.
    Jeśli zależy nam na upowszechnieniu Linuxa – a co za tym idzie, co dla mnie osobiście szczególnie ważne, na upowszechnieniu zestawu elementarnych IDEI humanistycznych, stojących za projektem (inżynieryjnym!) Wolnego Oprogramowania – to zwyczajnie NIE WOLNO nam się obrażać na ludzi, ktorzy się ‚nie znają’. Bo to ci ludzie będą najlepszymi ambasadorami naszych idei w szerokim świecie. Statystyki pokazują dobitnie, że Mint jest jedną z najważniejszych, bo najpowszechniej stosowanych dystrybucji Linuxa i zapewne jest to Mint z Cynamonem w wiekszości przypadków. Widzisz w tym coś złego? Moja żona używa MInta z Cynamonem i jak sądzę jest jej totalnie obojętne, że według Ciebie z 20 niezbędnych funkcji, Cynamon ma tylko 4. Z jej punktu widzenia ma wszystko to, czego jej potrzeba a do tego, zwyczajnie – podoba jej się. Dobre w tym wszystkim jest to, że skoro Tobie się nie podoba, to wybierasz sobie inne środowisko, inna dystrybucję, inny pakiet programów i… jesteś zadowolony. W świecie Windowsa możesz wybrać Windows 10 albo Windows 10, ewentualnie oszczędzając nieco w zamian za zablokowanie pewnych funkcji. I jak ci wytną ulubiony przycisk ‚start’, albo dołożą znienawidzone kafle – to nic nie możesz, bo facet, któremu zapłaciłeś pieniądze zadecydował za ciebie i jeszcze ci wmawia, że dla twojego dobra.
    Doceńmy to, co mamy i dceńmy Minta z Cynamonem za to, że w pełni zaspokaja potrzeby (także estetyczne) tych, ktorzy się nie znają…

  38. pavbaranov
    30 października, 2016 at 12:51

    Zgadza się, tyle, że… tzw. wirtualne pulpity nadal w Plasma 5.x są.

  39. pavbaranov
    30 października, 2016 at 12:59

    W sumie, gdy instalowałem żonie linuksa (bo ona, cyt.: tego „czegoś” nie chce widzieć – to był komentarz o Win8.1, bo myślałem, że skoro w pracy ma Windows, to kupię jej komputer z… Windows. Cóż…), to długo się nie zastanawiałem i wybór padł na Cinnamon jako środowisko. Jak do tej pory zadowolona. To jest świetne środowisko dla osób, które używają środowiska do podstawowej obsługi komputera, a nadto chcą się łatwo w nim odnaleźć (czyt. wszystko mają w miarę uporządkowane i łatwo widoczne).
    Fakt – Cinnamon nie jest tu jedyny.

  40. megaziuziek
    30 października, 2016 at 14:26

    Też tak sądzę,ale na dziś-jest lepiej dopracowana dla mnie od innych Plasm.
    Nie używam MInt KDE-obserwuję,zobaczę jak będzie z 5.8.
    Używam XFCE,bo działa,i ma wszystko co trzeba dla mnie.
    Plasma,a wcześniej KDE,urzeka możliwościami konfiguracji,-konieczność jednak korzystania z niestabilnego,noszącego syndrom wiecznej bety środowiska to nie dla mnie.Ok,
    mówisz Plasma 5,8-co dla zwykłego uzytkownika wnosi w porównaniu w KDE 4?
    Nic
    Nie ma możliwości ustawienia każdego pulpitu osobno,Kontact jak był przerośnietym,niedziałającym kombajnem,którego Thunderbird miażdzy,tak dalej działa słabo,nie ma niektórych pakietów z KDE-4 (np knemo-mały,ale wariat,kjots,bo wybacz,ale „notatki” w wykonaniu błagam Cię „suity KONTACT” są niewystarczające,a kjots mogło zastąpić cherrytre-wspaniały notatnik.
    Akonadi,które ma działać,i prawie działa,tak dobrze,że wszystkie lepsze distra go unikają

    Bardzo podoba mi się integracja Kontact z powiadomieniami w trayu,ale na Boga,czy nowością w 5,8 musi być to,że zegar na panelu wyświetla powiadomienia z kalendarza Korganizer?Toż to było od lat w KDE-4.
    Powtarza się sytuacja z Gnome 2 i 3.Kiedy gnome 2 było bardzo dopracowane,postanowiono przejść na twór,który powinien co najmniej uzyskac status prealfa,zabierając mnóstwo funkcjonalności i dodając niepotrzebne.Dopiero dziś,pare lat póżniej,Gnome-3 zaczyna byc używalne,tak jak niegdyś Gnome 2.32.

