przystajnik

Autopano Pro/Giga 3.7.0 – panorama za pieniądze

Logo-Autopano-Giga-2010

Są użytkownicy, którzy pomimo bogatego wyboru programów w Linuksie wciąż tęsknią za jakością wynikającą z komercyjnego charakteru programu. Tacy użytkownicy nie są pozostawieni sami sobie – bo choć może płatnych rozwiązań dla Linuksa nie ma za wiele, to te które są uczciwie zasługują na swoją cenę. Jednym z takich rozwiązań jest program do klejenia panoram (i nie tylko), autorstwa firmy Kolor, która specjalizuje się w oprogramowaniu przeznaczonym do łączenia naszych zdjęć w ciekawy efekt końcowy – jak właśnie wspomniane panoramy, ale i wirtualne wycieczki, itp. Autopano Pro/Giga 3.7.0 to kombajn ich autorstwa służący tworzeniu efektownych widokówek i po zapoznaniu się z wersją demo każdy może stwierdzić, czy wart jest on swojej ceny.

Terminal pogryzł człowieka: newsbeuter

gnome-terminal

Wydawać by się mogło, że zamknięci w ciasnych ramach terminala użytkownicy nie są skorzy do wychylania nosa poza jego kojącą czerń. Jednak terminal jak najbardziej może służyć do kontaktowania się ze światem zewnętrznym, choćby w celu doczytywania w wolnych chwilach różnych wiadomości z subskrybowanych kanałów RSS. Programów które to umożliwiają jest kilka, nie każdy o nich wie, a jednym z najpopularniejszych i masowo dostępnych jest newsbeuter

PhotoFlow 0.1 – wszystko jest warstwą

PhotoFlow - królestwo warstw

PhotoFlow to niedestrukcyjny edytor graficzny, które ma wszelkie cechy ku temu by stać się gwiazdą wśród podobnych programów dla Linuksa. W zamyśle twórcy ma być on pomocny w retuszu zdjęć, od surowego formatu RAW, aż po wysokiej jakości wydruk. Co czyni PhotoFlow dość wyjątkowym rozwiązaniem dla fotografów, to jego niedestrukcyjny silnik (oparty na VIPS) o wysokiej precyzji (8/16/24/32bity na kanał) oraz praca na warstwach i grupach warstw. Można powiedzieć, że w tym programie wszystko jest warstwą.

Weekend z dystrybucją: Pisi Linux 1.1

Pisi_Logo

Wśród ogromu dystrybucji niewiele jest takich, które mogą pochwalić się autorskimi rozwiązaniami. Jeśli nawet, to są to niewielkie skrypty, konfiguratory lub inne drobnostki ułatwiające życie przeciętnemu użytkownikowi. Jednak niewielu twórców dystrybucji decyduje się na takie kategoryczne rozwiązania jak własny format paczek, własne repozytoria i tworzenie dystrybucji od faktycznego zera. Czy wobec obecnego stopnia rozbudowania Linuksa to ruch szalony? A dlaczego mielibyśmy być dożywotnio skazani na cztery – pięć dystrybucji głównego nurtu i oferowane przez nie sposoby paczkowania programów?

Dogonić kometę z Linuksem

7084643-ladownik-philae-na-komecie-882-660

Trwająca 10 lat pogoń sondy Rosetta za kometą, zwieńczona sukcesem i lądowaniem na jej powierzchni lądownika Philae. Wszyscy o tym słyszeliśmy parę dni temu, jednak mało kto wie, że za całym tym sukcesem stoi infrastruktura Europejskiej Agencji Kosmicznej (ang. ESA) oraz Europejskiego Centrum Operacji Kosmicznych (ang. ESOC). Infrastruktura w ramach której działa kilkaset serwerów obsługiwanych przez dystrybucję SUSE Linux.

Złe fluidy systemd

distributor-logo-debian

Wraz nową jakością inita oferowaną przez systemd, w świat Linuksa wkroczyły mroczne moce które skutecznie gmatwają ludzkie myśli. Szczególnie dobitnie widać to na przykładzie Debiana, którą to dystrybucję w przeciągu paru dni opuściło dwóch bardzo zasłużonych dla jej rozwoju deweloperów. Joey Hess oraz Tollef Fog Heen właśnie w taki sposób zamanifestowali swoją niechęć do zamieszania jakie wynikło wokół wprowadzenia do Debiana kontrowersyjnego systemd. O ile Joey wprost oświadczył, że Debian nie jest już projektem, z którym zaczynał karierę 18 lat temu, o tyle Tollef był zaangażowany w czynienie Debiana właśnie „tym innym” projektem i wdrażaniem w jego struktury systemd. Obydwaj padli ofiarą tarć pomiędzy dwoma frakcjami – zachowawczej oraz nastawionej na rozwój i unifikację.

