przystajnik

LightZone 4.1.6 przyśpiesza

LightZone 4.1.6

Trzeba uczciwie przyznać, że obecny i jedyny deweloper edytora LightZone wykonuje niesamowitą pracę. Oprócz orientacji w odziedziczonym kodzie źródłowym, Masahiro Kitagawa wykazuje zrozumienie dla potrzeb fotografów i palącej potrzeby efektywnego wykorzystania zasobów komputera oraz optymalizacji samego programu. Choć zmiany nie są rewolucyjne, to z wersji na wersję możemy cieszyć się większą przyjemnością z pracy w LightZone.

Ziarnko do ziarnka z NeatImage 8.0

NeatImage 8.0.0

W fotografii różnica pomiędzy szumem a ziarnem na zdjęciu jest co najmniej taka, jak pomiędzy gryzmołami na elewacjach a Babim Latem Chełmońskiego. Oczywiście są jednostki które nie zauważą różnicy, ale szumem utarło się nazywać wyjątkowo szpecące kolorowe zachwiania w spójności szczegółów na zdjęciu, a ziarno z kolei to w większości przypadków uszlachetniająca monochromatyczna struktura. No dobrze, ale co do tego ma NeatImage? Całkiem sporo, gdyż jego algorytmy bardzo efektownie potrafią sobie poradzić z niechciany zaszumieniem kadru. Na dodatek program doczekał się aktualizacji do wersji 8.0, jak również bardzo atrakcyjnej zmiany ceny – gdyż NeatImage jest produktem komercyjnym.

XnViewMP 0.80 i XnConvert 1.73 spod znaku XnSoft

XnViewMP 0.80

Pomimo zamkniętych źródeł, XnViewMP oraz XnConvert cieszą się niesłabnącą popularnością wśród użytkowników Linuksa. Wszystko za sprawę eleganckiego wykonania, niebagatelnych możliwości i uniwersalności. Bo choć przeglądarek graficznych mamy zatrzęsienie, to zawsze trafi się ktoś, kto będzie chciał więcej i być może właśnie to znajdzie w XnViewMP. XnConvert z kolei ułatwi nam życie podczas masowej konwersji kadrów i nakładania na nich konkretnych filtrów graficznych.

Nano opuszcza stado GNU?

GNU nano jakie znamy i lubimy

Niezbadane są ścieżki rozwoju projektów, jak również przekonania deweloperów. Po 15 latach aktywnego rozwoju (lub po prostu rozwoju) znanego edytora GNU nano, najaktywniejszy deweloper tego projektu (a tym samym lider) zdecydował porzucić stadko GNU. Co to oznacza dla GNU nano? W mało elegancki sposób pozbędzie się ze swojej nazwy nobilitującego przedrostka GNU. Mało elegancki, bo na głównej stronie projektu przeczytamy po prostu „Bye! And thanks for all the grass!”. Choć przesłanki ku temu mogą wydać się całkiem rozsądne, to rozterki programistów potrafią zadziwić. Bo część deweloperów deklaruje ciągłość GNU nano, ale…

Fedora 24 z Waylandem w rezerwie

Fedora 24

Huk otwieranego szampana w dniu wczorajszym dobitnie ujawnił dwa fakty – miejsce zamieszkania prawdziwych fanów Fedory oraz nowe wydanie tej dystrybucji. Fedora 24 to kolejny krok naprzód w stronę rozwiązań które niebawem staną się codziennością większości użytkowników Linuksa. Według zapewnień twórców, nowa Fedora to doskonała propozycja dla każdego – od deweloperów przez naukowców po zwykłych konsumentów internetu.

Weekend z dystrybucją: Solus 1.2

Solus 1.2

Poszukiwania Świętego Graala dystrybucji linuksowych nie ustają. Wciąż powstają dystrybucje małe, duże, ładne, brzydkie, dopracowane, niedopracowane i tak dalej. Jednak wszystkie te starania można sprowadzić do jednego wspólnego mianownika. Użytkownik potrzebuje oprogramowania użytkowego by komputera używać tak, by ten nie służył jedynie za ekscentryczny element wystroju wnętrza. Jak spełnić ten warunek w świecie Linuksa? Wobec przeróżnych systemów paczkowania, zależności, repozytoriów i tytanicznego nakładu sił, by te repozytoria utrzymywać w dobrej i świeżej formie, należy… Stworzyć nowy system paczek i rozpocząć budowę całości na początku.