    Minta lubie nie za KDE,czy Plasmę,ale za dbałośc o szczegóły,ot jeden-Niedziałające lub za małe ikony niektórych programów w trayu Plasma.Przykład?:
    ladi-system-tray
    qsynth

    Wiem,jest sposób na Twoim blogu,ale nie działa w Maui,Neon,Kubuntu.
    W manjaro działa,ale trzeba doinstalować pare rzeczy(python-dbus,python-gobject,python-xdg-nazwy moga sie różnić,nie znam paczek wszystkich distro na pamięć)
    -ale nie ma w repo ani w aur tego co trzeba

    A w Mint KDE działa od razu.

    I zgadzam się,mogliby zostawić to Plasma,Mate,i zrobic cos z Cinnamon,bo na razie to przypomina nic dobrego.
    Choć miłe,i sympatię mam,ale ten panel…te „applety”,rozszerzenia,eh…..
    Wieje wiochą,nawet dla sympatyka przaśności i staroci (XFCE),takiego jak ja…

  41. megaziuziek
    30 października, 2016 at 14:31

    Niekonsekwencja,ale tez możliwości konfiguracyjne,można wybrać.

  42. megaziuziek
    30 października, 2016 at 14:32

    Zgadza się,Cinnamon to dobre środowisko dla osób,które od niego zaczynają.

  43. megaziuziek
    30 października, 2016 at 14:54

    Aspa,
    Mimo mentorskiego tonu szanuję Cię,ale na Boga,nie rób mi tu wykładów z pozycji „obiektywnego” obserwatora.Znasz moje komentarze,i doskonale wiesz,że:
    nie namawiam,
    nie przekonuje
    NIE NAUCZAM
    NIE PROWADZĘ
    NIE STARAM SIĘ PRZEWODZIĆ dyskusji z pozycji „obiektywnej”
    NIE WYRAŻAM JEDYNIE SŁUSZNEJ OPINII
    NIE WCHODZE W ROLĘ MENTORA (co tobie zdarza się w co drugim wpisie)

    itp…
    Wyrażam swoje zdanie,dotyczące tylko mnie.
    Jestem osobą używającą komputera i środowiska aktywnie w muzyce,oraz pracy zawodowej,i moja ocena dotyczy jedynie mojej osoby i jej wrażeń z korzystania z w/w atrakcji na C czy P czy M.

    Zachował bym ambicję,która każe Ci mi wytłumaczyć moje wrażenia widziane z perspektywy innych,lub wszystkich pozostałych użytkowników w rozbiciu na grupy społeczne,stopień zaawansowania,wreszcie podejście do tematu-tak abym to dobrze zrozumiał-na lepszą okazję.
    Ja to rozumiem,moje podejście jest inne od większości osób nawet na tym forum,zdaje sobie z tego sprawę,wiem,jak to wygląda z perspektywy mojej mamy,ojca,kolegów z pracy w Korporacji (jestem jedyna osoba na ok 8000 w Polsce,która używa Linuxa),kolegów z zespołów muzycznych ,w których gram…
    Nie obrażam się na ludzi,którzy nie rozumieją mojego podejścia,ja z nimi na co dzień pracuję,gram,spędzam wolny czas.
    Nie mam zapędów dydaktycznych,ani misji do wykonania (a cieszy mnie to,że Ty się do takowej poczuwasz,chwalebna i rzadko spotykana postawa)

    Po prostu zapędy dydaktyczne (a wiedz,że w tym względzie szczerze Cię podziwiam,gdyż dar oratorski nie jest Ci obcy) zachowałbym na Twoim miejscu na lepsze okazje,ot co.
    Zamiast dyskutować z moim zdaniem w kwestii podejścia,proponuję dyskutować na argumenty dotyczące konkretnych rozwiązań środowisk,czy to Cinnamon,czy Plasma.
    na dyskusjach o tym,że:
    „to co dla Ciebie jest dobre,dla innego może stanowić zgoła (..),bo widzisz,cała rzecz w tym,że każdy…”
    możemy spędzić lata,wiem,że niektórzy się w tym lubują,ale ja mógłbym nie doczekać jej końca…

  44. ⲼⲶ
    30 października, 2016 at 15:02

    A owszem 🙂

  45. megaziuziek
    30 października, 2016 at 15:15

    A ja tam lubię Thunar. Można dodać swoje „czynności”,wtedy Thunar staje się naprawdę użyteczny.
    Polecam np. feh,który pozwala w dużym oknie podglądać zaznaczone pliki graficzne.
    No wspaniałe to.