Linux Mint 17.1 Rebecca RC

mint-logo-200

Nadeszła wiekopomna chwila i czas próby dla zamysłu twórców i oczekiwań użytkowników. Doczekaliśmy się bowiem pierwszego wydania Release Candidate popularnej dystrybucji Linux Mint 17.1. Wg. nowych założeń 17.1 Rebecca będzie wydaniem cały czas tkwiącym korzeniami w Mincie 17, a tym samym wydaniu LTS z długoterminowym wsparciem. Ujmując sprawę prościej, można wydanie 17.1 nazwać serią poprawek i usprawnień dla wydania 17. Wydany obraz można oczywiście zainstalować jako samodzielny system, a użytkownicy poprzedniej wersji Minta mogą po prostu zdać się na aktualizację, która wg. zapewnień twórców ma być o wiele mniej problematyczna niż wcześniejsze przeskoki z jednej wersji Minta na drugą. Na początek wydano dwa obrazy RC ze środowiskami Cinnamon i Mate, a aktualizacje pojawią się oczywiście w momencie ustabilizowania całości i finalnego wydania.

GIMP Magazine #6

gimpmagazine

Upublicznienie nowego numeru GIMP Magazine #6 zajęło więcej czasu niż oczekiwali czytelnicy i przypuszczali twórcy (a może twórcy zbyt optymistycznie podeszli do kwestii oczekiwania na GIMP 2.10). Od poprzedniego wydania minął niemal rok, ale magazyn przeszedł zauważalną transformację graficzną, która poniekąd tłumaczy konieczność zrewidowania dotychczasowego stylu pracy przy jego tworzeniem. Obecnie otrzymujemy do rąk GIMP Magazine w formacie 16:9, przyjaznym dla ekranów panoramicznych i ułatwiającym prezentację prac i materiałów zdjęciowych. Wraz ze starym formatem magazynu znika również jego wersja drukowana, która w odczuciu większości czytelników tylko dublowała to, co i tak większość czytała na ekranie monitorów.

Nomacs 2.2 z poglądem archiwów

nomacs

Sympatyczna przeglądarka grafiki Nomacs doczekała się kolejnego wydania, oznaczonego numerem 2.2. Choć jest to nadal zwykła przeglądarka, bez możliwości tworzenia i organizowania kolekcji, to nadrabia to kilkoma ciekawymi możliwościami, jak choćby współdzielenie zdjęć pomiędzy kolejnymi instancjami Nomacs w jednej sieci lokalnej. To rzecz jasna nie wszystko, bo w tym programie czeka na nas obsługa plików RAW (przeglądanie), edycja obrazu, zmiana jego rozmiaru, pełen podgląd metadanych i wiele innych ciekawych opcji.

Zdjęcia na Javie: Stock Photo Manager 1.5.0

stockphotomanager

Aby zaoszczędzić purystom rozczarowania, zaznaczmy już na wstępie – Stock Photo Manager nie jest programem ani wolnym, ani darmowym. Jednak jest to bodajże jedyny program dla Linuksa, który umożliwia zawiadywanie zawartością naszych kont w serwisach służących sprzedawaniu zdjęć. Co więcej, dzięki Javie w której został popełniony Stock Photo Manager uruchomimy ten program na każdym systemie, a dzięki bogactwu opcji obsłużymy za jego pomocą 21 agencji pośredniczących w sprzedaży zdjęć, w tym popularne iStockPhoto czy Shutterstock.

Kim do diaska są Stretch i Buster?

distributor-logo-debian

Jeżeli nawet nie mamy głowy do imion i nazwisk, Stretch i Buster z pewnością zostaną przez nas zapamiętani. Są to bowiem nowe nazwy kodowe które obejmą patronat nad przyszłymi wydaniami Debian 9 „Stretch” oraz Debian 10 „Buster”. Bez obaw – przed nami również jeszcze na tyle czasu, by przywyknąć do tych pseudonimów. Debian 8 „Jessie” został zamrożony 5 listopada i minie jeszcze nieco czasu, zanim ujrzymy to wydanie w finalnej formie.

GNOME idzie na wojnę z Groupon

gnome

W czasach kapitalistycznego barbarzyństwa nie można być niczego pewnym. A raczej można być pewnym, że nikt na nikogo nie będzie się oglądał, jeżeli chce podjąć działania mające na celu uzyskanie korzyści majątkowych. Świat opensource wydaje się trwać obok i poza nurtem szpiegostwa gospodarczego, wzajemnego kopiowania rozwiązań i przypisywania sobie ich autorstwa, wojen patentowych, zabiegania o znaki towarowe i innych nieładnych zachowań. Niestety tak nie jest, a najświeższym przykładem na to jest zamach na znaną każdemu nazwę GNOME, kojarzoną chyba bez zastanowienia z jednym z najpopularniejszych środowisk graficznych dla Linuksa. Okazuje się jednak, że nie bacząc na wieloletnie funkcjonowanie tej nazwy w świecie IT, są w tej branży firmy które beztrosko przypisują ją sobie do swoich produktów.