przystajnik

Archiwum tagów la udostępnianie plików

NitroShare – ktoś na drugim końcu kabla

Czy udostępnianie i przesyłanie plików w sieci lokalnej może być łatwe i przyjemne? Może. Lecz inny pogląd na to zagadnienie mają z pewnością wszyscy ci, którzy nieraz łapali się za głowę podczas prób ogarnięcia komunikacji pomiędzy Linuksem <-> Windowsem przy użyciu przebogatej w opcje Samby. Niekiedy nie potrzebujemy haseł, użytkowników, wyszukanych opcji, a tylko na szybko mamy przesłać jakieś dane z punktu A do punktu B. Jeżeli obydwa punkty mieszczą się a w naszym domu, a my od pół godziny próbujemy dociec, czemu Windows nie widzi Linuksa (albo, co gorsza, Linux Linuksa) i vice versa, to oczywistym jest, że takie rozwiązanie zadaje kłam tezie o łatwości i przyjemności…

Na potrzeby ruchu plików w sieci lokalnej powstało już kilka wariacji programowych, lecz tym razem bohaterem ratującym nasz wolny czas zostanie program NitroShare. Dlaczego? Jest niewielki, jest szybki, jest schludny, jest łatwo dostępny za pomocą PPA, występuje w wersji Linux/Windows.

NitroShare - z pulpitu na pulpit

Po zainstalowaniu NitroShare i uruchomieniu go z menu systemowego, w zasobniku pojawi się nam dodatkowa ikonka oraz na pulpicie otworzy się okno na świat – dzięki niemu łatwo prześlemy pliki w którąkolwiek stronę. Oczywiście, transfer jest możliwy tylko pomiędzy komputerami z uruchomionym NitroShare. Program posiada opcje umożliwiające dokładniejsze wyregulowanie jego pracy – wystarczy ikonkę z zasobnika potraktować prawym przyciskiem i wywołać okno ustawień. Uzyskamy dostęp do takich parametrów jak nazwa komputera pod jaką nasza maszyna ma być znana w okolicy, domyślne miejsce zapisu odebranych plików, czy dane mają być kompresowane, czy ma być sprawdzana ich suma kontrolna, o jakich zdarzeniach mamy zostać poinformowani (pojawienie się nowego komputera z NitroShare na pokładzie, itp.), jak mają zostać potraktowane próby przesłania nam pliku (odrzuć, akceptuj, akceptuj wg. nazwy) oraz najbardziej żywotne parametry, czyli komunikacja sieciowa. W ostatniej zakładce odnajdziemy adresy portów – rozgłoszeniowego (broadcast) i transmisyjnego. Na wszystkich komputerach, które mają się pomiędzy sobą komunikować, porty te muszą być tak samo ustawione.

Jak widać, trudno jest zorganizować przesyłanie plików w jeszcze łatwiejszy sposób. Miłośnicy bezpieczeństwa mogą kręcić nosem na brak opcji uwierzytelniających, lecz gdy jesteśmy w obrębie naszego domu i nie lękamy się nikogo, na cóż komplikować rzeczy proste…

Program w wersji dla Ubuntu 11.04/11.10/12.04/12.10 oraz Mint 11/12/13 jest dostępny z repozytorium PPA autora NitroShare:

sudo add-apt-repository ppa:george-edison55/nitroshare
sudo apt-get update
sudo apt-get install nitroshare

Jeżeli ktoś potrzebuje pliku .exe dla Windowsa, znajdzie go na stronie projektu.

NitroShare - podstawowe ustawienia

NitroShare - powiadamianie

NitroShare - nieco automatyki

NitroShare - łączność

Meiga 0.4.0 – okno na pliki

Meiga to projekt stary. Przy obecnym tempie rozwoju oprogramowania, można rzecz – bardzo leciwy i z długą brodą. Ale wykonuje swoje zadanie z gracją i sprawnością godną wiekowego rutyniarza. Po co wymieniać coś na nowe, skoro stare się sprawdza. Dwa, trzy ruchy i zadanie wykonane. A za punkt honoru Meiga postawiła sobie udostępnianie naszych plików w internecie i sieci lan.Jeżeli brzmi to pretensjonalnie, to macie rację. Udostępnianie plików to dziś przecież temat, nad którym wielu się nawet nie zastanawia. Machinalnie wrzuca się plik w chmurę, serwer hostujący i gotowe. Bardziej ambitni mogą postawić i skonfigurować Sambę lub Apache (z przeznaczeniem do obsługi Webdav). Meiga posiada jednak zasadniczą przewagę – nie wymaga zakładania kont (chmura, serwery hostujące), ani doktoryzowania się w temacie ‚Samba/Apache/coś innego w 1001 krokach’. Dodatkowo, żeby udostępnić jakiś plik tekstowy, nie trzeba instalować i uruchamiać kilku megabajtów oprogramowania – Meiga zajmie raptem 400KB na dysku.

Meiga

Wszystko, co należy zrobić po zainstalowaniu programu, to dodać katalog/plik który się będzie chciało udostępniać. Osoba, dla której ten plik będzie przeznaczony nie musi nic instalować – wystarczy jej przeglądarka internetowa i adres (zwykle w postaci http://xx.xx.xx.xx:numer_portu/zasob) który się pojawi u nas na pasku stanu programu. Adres w prosty sposób się skopiujemy za pomocą trzeciej ikonki na pasku narzędziowym i przekażemy zainteresowanym.Bystrzy użytkownicy z pewnością dostrzegą zakładkę ‚Options’ – znajdziemy tam parę opcji, które czynią z Meiga jeszcze bardziej poręczne narzędzie, niż się nam wydawało. Zatem, udostępnione zasoby możemy zabezpieczyć loginem i hasłem. Ustawienie portu, na którym będą serwowane nasze dane to formalność. Włączenie szyfrowania transmisji (SSL) to też nie problem. Sposób przekierowania portów – tutaj mamy do wyboru None (czyli zwykłe udostępnianie), UPNP – świetna opcja, jeżeli znajdujemy się za routerem obsługującym UPNP i dysponującym zewnętrznym adresem IP (którego my na komputerze nie mamy), SSH stworzy tunel SSH na wskazany serwer/port. Po ustawieniu wszystkiego klikamy ‚Apply’ i ew. przeglądamy okienko ‚Log’, czy wszystko poszło jak założyliśmy.

Meiga - ustawienia

Niestety, w całości pojawia się zgrzyt w postaci (przynajmniej u mnie) niemożności przekierowania UPNP z jednoczesnym szyfrowaniem transmisji. Poza tym – nie widzę prostszego sposobu, aby udostępnić swoje pliki komuś w pracy, znajomemu w domu, mężowi w delegacji, żonie w poczekalni SPA, itp.

Z racji wieku, program wymaga uwagi przy instalacji – bowiem domyślnie znajduje się tylko w repozytoriach Minta 12. Użytkownicy Ubuntu 10.04 i 11.10 będą musieli dodać repozytorium:

sudo add-apt-repository ppa:sj-i/archive-needs-packaging
sudo apt-get update
sudo apt-get install meiga

Pozostałe wersje – znajdziemy na stronie projektu.

Translate »