przystajnik

Aftershot Pro 2.1.2.10

aftershotpro

Corel po przejęciu edytora Bibble Pro, a obecnie Aftershot Pro stara się sukcesywnie odzyskać zaufanie użytkowników tego programu. Początkowe niekończące się oczekiwanie na reakcję ze strony nowego właściciela marki w kwestii obsługi nowych matryc i nowych aparatów można puścić w niepamięć, gdy ostatnie aktualizacje studzą emocje. Pojawią się częściej, wnoszą obsługę nowego sprzętu, jak też inne poprawki.

Weekend z dystrybucją: ChaletOS 14.04

chaletos

Sztuka dostosowania się do użytkownika to drażliwa sprawa. Wiodące rozwiązania mają w tej kwestii ułatwione zadanie, gdyż istnieją, ludzie je kupują, używają i nie zastanawiają się, czy można inaczej. Co pozostaje alternatywom? Albo wprowadzić taki poziom innowacji, że świat to zauważy, albo udawać, że są wiodącymi rozwiązaniami. Na ile to moralne, innowacyjne, wygodne i twórcze – każdy może ocenić samodzielnie, choćby na przykładzie dystrybucji ChaletOS, której domyślny wygląd nietrudno skojarzyć z produktami wiadomej korporacji.

Współpraca popłaca – instalator Calamares

calamares

Kuriozalnie, w świecie opensource rzadko widuje się daleko posuniętą współpracę pomiędzy deweloperami różnych zbieżnych rozwiązań. Zwykle ich ewolucja polega na tworzeniu coraz to kolejnych forków przez nowe pokolenia młodych i gniewnych deweloperów opanowanych własną wizją na dany temat. Tym samym z uznaniem i z brawami należy powitać wspólną inicjatywę twórców kilku dystrybucji, której to owocem stał się uniwersalny i modułowy instalator systemu Calamares.

Pixeluvo 1.5.2

pixeluvo

Po niemal półrocznej przerwie ukazała się kolejna wersja komercyjnego edytora graficznego Pixeluvo 1.5.2. Dla użytkowników Linuksa zajmujących się obróbką grafiki to niemal jedyna możliwość przeniesienia się w inne wymiary użyteczności i intuicyjności, po krzywdzących dla niektórych przygodach z GIMPem (do którego siłą rzeczy Pixeluvo będzie porównywany przede wszystkim). Pixeluvo ma atrakcyjny i przemyślany interfejs, większość rzeczy na swoim miejscu, sporo filtrów, bezproblemowo radzi sobie z RAWami (32bitowa precyzja), choć z pewnością nie jest też wolny od błędów (póki co).

Picty się aktualizuje

picty

Stosunkowo mało znany a wręcz zapomniany menadżer zdjęć (również tych w formacie RAW) Picty doczekał się ostatnio paru aktualizacji oraz poprawek. Nie oznaczają one jakiegoś wybitnego przełomu w funkcjonowaniu programu, ale zgrabnie nawiązują do obecnych standardów (np. odświeżone API Flickra). Oprócz tego cała koncepcja użytkowania pozostała bez zmian – katalogowanie zdjęć bez potrzeby ich przenoszenia, tworzenia bazy danych, itp. – czyli działanie na zastanej i wskazanej strukturze katalogów i plików.

GIMP Magazine #8

gimpmagazine

Na fali ostatnich nowości nt. edytora graficznego GIMP, wypada wspomnieć o nowym numerze pisma GIMP Magazine #8. Magazyn wydawany w wersji elektronicznej z różną regularnością (ostatnio z ambicją bycia miesięcznikiem) możemy bezpłatnie pobrać ze strony projektu w formacie pdf . W aktualnym wydaniu możemy zapoznać się z pracami Iana Muttoo.