OpenADS, czyli urzędniku napisz sobie program sam

opeadd-screenshot

Trudno powiedzieć, czy to kwestia ambicji personalnych, motywowania ze strony pracodawcy czy może przesłanki ideologiczne. Ale o ile w przypadku państwa polskiego urzędnicy są opłacani w zasadzie po to, aby byli, w innych krajach potrafią oni wyjść z zaskakującymi inicjatywami. A rzecz dzieje się we Francji od 2007 roku i głównym aktorem jest tutaj OpenADS, wolne oprogramowanie do planowania zagospodarowania przestrzennego i zarządzania budynkami.

DDRoom 1.0.4.0 i obróbka RAW jak w starym kinie

DDRoom 1.0.4.0 - gdy programy by?y proste

Oferta linuksowych programów do obróbki zdjęć RAW (ale deja vu) powiększyła się o kolejnego przedstawiciela, którym jest DDRoom 1.0.4.0. To co jest w nim unikalne, to prostota formy, choć z pewnością tytułowe „stare kino” jest bardzo krzywdzące. Jest to najzwyczajniej edytor dla osób, które będą chciały szybko skonwertować zdjęcie RAW, bez zagłębiania się w setki filtrów, modułów, parametrów i niuansów które oferują bardziej rozbudowane rozwiązania.

Iridient Developer w drodze na Linuksa?

Iridient Developer w wersji dla OS X

Już niedługo linuksowa grupa edytorów do zaawansowanej obróbki zdjęć w formacie RAW może się powiększyć o kolejnego (komercyjnego) reprezentanta. Niedawno bowiem twórca znanego i uznanego programu Iridient Developer ogłosił, że jest w trakcie przepisywania swojego dzieła pod Windowsa i Linuksa. Do tej pory bowiem edytor był dostępny tylko dla użytkowników OS X i silne naciski ze strony społeczności spowodowały, że od ponad roku Brian Griffith tworzy wersje dla innych systemów.

Snaps wita was

snaps_ubuntu

Jeśli zapytać by dowolną osobę o największą bolączkę Linuksa, to w większości przypadków bez chwili zastanowienia otrzymamy odpowiedź: „Za dużo dystrybucji”, a po chwili „Za dużo systemów paczkowania”. I jest to to poniekąd prawda, ale to nie liczba dystrybucji jest tutaj największą przeszkodą, a rozdźwięk w sposobie dystrybuowania oprogramowania dla tychże. Owszem można się upierać, że przecież w zasadzie mamy tylko paczki deb, rpm, xz, tgz. Ale ich przyspawanie do konkretnej wersji dystrybucji jest, delikatnie mówiąc, uciążliwe. Owszem, są rozwiązania sprytne jak system paczek w Arch Linuksie, ale to nadal rozwiązanie dla jednego systemu (i dystrybucji pochodnych). Co w takim przypadku powinno się zrobić? Wprowadzić kolejny system paczek – Snaps.

PDFsam 3.0.3 łączy, dzieli i obraca

PDFsam 3.0.3

Obsługa plików PDF jest dziś czymś tak oczywistym, że wszyscy zakładamy z góry najnormalniejsze traktowanie tychże przez nasz komputera. W końcu to jedyna obrona przed „rozsypującym się” formatowaniem setek przeróżnych standardów zapisu słowa drukowanego, z wiodącym docx na czele. Zatem, PDF powinno się lubić i szanować. Tyle, że z samego szanowania nic nie wyniknie, jeżeli nie będziemy mieli programów pozwalających wygodnie pracować z takimi plikami. Albowiem samo wyświetlenie PDFa to nie wszystko – bo co, jeśli zechcemy sobie połączyć dwa PDFy w jeden? Ale jeden podzielić na kilka mniejszych? Okazuje się bowiem, że sam standard choć otwarty, jest bardzo mozolnie obsługiwany przez zwykłe programy do podglądu dokumentów PDF.

Photini 2016.06.0 i zdjęcia na mapie

Photini 2016.06.0

Chociaż funkcja geotagowania zdjęć nie jest ani popularna ani masowo stosowana, to jednak pojawia się sukcesywnie w coraz to kolejnych edytorach graficznych. Niemniej jeżeli ktoś zamierza chwalić się światu miejscem wykonania swoich bajecznych kadrów, to nadal najwygodniejszym sposobem na to są dedykowane narzędzia. Takie jak Photini – mały, poręczny edytor automatyzujący dodawanie i poprawianie metadanych oraz wspomnianych współrzędnych geograficznych.

Translate »