przystajnik

O czym śpiewa wołowina

Taaak. O czym śpiewa, nawet martwa, wołowina? Można to sprawdzić za pomocą programu DeaDBeeF (historia wyrażenia). Wyśpiewa nam wszystko.

DeaDBeeF to odtwarzacz audio aspirujący do miana minimalistycznego ale z dużymi możliwościami. Termin ‚odtwarzacz audio’ może wciągnąć na wiele twarzy znudzony grymas i ziewnięcie, ale splot niektórych faktów i cech tego programu, dają podstawy by myśleć o nim w górnolotnych kategoriach. Co zatem potrafi?

* mp3, ogg vorbis, flac, ape, wv, wav, m4a, mpc, cd audio (and many more)
* sid, nsf and lots of other popular chiptune formats
* ID3v1, ID3v2.2, ID3v2.3, ID3v2.4, APEv2, xing/info tags support
* character set detection for non-unicode id3 tags – supports cp1251 and iso8859-1
* unicode tags are fully supported as well (both utf8 and ucs2)
* cuesheet (.cue files) support, with charset detection (utf8/cp1251/iso8859-1)
* tracker modules like mod, s3m, it, xm, etc
* HVSC song length database support for sid
* gtk2 interface with efficient custom widgets
* no GNOME or KDE dependencies
* minimize to tray, with scrollwheel volume control
* drag and drop, both inside of playlist, and from filemanagers and such
* control playback from command line
* global hotkeys
* multiple playlists
* album artwork display
* 18-band graphical equalizer
* metadata editor
* user-customizable groups in playlists
* user-customizable columns with flexible title formatting
* radio and podcast support for ogg vorbis, mp3 and aac streams
* gapless playback
* plugin support; bundled with lots of plugins, such as global hotkeys and last.fm scrobbler; sdk is included
* duration calculation is as precise as possible for vbr mp3 files (with and without xing/info tags)
* was tested and works on x86, x86_64 and ppc64 architectures. should work on most modern platforms

Czyli całkiem normalny zestaw czynności. Od siebie dodam, że program posiada sporą listę pluginów (niektóre z nich podejrzewam o powiązania z Audaciousem), które dają praktycznie możliwość odtworzenia wszystkiego, co posiadam na dysku. Zagrają nam też radia internetowe, choć program nie posiada jakieś wyspecjalizowanego przeglądania stacji. DeaDBeef pozwala na używanie kart dla list odtwarzania, dzięki temu można szybko się przełączać np. między zapisanymi stacjami radiowymi, a plikami z dysku. Możemy również edytować tagi ID w utworach, minimalizować program do zgrabnej ikonki w tray’u, konfigurować wygląd odtwarzacza (GTK2), włączyć equalizer i odczytywać/zapisywać jego ustawienia. Ustawić można również resampling danych i inne ciekawe niuanse udawania, że muzyka gra lepiej, niż jest faktycznie. Możliwości jest wiele. Jednak niektórym zabraknie obsługi kolekcji, czy wyświetlania danych o utworze/artyście, czy też skórek a’la Winamp.

Co zatem wyróżnia ten program na tle innych? Cóż, to prosty odtwarzacz, ale tak solidny, że aż serce rośnie. Dodatkowo, obciążony całkiem sporą playlistą – nie chce zużyć więcej niż 26MB pamięci RAM. Dla ceniących minimalizm to miła niespodzianka.

Program jest do ściągnięcia z oficjalnej strony w postaci paczki .deb dla Debiana, lub po dodaniu repozytorium PPA dla Ubuntu (Karmic, Lucid):

sudo add-apt-repository ppa:alexey-smirnov/deadbeef

Lubiącym aby im grało prosto i skutecznie – polecam.

Jak niektórzy zauważą na mojej playliście ze zrzutu ekranu, dzisiejszy wpis jest dedykowany pamięci Ronniego Jamesa Dio, który 16stego maja rano wyruszył w swoją ostatnią trasę koncertową w wieku 67 lat. Frontman znany z napędzania swoim nieprzeciętnym wokalem takich kapel jak Elf, Rainbow, Black Sabbath, Dio. Porusz niebiosa, czy gdzie się też wybrałeś, Ronnie James Dio.

 

Post navigation

Translate »