  46. megaziuziek
    30 października, 2016 at 15:16

    ajajaj…
    Zazdrość czuję…

  47. megaziuziek
    30 października, 2016 at 15:19

    Dzięki (tu każdy wstawia co chce) na razie nie zeznajemy.To tylko niezobowiązująca wymiana prywatnych poglądów na tematy ogólne.
    😛
    Ja lubie Gnome na dużych monitorach.Inni to nie wiem.
    Stan mojej wiedzy na dzień dzisiejszy jest niewystarczający,aby odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie w sposób,który będzie dla Ciebie satysfakcjonujący.

  48. Aspa
    30 października, 2016 at 15:36

    Ależ drogi Kolego – owszem, znam Twoje komentarze, ale Ty powinieneś już znać moje i… być impregnowanym na mój ‚dydaktyczny ton’.
    Na swoją obronę mam tylko jedno: pamiętaj, że w to miejesce trafić mogą (i trafiają) ludzie planujący zacząć przygodę z Linuxem, ci, którzy zaczęli już tę przygodę, ale natrafili na trudności, wątpliwości, opór materii. Z jednej strony przyciąga ich jakość postów naszego Gospodarza, z drugiej zaś – dyskusje pod nimi, które mogą być równie cennym źródłem informacji. Dla mnie w każdym bądź razie niejednokrotnie takim źródłem były, bo sam uważam się za dopiero raczkującgo w świecie Pingwina. Osobiście zresztą trafiłem tutaj zmagajac się z oporną materią linuxowych wyborów i targany wątpliwościami, więc wiem, o czym piszę.
    No i tu jest właśnie pies pogrzebany i przyczyna mego ‚mentorstwa’. Różne źródła podają MInta z Cynamonem jako rzecz wartą rozważenia przez początkujacych, obawaiających się ‚linuksowego piekła’, a tutaj, w miejscu przyjaznym i przesyconym rzeczową atmosferą taki początkujący trafi na opinię kogoś o niewątpliwie imponującej wiedzy i doświadczeniu – czyli Ciebie – kategorycznie twierdzącą, że cały ten Cynamon to porażka i trzeba mu jeszcze lat rozwoju. Mój post miał za zadanie jedynie lekko zamortyzować szok, jaki mógłby być udziałem takiego zagubionego czytelnika, który wcale nie musi znać Ciebie tak dobrze, jak mi jest dane dzięki naszym kilku wymianom zdań, w jakich z przyjemnością dotąd uczestniczyłem. Teraz ów hipotetyczny czytelnik przeczyta Twoją opinię fachowca, skonfrontuje ją z moim marudzeniem ‚starszego początkujacego’, że na nas, neofitów potrzeby Cynamon jest całkiem ok – i może jednak spróbuje go zainstalować?
    Czego obu nam i wszystkim tutaj obecnym życzę 🙂

  49. megaziuziek
    30 października, 2016 at 16:00

    Ha,widzę,z dozą nieskrywanej satysfakcji (bo i na to liczyłem),że koledze nie umknęła lekka nuta ironii i sarkazmu,jaką była nacechowana moja wypowiedź.:)
    Zgadzam się,i ustępuję nieznacznie pola w dyskursie,i przyznając,że czasami skróty myślowe przeze mnie tu stosowane, mogą niektórych,nie wprawionych z retoryką moich wypowiedzi wprowadzić w lekkie zakłopotanie,zwane dysonansem poznawczym,lub,co gorsza w błąd.
    Wybacz,ale wiedza,która posiadam,nie jest wystarczająca,aby dobrze doradzić WSZYSTKIM,którzy czytają to forum,tym bardziej,że nie uważam się za fachowca-takiej roli zatem nie wezmę na swoje barki.
    Będą zatem te moje skromne przemyślenia nosić znamiona stronniczości,spowodowanej latami MOICH doświadczeń,przemyśleń,uwarunkowań-nie będą zatem uniwersalne,nie będą nosiły znamion obiektywizmu-ale z pokorą będę musiał się z tym pogodzić.
    Z radością jednak zauważam,że podobnie jak w świecie open-source,prawo wyboru,wolnego wyboru,nie nakłada na czytelników tegoż forum obowiązku czytania,czy tez ufania moim opiniom,czy tez przemyśleniom.

