przystajnik

Archiwum tagów la zarządzanie energią

A mama mówiła: dziecko, używaj TLP-UI

Niezależnie od naszej poprawnej poprawności, historia dzieli ludzi na tych którzy oszczędzają i tych którzy nie oszczędzają. Szczególnie ten drugi wariant boleśnie odbija swe piętno w naszej codzienności, gdy porzuceni poza cywilizacją oczekujemy na transport w kierunku najbliższego gniazda ze zbawczą elektrycznością. Odkrywamy wtedy wiele brutalnych prawd, jak choćby ta – trzeba było zainstalować TLP na laptopie już wcześniej. I TLP-UI do kompletu.

TLP – dywersyfikacja energetyczna Linuksa

Zrób to samPrzenośne maszyny od dawna zadomowiły się wśród ludzi na dobre, ale Linux jakoś nie ma szczęścia do efektywnego wykorzystywania ich ograniczonych zasobów energetycznych. A z pewnością krótszy czas działania na baterii to powtarzający się motyw utyskiwania na ogólną sprawność Linuksa. Jednak po zgłębieniu tematu okaże się, że mechanizmów oszczędzania energii nasz system ma akurat sporo. Lecz jakoś do tej pory nikomu nie chciało się zebrać ich w jednym pliku konfiguracyjnym i stosować, gdy przechodzimy na dwudziesty pierwszy stopień zasilania. Epokę leniwego oczekiwania na cud kończy program TLP, który jest projektem wycelowanym w wykorzystanie niuansów energetycznych, dość skrzętnie ukrytych przed zwykłym użytkownikiem.

Podwójny rozbłysk Jupitera

Jupiter

Sympatyczny i czuły dla baterii naszych laptopów, energooszczędny Jupiter błyszczał do tej pory na naszych pulpitach blaskiem nieco przyćmionym. A wszystko przez feler w tym blasku, wynikający z wykorzystania do stworzenia Jupitera platformy Mono (która poprzez związki z .NET od wiadomej firmy jest elementem dość kontrowersyjnym). Na szczęście dla wielu purystów otwartoźródłowych, Jupiter 0.1.2 w nowej odsłonie doczekał się przepisania na język Python.Twórcy Jupitera lepszego momentu na taki zwrot akcji nie mogli zaplanować. Taki program może poprawić nieco humory w czasach, gdy większość użytkowników narzeka na ciągnące się od momentu wydania kernela 3.0.0 problemy z zarządzaniem energią na urządzeniach przenośnych. Pomimo tego, że wspomniane problemy powoli odchodzą w niepamięć wraz z kolejnymi wersjami kerneli (3.0.21, 3.2.x, 3.3.x).Niezależnie od zawieruchy na lini kernel – ASPM, Jupiter ze stoickim spokojem, jak na siłę wyższą przystało, automatycznie:

  • wyreguluje tryb CPU do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • wyreguluje parametry kernela do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • wyreguluje komponenty naszego urządzenia do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • rozpozna i wykorzysta Asus Super Hybrid Engine (SHE)
  • zapamięta i zaaplikuje ostatnio wybierane ustawienia
  • pozostanie szybki i efektywny, przy niewielkim zużyciu zasobów
  • pozwoli na wyłączenie karty radiowej/bluetooth lub touchpada
  • umożliwi szybką zmianą rozdzielczości jak i przekieruje obraz na wybrane wyjście (wewnętrzne/zewnętrzne)
  • Efekt? Na dość hałaśliwym Dellu XPS 1645 Jupiter niemal kompletnie wyciszył wentylatory – oczywiście w granicach rozsądku oraz we współpracy z ustawieniem częstotliwości CPU. Czas pracy na baterii należałoby już mierzyć z zegarkiem w ręku i pod zdefiniowanym obciążeniem. Niemniej jednak nie musicie mi wierzyć na słowo. Każdy może się przekonać, jaki wpływ na jego laptopa wywiera ten sprytny program. Użytkownicy Ubuntu 10.10/11.04/11.10 i Minta 10/11/12 mogą stać się posiadaczami tego programu, jak i dodatku jupiter-support-eee (dla Eee PC) po dodaniu repozytorium:

    sudo add-apt-repository ppa:webupd8team/jupiter
    sudo apt-get update
    sudo apt-get install jupiter (i opcjonalnie jupiter-support-eee)

    Po pierwszym uruchomieniu program ulokuje się wygodnie w zasobniku, oraz doda się do listy programów startowych (gdyby ktoś go tam nie chciał – to w edytorze Programów Startowych należy odptaszkować pozycje ‚Jupiter ***’.

    Translate »