Czy świat potrzebuje Linuksa?

blabla-icon

Dziwne dla wielu osób tytułowe zapytanie wbrew pozorom ma głębsze podłoże egzystencjalne. Fanów Linuksa nie trzeba bowiem przekonywać o potrzebie istnienia Linuksa – dla wielu jest to stan tak oczywisty, jak woda w rzece, śnieg w zimie, zieleń w lesie, światło i ciemność. Tym bardziej trudno jest wyobrazić sobie obecną cywilizację i nasz rozwój technologiczny bez wolnego kernela linuksowego. Jednak spore grono oportunistów wzruszy ramionami – dla nich moment korzystania z linuksowego desktopu jest jedynie doraźną formą świadomego kontaktu z pewną wykraczającą poza ich pojmowanie koncepcją świata. Będą oni w gronie społeczności opensource do momentu, gdy np. Windows będzie oferowany już za darmo. Potem o Linuksie zapomną, ale czy Linux zapomni o nich?

GIMP – alibi za rok 2014

gimp-logo

Wielu użytkowników postawiło już krzyżyk na niekończący się rozwój GIMPa, który z roku na rok jest przepisywany, poprawiany i sklejany w funkcjonalną całość. Najpierw przez lata nie mogliśmy się doczekać większej precyzji obróbki (16bit i więcej), niektórzy z westchnieniem ulgi przyjęli wprowadzony w końcu tryb jednego okna, a jeszcze inni nadal czekają na prawidłową obsługę CMYK. Lista życzeń i wymagań wobec tego wiodącego (bo niemal jedynego) edytora grafiki jest długa. Ostatnie wydania naprawcze z serii 2.8.xx nie wnoszą większych udoskonaleń w obrębie narzędzi, filtrów i nowych zachowań programu, dlatego wszyscy wypatrujemy tęsknie wydania 2.10, które pod wieloma względami ma być przełomem. Ale jak wiemy, GIMP 2.8 miał premierę w 2012 roku i do tego czasu słuch o wersji 2.10 niemal zaginął. Czy aby na pewno? Wątpliwości o zastoju w rozwoju GIMPa rozwiewa zbiorcze zestawienie prac poczynionych nad programem w 2014 roku.

ClipGrab 3.4.8

clipgrab

Jeżeli z wielorakich względów komuś nie do końca pasował opisany niedawno zamknięty program 4k Video Downloader, to być może przychylniejsze recenzje otrzyma otwarto-źródłowy ClipGrab. Ten program podobnego przeznaczenia (pobieranie materiałów z serwisów wideo/audio), nieco bogatszy w opcje, powinien zadowolić każdego użytkownika (no chyba, że ktoś nadal będzie się upierał przy youtube-dl). W dodatku, można zainstalować go „po ludzku” z repozytoriów.

Terminal pogryzł człowieka: pv

gnome-terminal

Nawet jeżeli ktoś nie żywi sympatii do linuksowego terminala, to potrafi wymienić co najmniej jedną czynność, którą łatwiej i wygodniej jest przeprowadzić w terminalu. Moim ulubionym zajęciem jest nagrywanie obrazów iso na pendrive’ach za pomocą programu dd. Szybko, łatwo, skutecznie (o ile dobrze wskaże się urządzenie wyjściowe) i tylko czasem może brakuje informacji, ile jeszcze taki proces nagrywania zajmie czasu, albo w który miejscu akurat się znajduje. I tu z pomocą przychodzi pv, którego skromna nazwa nie odzwierciedla miodności płynącej z kontrolowania przesyłania danych potokami w Linuksie.

Odświeżony płaski GIMP

gimpflat

Ponieważ oczekiwanie na przełomowe wydanie GIMP 3.0.0 dłuży się nam niemiłosiernie, można spróbować poprawić sobie humor samodzielnie unowocześniając odrobinę interfejs tego edytora graficznego. Po takiej poprawce może GIMP nadal będzie posiadał taki sam zestaw funkcji i braków, ale za to w jakże będącej na topie szacie graficznej. Dzięki temu nasi znajomi używający Photoshopa nie będą już nam wytykali wyglądu używanego przez nas programu…

Linux Mint 17.1 „Rebecca” Xfce

linuxmint

Nie upłynęło zbyt wiele gigabitów w sieci i w chwilę po całej plejadzie odmian dystrybucji Mint, nadszedł czas na finalną wersję ostatniej z nich – Linux Mint 17.1 Xfce. Jak można wnioskować po nazwie, ta wersja skierowana jest do miłośników środowiska Xfce, a całość można nazwać jedną z najładniej poskładanych dystrybucji z wykorzystaniem wspomnianego środowiska.