    Zatem dokładając się do życzeń,i mając w przyszłości na uwadze wiedzę,którą dziś posiadłem,życzę miłej niedzieli:).
    A sam,oddale się skromnie,gdyż wróciłem dziś o 8 rano z wesela,na którym miałem przyjemność grać,i jedyne czego pragnę to duchowa uczta w innym temacie-dobry film.
    Gran Torino.

  50. ⲼⲶ
    30 października, 2016 at 17:35

    Zazdrość brzydki uczuć, nie polecam (zazdrości, nie monitora) ;p

  51. Xyzz
    30 października, 2016 at 18:43

    Mint mintem, kiedyś używałem, było – minęło. A Cinnamon został na stacjonarce (na pewno był to bardziej świadomy wybór, niż instalacja distra z prekonfigurowanym środowiskiem). Nawet temat cinnamona z minta sobie „podwędziłem” (i zmodyfikowałem lekko css, by spójnie z tematem GTK wyglądało).

    A pod maską siedzi sobie Arch. http://i.imgur.com/704nIEv.jpg?1

    Taki protip, Thunara można używać pod Cinnamonem – nikt nie jest skazany na lekko upośledzone Nemo. Dodatkowych zależności też tylko kilka (jak się ma już gtk2 w systemie). Używam thunar-extended z Aur. Podzielony widok musi być i basta.

    Xfce trochę mi szkoda, niby jest kompletne, stabilne, ale naprawdę niewiele się tam nie dzieje. Do przepisania pod GTK3 długa droga…

  52. pavbaranov
    30 października, 2016 at 18:57

    „mówisz Plasma 5,8-co dla zwykłego uzytkownika wnosi w porównaniu w KDE 4?
    Nic”
    I tu się bardzo mylisz. Wnosi tzw. wsparcie. Nie interesuje mnie jak „dobre” jest KDE4 (bo jest) interesuje mnie natomiast, czy jeśli się zdarzy jakiś błąd, to mogę liczyć na jego naprawę. W KDE4? Nie. W Plasma 5 – tak. Wystarczy? Jeśli nie – to nie mamy o czym rozmawiać, albowiem rozmawiamy na bardzo różnych płaszczyznach.
    Owe Qt5 w porównaniu z Qt4 oferuje właśnie… wsparcie.
    Oczywiście może to dla Ciebie nic nie znaczyć. Problem jedynie w tym, czy z powodu ignorancji (sorry jestem prawnikiem – tu być może to coś innego znaczy) można wyciągać jakieś konstruktywne wnioski. Wg mnie nie.
    Plasma – jakakolwiek – potrafi się wywalić jeśli – dystrybucja ją niewłaściwie przygotuje lub uzytkownik spieprzy. Inaczej to działa bardzo stabilnie. Każde środowisko jestem w stanie wywalić. I co z tego? Czy to ma znaczyć, że jest ono złe, czy, że ja nie potrafię się nim posługiwać (lub opiekunowie dali tyłka). Dla mnie to drugie.
    Z całym szacunkiem dla Ciebie – pozostałe kwestie pominę. Z faktu, że nie potrafisz się posługiwać nożem nie można wyciągać ogólnej informacji, że nóż do niczego się nie nadaje.

  53. pavbaranov
    30 października, 2016 at 18:59

    ???

  54. Ittaj
    30 października, 2016 at 19:06

    Też lubię Xfce i próbowałem różnych distro z tym środowiskiem. To zapewne kwestia gustu, ale Mint Xfce absolutnie mnie niczym nie zachwycił. Xubuntu jest równie ładne ale za to stabilniejsze, Debian jeszcze bardziej stabilny i lekki, a Manjaro najbardziej podatne na modyfikacje, personalizacje i ze świetnie zoptymalizowanym Compiz. Dla początkujących chyba najlepsze będzie Xubuntu. Jeśli cenisz sobie stabilność to polecam spróbować Debiana, a jeśli lubisz bajery to Manjaro.
    Wszystkie wyżej wymienione dystrybucje mają Xfce.
    Xfce to środowisko graficzne a nie system, to jak Aero/Metro w Windows.

