przystajnik

Linux duszą samochodów przyszłości

Linux w samochodzie? Bez terminala?

Linux jest wszędzie. Kto w to wątpi, żyje w XX wieku i przeświadczeniu, że Windows na pulpicie komputera jest siłą napędową rozwoju naszej cywilizacji. Wątpliwości jednak nie mają producenci samochodów i Linux Foundation. Zainicjowany przez Fundację projekt Automotive Grade Linux może liczyć na wsparcie ze strony takich marek jak Mazda, Toyota, Jaguar, Landrover, Mitshubishi, Nissan, Ford, Honda i innych firm nie kojarzonych bezpośrednio z motoryzacją. Czego dotyczy projekt? Stworzenia wolnego systemu dla inteligentnych lub jak kto woli – autonomicznych samochodów.

Dolphin i FISH, czyli każdy ssak ma coś z ryby

Dolphin i fish

Intuicyjne programy zdobywają wielu zwolenników, gdyż są intuicyjny i mają wielu zwolenników. Dlatego tak istotnym jest, aby w XXI wieku oprogramowanie nie skrywało przed użytkownikami swoich możliwości, strzegąc ich jak przysłowiowy pies ogrodnika. Dolphin znany z KDE psem raczej nie jest, a mimo to w podręczniku użytkownika skrywa wiele nieoczywistych ciekawostek o których zwykli użytkownicy nigdy się nie dowiedzą.

Steam Controller pod kontrolą

O tak...

Wszystko a nawet i więcej co oferuje Steam Controller pod kontrolą w jednym programie do zarządzania tymże? To świetna wiadomość dla graczy którzy na Linuksie chcieliby w pełni skorzystać z możliwości tego gamepada. W sumie to aż dziwne, że Valve osobiście nie pofatygowało się o stworzenia czytelnego i przejrzystego GUI do konfigurowania niuansów SC. Ale to wynik założeń, że kontroler będzie konfigurowany i uruchamiany pod kontrolą klienta Steam. Tak czy owak, nie w każdej grze SC działa poprawnie, nie każdemu odpowiadają jego ustawienia i dlatego warto być świadomym istnienia programu sc-controller.

PhotoFiltre LX 0.9 intryguje

PhotoFlitre LX 0.9.0

Po żmudnej podróży rozwój edytora PhotoFiltre LX z dziurawej i wyboistej drogi przetoczył się w końcu na prostą, której wynikiem jest coraz więcej działających funkcji i narzędzi w tym ambitnym projekcie. A założenia twórcy tego programu są szczytne – stworzyć prosty, podręczny edytor zdjęć na wzór PhotoFiltre z wiodącej platformy. I wdaje się, że PhotoFiltre LX jeszcze nigdy nie był tak blisko swojego pierwowzoru.

PhotoQt 1.4 i nieśpieszne wsparcie dla RAW

Spójrzcie, jestem ?liczny - PhotoQt 1.4

Przeglądanie plików graficznych na Linuksie odmieniano już przez chyba wszystkie możliwe przypadki. Mamy przeglądarki bogate w opcje, przeglądarki z filtrami modyfikującymi zdjęcia, przeglądarki z zarządzaniem kolekcjami kadrów, przeglądarki z możliwością wydruku i przeglądarki mizernej jakości. Do panteonu oprogramowania tej kategorii zalicza się również PhotoQt, które postanowiło… Po prostu dobrze wyglądać.

Terminal pogryzł człowieka: gcalcli

Kalendarz na ca?y miesi?c, a jak?e

W zabieganych czasach zabiegani ludzie potrzebują coraz to lepszych wspomagaczy witaminowych (aby pamiętać) lub coraz doskonalszych organizerów. Tutaj od wieków prym wiedzie skrawek serwetki z restauracji, ale i nasze komputery mogą być do tego przydatne. Wystarczy odpowiednie oprogramowanie, które będzie na tyle wygodne i czytelne w obsłudze, że organizowanie za jego pomocą naszych spotkań i kontrolowanie tych już zaplanowanych to będzie czysta przyjemność. Dlatego warto sięgać po rozwiązania używane przez tysiące zadowolonych – czyli Kalendarz Google. Za sprawą gcalcli dostępnego również w tekstowej, czytelniejszej formie.

Kubuntu 16.04 – stąd do Plasma 5.6.4

Kubuntu 16.04 LTS i Plasma 5.6.4

Wydane w kwietniu Kubuntu 16.04 LTS od samego początku było skazane na pożarcie ze strony opinii publicznej. Po pierwsze za sprawą kontrowersyjnego pozbawienia przywództwa nad projektem charyzmatycznego Jonatana Riddella, po drugie – w momencie debiutu Kubuntu dostarczyło użytkownikom dość zapóźnione technologicznie środowisko Plasma 5.5 – podczas gdy świat zachwycał się już wersją 5.6 i wyżej. Tym samym Kubuntu 16.04 było średnim wyborem dla pasjonatów KDE oczekujących najświeższych nowości.

Etcher 1.0.0 – ładne dziwadełko

Etcher - armata na obrazy ISO

Cechą postępu jest czynienie naszego życia coraz ładniejszym i wygodniejszym. Takie trendy zauważamy też na naszych komputera, gdzie systemy operacyjne i programy roztaczają blask nowoczesności i inteligentnego wspierania wysiłków użytkownika. Jednak na Linuksie coraz częściej obserwujemy łamanie barier determinujących (dobre) zasady funkcjonowania programów w realiach systemu. Programy przywdziewają swoje szatki graficzne mając za nic systemowe ustawienia – i to nie jest jeszcze może ogromnym wykroczeniem. A przykładem na to jest bajecznie wyglądające i proste narzędzie do nagrywania obrazów iso – Etcher 1.0.0. Ale coraz bardziej zaczyna się upowszechniać koncepcja programów gotowych do działania bezpośrednio po ściągnięciu z internetu. Coś, z czego wiodący system wycofuje się okrakiem, stało się marzeniem znudzonych stabilnością i bezpieczeństwem użytkowników Linuksa.

Google gnębi Flasha

Flash - go away.

Historia gwałtownego sukcesu i późniejszego upadku multimedialnej wtyczki Flash może wzruszyć jedynie wyjątkowych sentymentalistów. Felerny dodatek od kilku lat jest na cenzurowanym, liczba dziur jakie są w nim wykrywane i łatane w idzie w dziesiątki na tydzień i nawet samo Adobe ma już tego dość, zachęcając deweloperów do tworzenia multimedialnych treści i stron z wykorzystaniem obecnych standardów (czyt. HTML5). Ze świadomości użytkowników wspomnienia o tej wtyczce próbuje też wymazać Google, które blokując domyślnie w nowych wersjach Chrome wspomnianą wtyczkę. Użytkowników Linuksa przypieczętowany los Flasha powinien cieszyć – Adobe nigdy nie przyłożyło się do linuksowej wersji wtyczki, wszyscy pamiętamy wieczne problemy z wydajnością i aktualizacjami.

Nowe dystrybucje zapominają o podstarzałym sprzęcie

Hmm...

Postęp pożera tych, na plecach których został zbudowany. Ta zasada sprawdza się również w przypadku naszych komputerów. Podczas euforycznego kontestowania postępu w rozwoju nowych systemów operacyjnych, mało kto ogląda się za siebie. Tymczasem gorzka refleksja przychodzi później, gdy setki użytkowników nie są w stanie wykorzystać swoich urządzeń, które do tej pory działały zupełnie dobrze (vide utyskiwania użytkowników nowych Windowsów). Niestety, podobnie wygląda to i w linuksowym światku, gdzie nowe dystrybucje starają się optymalizować swoje działanie pod nowymi np. kartami graficznymi, zapomniając zupełnie choćby o poprawnym skonfigurowaniu możliwości sprzętu nieco starszego.

Windows 10 rozbraja armię USA

department-of-defense

Być może niedługo Microsoft zostanie zgłoszony do pokojowej nagrody Nobla, gdyż ich wiodący produkt może przyczynić się do unieruchomienia jednej z największych armii świata. A rzecz ma miejsce w USA, gdzie tamtejsze Ministerstwo Obrony ogłosiło migrację do Windowsa 10 na maszynach będących użytkowanych przez podległe im jednostki. Nie było to nic nieoczekiwanego, gdyż przygotowywano się do tego od 2015 roku. Plan przewidywał łagodną i bezstresową aktualizację online i… I tylko nikt nie wziął pod uwagę, że Windows 10 nie da rady zainstalować się na 90% komputerów będących na stanie oddziałów armii USA. Operację aktualizacji 4 milionów maszyn musiano wstrzymać.

Translate »