przystajnik

qDslrDashboard 0.2.3

qdsldashboard

Na przestrzeni wieków zasady korzystania z aparatów fotograficznych uległy licznym modyfikacjom. Jednym z takich usprawnień jest zdalna kontrola nad aparatem podłączonym do komputera. Temat stosunkowo oklepany, w końcu każdy szanujący się program do obróbki zdjęć posiada funkcję tethered shooting, a nawet jeśli nie, to do naszej dyspozycji pozostają dedykowane rozwiązania. Jednak qDslrDashboard wykracza nieco ponad standard, bo pod enigmatyczną i skomplikowaną nazwą kryje się program o ciekawej aparycji oraz rozbudowanych możliwościach. Wystarczy wymienić obsługę sterowania aparatem za pomocą połączenia WiFi, kabla USB lub w sieci.

AfterShotPro 2.1.0.40 z HDR w pakiecie

aftershot_box

Corel w kilka lat po przejęciu BibblePro vel AfterShotPro 2 w końcu odrobił lekcję i z sercem przyłożył się do rozwoju i rozbudowy tego świetnego edytora zdjęć. AfterShotPro 2 w końcu doczekał się regularnych aktualizacji i wsparcia dla najnowszych modeli aparatów, istotnych zmian w silniku, wtyczkach i działaniu programu oraz nowych funkcji. Tym razem wraz z wydaniem 2.1.0.40 debiutuje tworzenie obrazów HDR na Linuksie. I kilka innych zmian.

Kolejne uderzenie XnViewMP 0.69

app-xnviewmp-512

XnViewMP to bezapelacyjny dominator w kategorii przeglądarek graficznych dla Linuksa. Nie chodzi o jego bogate, otwarte źródła – program jest zamknięty. Nie chodzi też o modną ostatnio oszczędną estetykę – program potrafi przestraszyć liczbą opcji, przycisków i kontrolek. W ogóle XnViewMP wyrywa się z jakichkolwiek standardów promowanych wśród użytkowników Linuksa – jest przeładowany możliwościami, zoptymalizowany, szybki, wszechstronny i wielofunkcyjny. Najnowsze wydanie 0.69 może nie wnosi wybitnych zmian, ale dobitnie utwierdza XnViewMP na pozycji najciekawszych programów do przeglądania, katalogowania i ew. obróbki zdjęć.

Weekend z dystrybucją: OpenMandriva Lx 2014.1

openmandriva_logo

Często wybór dystrybucji na której pracujemy to kwestia przyzwyczajenia lub szemranej reklamy. Większe pole do popisu mają tutaj dystrybucje których korzenie sięgają niekiedy niemal ubiegłego wieku – nagromadzona wokół nich fama, społeczny marketing i wypracowana renoma działają na korzyść i decyzję potencjalnych użytkowników. Bo któż nie słyszał o Mandrake Linux vel Mandriva Linux vel OpenMandriva? Dystrybucja której początki sięgają 1998 roku – to zobowiązuje. Po burzliwym okresie i wykrystalizowaniu się projektu OpenMandriva, miłośnicy rozwiązań stosowanych w tej dystrybucji doczekali się kolejnego wydania OpenMandriva Lx 2014.1.

Fragment 1.4.4.1 i zdjęcia jak na dłoni

fragment_logo

Kryteria które decydują o wyborze przeglądarki graficznej są różnorakie. Niektórzy poszukują rozwiązań szybkich, inni rozbudowanych, jeszcze inni wielofunkcyjnych. Na szczęście na ilość i jakość przeglądarek nie możemy narzekać, niemniej każda kolejna w kolekcji to większy wybór dla użytkowników. Dlatego Fragment 1.4.4.1 jest ciekawą propozycją dla osób oczekujących powiewu nowoczesności w interfejsie i optymistycznego spojrzenia na przyszły rozwój. Jedynym mankamentem może być zamknięty charakter programu i dostępność praktycznie jedynie za pośrednictwem Centrum Oprogramowania Ubuntu.

Jeszcze lepsze widoki z Hugin 2014.0.0

hugin-shadow

Pierwszego oficjalnego w 2014 roku wydania doczekał się wyśmienity program do sklejania naszych kadrów w uwielbiane przez wszystkich panoramy. Hugin to już niemal program – legenda a przy okazji nieziemsko efektywna maszynka, która praktycznie z automatu złoży nam w ciekawy obraz wczytane zdjęcia (o ile spełniają one jakieś normy ciągłości wizualnej). Hugin 2014.0.0 robi to jeszcze lepiej i dokładniej. W tej wersji znajdziemy całe mnóstwo poprawek, optymalizacji i oczyszczonego ze spuścizny wieków kodu. Innymi słowy – będziemy zadowoleni.

Google zabrać Linuksa – dobrze, Google dać Linuksa – źle

blabla-icon

Prostackie zachowanie Googla w stosunku do użytkowników systemów opartych na Linuksie można skwitować tylko prostacką paralelą. Nie raz i nie dwa razy przekonywaliśmy się o tym, jaką niechęć wykazuje korporacja w stosunku do nieciekawych dla ich statystyk użytkowników Linuksa. Brak dla otwartego systemu natywnej przeglądarki grafiki Picasa, klienta Google Drive i wielu innych inicjatyw, które wspierają masowego odbiorcę wiodącego systemu lub autorskie rozwiązanie promowane przez Google, czyli Google Chrome OS. Tym razem kolejnym pstryczkiem w nos jest dla wielu użytkowników wycofanie z Google Chrome OS obsługi linuksowych systemów plików.

PhotoQt 1.1 przerywa milczenie

photoqt

Minął niemal rok od ostatniego wydania PhotoQt, efektownej przeglądarki grafiki. Nie był to jednak rok ciszy zupełnej, albowiem za kulisami huczącego od nowości i informacji internetu, autor PhotoQt przygotowywał powoli, lecz sumiennie kolejne wydanie, którego upublicznienia staliśmy się właśnie świadkami. Przeglądarka stała się jeszcze bardziej efektowna, lepiej wykorzystująca zasoby komputera i tylko żal, że nadal nie obsługuje plików RAW.

Terminal pogryzł człowieka: dmidecode

gnome-terminal

Ile to razy planowaliśmy rozbudowę naszego komputera i ile razy próbowaliśmy sobie przypomnieć, jakie kości pamięci posiadamy w użyciu. W dobie standardów DDR, DDR2, DDR3 i tak dalej wymiana pamięci to nielichy dylemat. Oczywiście rozkręcenie obudowy to najprostsze rozwiązanie, ale od czego są pożyteczne narzędzia tekstowe. Dzięki poleceniu biosdecode odczytamy dane BIOS, a za pomocą dmidecode tabele DMI staną się bardziej czytelne.

digiKam 4.4.0

Digikam3_logo

Tradycji stało się zadość – nowe wydanie digiKam 4.4.0 podtrzymuje trend niewielkiej ilości zmian przy zachowaniu obiecującego skoku w numeracji programu. Na szczęście, nikczemnie mizerną porcję nowinek przyćmiewa zdrowe i regularne tempo wydań oraz całe mnóstwo mniej widocznych poprawek, które usuwają mnóstwo błędów. Dzięki temu choć digiKam 4.4.0 nie jest przełomem, stanowi nową jakość i ucieszy każdego użytkownika tego zestawu oprogramowania do zarządzania i obróbki zdjęć.

Potęga błahostek w Linux Mint 17.1

mdm

Podczas gdy społeczność Ubuntu czeka kolejne „nudne” wydanie 14.10, o tyle użytkownicy Minta 17 nie mogą narzekać. Wiele osób zastanawiało się, czy i na ile sprawdzi się nowy model aktualizacji w Mincie i czy życie od wydania LTS do wydania LTS ma rację bytu. A tymczasem zamiast marnować siły i zasoby ludzkie na przygotowanie kolejnego Minta będącego odpowiednikiem Ubuntu 14.10, deweloperzy zasypują nas nowinkami, jakie w tym czasie wprowadzają w środowisku Cinnamon i miętowych narzędziach. Tym razem garść nowości o nadchodzących zmianach jakie w aktualizacji Mint 17.1 dotkną Mint Display Manager (czyli menadżer logowania).

Debian 8 Jessie Beta 2 i powrót GNOME

distributor-logo-debian

Choć dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, to deweloperzy Debiana podjęli i przeistoczyli w czyn decyzję o uczynieniu środowiska GNOME na powrót domyślnym środowiskiem graficznym tej dystrybucji. Efektem tych zabiegów jest instalator w wersji Beta 2 nadchodzącego wydania Debian 8 Jessie i GNOME jako domyślne środowisko. Tym samym Xfce straciło stosunkowo prestiżowe stanowisko bycia graficzną twarzą Debiana. Ów prestiż nie przyciągnął do Xfce większej ilości deweloperów, nie zostały nadgonione zaległości techniczne oraz, o ironio, tempo rozwoju Xfce stało się zbyt powolne jak na wymagania Debiana.