  55. etmoon
    30 października, 2016 at 19:10

    Tyle lat na linuksie a ja nadal zielony (bo w pracy na skrzynce używam Cinnamon z Gentoo i pracuje mi się lepiej niż z Gnomem) :/

  56. megaziuziek
    31 października, 2016 at 1:04

    Chodzi mi o to,że można korzystać albo z aktywności,albo z wirtualnych pulpitów,albo ze wszystkiego.

  57. pavbaranov
    31 października, 2016 at 6:58

    Wirtualne pulpity masz „wszyste” w linuksa. Aktywności są wyłącznie w KDE. Do wielu pulpitów ludzie się przyzwyczaili, z aktywnościami nie bardzo jeszcze wiedzą co mogą robić 😉 Możliwości aktywności są natomiast większe.
    Niekonsekwencji nie widzę. Większy wybór – oczywiście.

  58. Jarek
    31 października, 2016 at 9:19

    Przepraszam za smieszne pytanie ale jestem mega początkującym userem Minta.
    Czym sie wlasciwie rożni ten Cinammon od MATE i XCFE? Przesiadlem sie na Cinammon z windy – pasek statusu jest rozwijalne menu ala start jest da się w miare bezboleśnie ogarnąć. Czy te inne srodowiska roznia sie az tak bardzo ze dyskutujece o zaletach jednego ad drugim? To nie jest tak ze po prostu Cinammon jest relatywnie ciezki dla kompa – międli dyskiem wyje wentylatorem itp. a te pozostale sa po prostu dla „starszych” komputerów??

    Może trochę naiwne pytania ale jak skończycie się smiać rzućcie troche swiatła dla nooba.
    Pozdrawiam

  59. Русский из леса
    31 października, 2016 at 9:50

    Twórcom różnych środowisk przyświecają różne cele. Zasadniczo, Cinnamon ma być dla Kowalskiego, co tylko Windowsa obsługiwał, z założenia ma być do niego jak najbardziej zbliżony. Stąd też ta ociężałość i różne wodotryski. XFCE ma być szybki, i jest przeznaczony dla ciut bardziej zaawansowanych użytkowników. Twórcom MATE z kolei nie podobały się zmiany w GNOME 3 i zrobili forka starej wersji, priorytetem nie jest szybkość tylko utrzymanie dotychczasowej filozofii GNOME. Ale szczerze mówiąc obydwa środowiska są jak dla mnie na tyle podobne, że nie widzę sensu istnienia MATE, opartego na przestarzałej wersji GNOME, może ktoś mnie oświeci?

  60. pavbaranov
    31 października, 2016 at 10:18

    Śmieszna, to będzie odpowiedź, bo nie wiadomo jak jej udzielić 🙂
    No, ale… jeśli chodzi „podstawowy” wygląd, jak to, czy panel jest jeden, dwa, na dole, na górze, jakie ma menu (a la „start”) – w zasadzie nie ma większego znaczenia, albowiem niemal wszystkie środowiska jesteś w stanie do siebie upodobnić do tego stopnia, że niekiedy będzie trudno je rozpoznać. Może wyjątkiem są tu Gnome 3 i Unity oraz Enlightenment.
    Czy środowiska, o które pytasz się różnią? Tak – różnią. Czy dla Ciebie się różnią? Nie. Po prostu wybierasz to co jest Ci wygodne. Zwłaszcza, że wybór dowolnego środowiska nie jest podpisaniem z nim cyrografu na całe życie.
    Drugie kryterium wyboru, to dostosowanie odpowiedniego środowiska do własnego sprzętu. Niektóre bowiem są bardziej, inne mniej zasobożerne (choć i to się zmienia).
    Trzecie, to odpowiedź na pytanie jak często chcesz być zaskakiwany „nowościami”. XFCE jest bardzo rzadko aktualizowane i co do zasady – niewiele tu się zmienia. Cinnamon polega jakiemuś tam wolnemu rozwojowi i co jakiś czas (pewnie ze 2x w roku) masz nowe wersje, które coś tam przynoszą (możliwość pionowej lokalizacji paneli jak w wersji 3.22 itp.). MATE… to środowisko w najbliższym czasie czeka przesiadka na Gtk3 (co dla Ciebie obecnie nic nie znaczy), reszta (czyli od strony obsługi, wyglądu itp.) nie powinno się tu nic zmieniać i nie zmienia od bardzo wielu lat.
    A jeśli chcesz bardziej konkretnych (czyt. technicznych) odpowiedzi, to zerknij choćby na wikipedię (najlepiej angielską) i znajdziesz tam i opis i porównanie poszczególnych środowisk.

