przystajnik

Ubuntu 19.04 Disco Dingo wygląda dobrze

Na tę chwilę czekali wszyscy fani Ubuntu jak i przeciwnicy tej marki. Oczekiwaliśmy tak wiele odpowiedzi na tak wiele pytań – czy realizowany mariaż ze środowiskiem GNOME sprawdza się tak, jak obiecywano. Czy poprawki w GNOME naprawdę usuwają to, co miały usunąć i czynią całość zwinnym i optymalnym przedłużeniem ramienia użytkownika. Na koniec – czy Ubuntu 19.04 Disco Dingo będzie miało jakieś ciekawe tapety. I oto nadszedł dzień premiery tego wydania. I co?

digiKam 6.1.0 i wtyczki od nowa

Wszyscy znamy edytor zdjęć digiKam i jego niebagatelny wkład w jakość katalogowania tychże. Jednak z pewnością jednej lub drugiej osobie czegoś w programie może brakować. A to jakiejś prozaicznej funkcji, która przewraca nasz workflow na łopatki. A to czegoś większego i przełomowego, stanowiącego o charakterze programu. Takim czymś był system wtyczek Kipi, których rozwoju zaprzestano od wersji 6.0.0. A wraz z digiKam 6.1.0 zaprezentowano następcę – system DPlugins z setkami nowych narzędzi.

Zasłyszane pod śmietnikiem – Darktable ewoluuje

Kilka ciekawostek które „dzieją się” za kulisami projektu Darktable pozwala przypuszczać, że wydanie inicjujące serię 2.7 będzie niezłą okazją do otworzenia szampanów. Bowiem obok oczekiwanych zmianach we wtyczkach, modułach i filtrach, ekipa odpowiedzialna za ten projektu udostępniła podgląd poprawionego interfejsu dla tego programu. I co można powiedzieć. To po prostu onieśmiela.

Microsoft Edge w końcu dla Linuksa! Kiedyś…

Ujmijmy to tak – technicznie jest to już niemal zupełnie wykonalne. Wystarczy przypomnieć sobie, że jakiś czas temu Microsoft porzucił sny o potędze i wycofał się z pola walk o palmę najlepszej przeglądarki WWW. Ogłoszono tym samym, że nadchodzące wydanie Edge będzie zbudowane od nowa i w oparciu o zdobycze technologicznego projektu Chromium. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że niemal wszystkie programy o tym samym rodowodzie są dostępne dla Linuksa (Brave, Vivaldi i inne), to dlaczego by nie Edge? Naszym domysłom wtóruje jeden z deweloperów.

GIMP 2.10.10 jak gdyby nigdy nic

Nowe, regularne wydania edytora graficznego GIMP to nie jest z pewnością rzecz do której przywykliśmy. A jednak. Najnowszy GIMP 2.10.10 po kilku miesiącach od poprzedniego wydania (2.10.8 z listopada 2018) jest nieco „spóźnionym” gościem na naszych pulpitach, ale nie zmienia to faktu, że po raz kolejny dostarcza zdrową porcję emocji.

Trwało to zbyt długo – WPS Office 11.1.0.8372

Czasy kiedy użytkownicy Linuksa byli skazani na jedyny pakiet biurowy minęły bezpowrotnie. Obecnie ciężko się zdecydować na któreś z rozwiązań, bo przeróżne są też kryteria oceny ich przydatności. Ale taki WPS Office może spodobać się niektórym osobom. Nie dość, że gwarantuje niemal wzorcową zgodność z wiodącym pakietem biurowym, to jego wersja linuksowa doczekała się najpoważniejszej aktualizacji od kilku (kilkunastu?) miesięcy.

G’MIC 2.5.6 nie zawodzi

Osoby poszukujące niebanalnych rozwiązań służących obróbce grafiki z pewnością już od dawna mają przetestowany dodatek G’MIC. Dodatku, bo dla większości użytkowników to właśnie forma wtyczki dla GIMPa jest najbardziej znanym i przystępnym wcieleniem tego wielofunkcyjnego silnika obróbki grafiki. Najnowsze wydanie G’MIC 2.5.6 nie zawodzi – po raz kolejny dostajemy garść nowości i co najmniej jeden filtr, który może uziemić naszą szczękę.

Vivaldi 2.4 gra tak jak lubisz

Społecznościowy sukces (lub też akceptacja) przeglądarki Vivaldi to rzecz niezaprzeczalna. Wśród wysypu produktów wykorzystujących kod Chromium a przede wszystkim silnik Blink, tytułowa przeglądarka to prawdziwy ewenement. A to za sprawą niebagatelnych możliwości dostrojenia jej według własnych upodobań. Wystarczy spojrzeć na najnowsze dzieło – Vivaldi 2.4.

Translate »