przystajnik

Vista zetrze Linuksa

Nowy system od pana Billa i jego wesołej kompani stał się faktem dokonanym. Nie sposób nie dostrzec jego wydania, wszędzie się o tym trąbi, a po ulicach biegają ludzie z wypiekami na twarzy ( a może to sprawka -2 stopni w słońcu ? ).
Co mi do tego ? W zasadzie nic. Nawet mnie nie ciągnie, żeby testować tę nowinkę.
Ale oficjalne wydanie oznacza nową epokę. Nową w sensie nawrotu ( nowego frontu ? ) wojny Linux vs. Windows. Już za niedługo będziemy mogli poczytać co to Vista potrafi, a czego Linux nie umie. Lub vice versa.
Prawdę mówiąc, to już się zaczęło.

Cóż – nawet mi się czytać nie chciało. Człowiek przez tę niby-zimę się jakiś rozlazły robi.
 

Post navigation

  • Tytuł notki stał się jednym z lepszych dowcipów tego tygodnia 🙂

    Tak się zdziwiłem, bo szukam właśnie jakiejś klawiatury nowej i szykuję się do zakupu… Microsoft Ergonomic Value Pack. Na stronie sklepu internetowego, przy okazji przeglądania jego zasobów, zauważyłem informacje o możliwości zakupu Visty – wydawało mi się, że nowy Windows wejdzie dopiero na początku przyszłego roku, nie wiem dlaczego ;>

  • MS Ergonomic ? To znaczy, że trzy kluczowe klawisze są w dogodnym dla użytkownika położeniu ? Nigdy więcej syndromu rozcapierzonych palców ? 🙂

    Smutne jest też to, że wszystko jest „MS compatibile” – co najmniej, jakby ten system był niszowy i wymagało to prowadzenie usera za rączkę co może kupić, a co nie.

  • bob_er

    dajecie sie porwac marketingowi…

    microsoft utopil kupe kasy w viste, wiesc gminna niesie, ze wcale nie jest pewne, ze ludzie rzuca sie na ten system (z powodu m.in. drm, obslugi sprzetu (czyli gier), zabezpieczeniami itp) wiec ms musi na marketing postawic (a w tym sa dobrzy). pamietacie jak windows 95 wchodzi na rynek – co sie dzialo – dzis mamy powtorke?

  • @Salvadhor – możesz pisać, co chcesz, ale jak dla mnie są to klawiaturki idealne 😛 Pamiętam jeszcze te zamierzchłe czasy, jak kupowaliśmy z ojcem naszego mistrzowskiego peceta 133 MHz, bodaj 64 MB RAM i Seagate 2,5 GB (ale rządziliśmy z bratem na podwórku :D) i właśnie z Windowsem 95 zapaczkowanym (gdzieś mam płytkę i chyba nawet instrukcję obsługi doń :P) to dorzucili nam, z dobrego serca, klawiaturę od Microsoftu – taką zwykła białą, ale właśnie ergonomiczną. Służy do dziś (kabel trzeba było trochę unowocześnić, żeby był kompatybilny z wyjściem PS/2 [czy jak toto się tam nazywa]) i jest po prostu idealne. A logo firmy można zawsze zdrapać 😛

  • Ja bym się wstrzymał z zakupem, aż na sieci zaczną się pokazywać HOWTO z workaroundami na ewentualne niekompatybilności 😉

  • Ja też mam klawiaturę Microsoftu i jest świetna. Mam na niej nawet specjalne klawisze do przełączania pulpitów (w Ubuntu) 🙂

  • madman

    @Hadret, grizzly3: Wniosek z tego taki, ze Microsoft powinien zajac sie produkowaniem sprzetu ze swoim logo, a oprogramowanie sobie darowac 😉

  • bober

    ze klawiatury z logo ms sa dobre to jest to nawet logiczne – w koncu to w chinach je robia, a microsoft zapewnia tylko logo i dystrybucje… 🙂

  • bob_er ma rację: czarowanie marketingowców. Mój WinXP działa na tyle zadowalająco, że nie podnieca mnie nowy system. Po pierwsze z powodu swojej ceny, po drugie z powodu wymagań sprzętowych i po trzecie z powodu polityki M$ – chodzi o limit instalacji legalnego systemu.

    A tytuł notki – cóż 🙂

  • bober, moja klawiatura jest z Tajlandii 😉

Translate »