  61. Inter
    31 października, 2016 at 14:57

    Żartujesz chyba!!! Toż ja śniłem o czymś takim i z zazdrością spoglądałem w kierunku konkurencyjnych rozwiązań! Jak tylko w domu będę to przetestuję.

  62. megaziuziek
    31 października, 2016 at 17:29

    1 . Wybieramy w Thunar>edycja>czynności

    2.Dodajemy nową czynność i wklejamy
    w zakładce „ogólne”:

    nazwa-pokaż zaznaczone obrazki
    polecenie-feh %F

    W zakładce „wyświetlanie” zaznaczamy pliki graficzne

    instalujemy feh

    Od tej pory mamy menu kontekstowe w Thunar „pokaż zaznaczone obrazki”

    🙂

    Czynnośc „graj 15 sekund”:

    polecenie- mplayer %f -really-quiet -endpos 15
    zaznaczamy pliki dzwiękowe i wideo.

    Są jeszcze czynności do konwertowania (na/z pdf/jpg/png),przycinania obrazków,sprawdzanie wolnego miejsca na dysku i mnóstwo innych

  63. Robert Masi
    31 października, 2016 at 20:21

    Ja w ogóle nie wiem o co ta dyskusja o dupie maryny, tym bardziej pomiędzy „mądralami” linuxowymi 🙂
    Środowisko powinno być „przeźroczyste” dla użyszkodnika i już. W XFCE mam te 16 pixeli u góry z jakimś zegarkiem, pogodą netem, ram i już..Byłem fanem KDE, pobawiłem się, dojrzałem..i dałem sobie spokój.
    Bo na to wszystko nakładam jakieś ciężkie Chromium czy inne krowiaste oprogramowanie..

    I tak na marginesie, czy goście od KDE nie zdają sobie sprawy, że wszyscy po instalacji od razu wywalają to chore AKONADI czy Baloo?

  64. pavbaranov
    31 października, 2016 at 20:37

    Tak na marginesie – nie 🙂 Oczywiście jeśli wiemy, o czym mówimy. Mam wątpliwości.

  65. Robert Masi
    31 października, 2016 at 21:00

    Odnoszę wrażenie, że niektóre działy ogólnie pojętej informatyki i programistów zataczają jakieś takie wielkie koło…Robią nową wersję, obcinają funkcje, i potem z wielkim hukiem to przywracają..vide Opera Windows 10, nawet Plasma.. Nudzi im się chyba..:)

  66. Inter
    31 października, 2016 at 22:30

    Zainstalowałem i się rozczarowałem. No bo niby nie wiem czemu wyobraziłem sobie, że będzie to działać tak jak w Total Commanderze, Krusaderze, Dolphinie czy w przeglądarkach grafik typu XnView. Po najechaniu kursorem na miniaturę zdjęcia, obok automatycznie pojawia się jego powiększenie. A tutaj trzeba zrobić prawoklik i wybrać opcję. Zaharować się można. To już lepiej działa ristretto spod dwukliku.

    Znam czynności i wiem, że wyobraziłem sobie coś niemożliwego do uzyskania poprzez ten mechanizm, który jest niczym innym jak dodaniem polecenia do menu kontekstowego.
    Konwertowanie sobie zrobiłem. Mam też zmianę rozmiaru dla obrazków i edytuj jako admin dla tekstowych.

  67. Hawk
    1 listopada, 2016 at 10:00

    MATE 1.16 to już GTK+ 3.22 na razie w Ubuntu 16.10.

  68. pavbaranov
    1 listopada, 2016 at 10:56

    Mate 1.16 daje się budować zarówno na Gtk+2, jak i Gtk+3. Akurat w *buntu wybrali to drugie.

  69. christo
    3 listopada, 2016 at 13:51

    Po co wywalać wystarczy config poprawić i zbyte.Bardziej się by przydał niezależny pulpit, czyli każdy inny .

  70. K
    7 listopada, 2016 at 9:20

    Wydano właśnie Netrunner Desktop 16.09 “Avalon” oraz upgrade do Plasma 5.8.2 i Frameworks 5.27

  71. Red Shoehart
    1 grudnia, 2016 at 0:36
  72. Przemek
    6 stycznia, 2017 at 12:04

    Da się już zaktualizować?? Nic w update nie ma…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »