przystajnik

Archiwum tagów la ubuntu 12.04

Krojenie Ubuntu na miarę

Na internetowym rynku wydawniczym ukazała się ciekawa pozycja, traktująca o tak bliskiej każdemu użytkownikowi Ubuntu kwestii, jaką jest formowanie Ubuntu pod swoje potrzeby. Doczekaliśmy się bowiem czasów jednoczenia myśli twórczej, w założeniach której dla zapewnienia rozpoznawalności produktu, system powinien wyglądać tak samo u każdego użytkownika. Z tego wynikły niemal szczątkowe możliwości konfiguracyjne środowiska, by wspomnieć choćby o zmianie fontów systemowych. To embargo na ustawienia jest na tyle skuteczne, że jednakowe problemy mają z tym i nowi użytkownicy Ubuntu, jak i starzy wyjadacze. Wielu osobom to nie przeszkadza, lecz po lekturze Unity – 12.04 Customiztion Guide każdy nabierze śmiałości w poprawianiu wyglądu i zachowania Ubuntu 12.04.

Uciszyć Apporta

Apport – tam, tam, widziałem błąd!

Przypuszczam, że niejedna osoba jest rozczarowana ‚stabilnością’ Ubuntu 12.04, którą pod wątpliwość poddają dość częste i nachalne komunikaty jak powyższy. Jednak pomimo zachęty, nie da się tego błędu zgłosić, ani przesłać dalej w celu jego sprawdzania. A to przesuwa krytyczną ocenę kompetencji z Ubuntu na usługę odpowiedzialną za obsługę błędów – Apport. Okazuje się, że Apport w obliczu tylu zmian i nowości, stał się chorobliwie podejrzliwy i nadpobudliwy. Widzi błędy tam, gdzie ich nie ma – bo pomimo tych niepokojących komunikatów, cały system działa stabilnie (choć mogą się u kogoś zdarzyć wyjątki).

Nie pozostaje zatem nic innego, jak poczekać na naprawienie tego błędu (który został już zgłoszony na Launchpadzie). A w oczekiwaniu na naprawę można wysłać na zasłużony wypoczynek usługę odpowiedzialną za ten stan podwyższonej gotowości. Wystarczy wyedytować plik /etc/default/apport:

gksu gedit /etc/default/apport

… i zamienić „enabled” z 1 na 0:

enabled=0

Powyższe odniesie skutek tylko po starcie systemu, dlatego gdy chcemy doraźnie wyłączyć Apporta, używamy w terminalu formułki:

sudo service apport stop

A gdy Apportowi się polepszy, możemy przywrócić go na stałe do ponownej czynnej służby, wpisując w terminalu:

sudo service apport start force_start=1

Linux Mint 13 Maya

Było plotki, przecieki, aktualizacje i radosny rwetes wokół nadchodzącego Minta 13. A uwieńczeniem atmosfery oczekiwania stało się ogłoszone dzisiaj oficjalne wydanie dystrybucji Mint 13 Maya. Ten niezwykle popularny, autorski remiks Ubuntu 12.04 tym razem zaprezentował nam okrzepniętą formułę swoich dwóch głównych środowisk graficznych – MATE i Cinnamon, oraz dalsze zmiany w kierunku załagodzenia szoku kulturowego po wprowadzeniu w większości dystrybucji Gnome-Shell i Unity.

MATE i Cinnamon

Znakiem firmowym Minta stały się promowane i rozwijane przez jego twórców środowiska graficzne, tworzone w ścisłej konsultacji ze społecznością i zgłaszanym zapotrzebowaniem na opcje/funkcjonalność.MATE to rozwinięcie wypromowanego przez GNOME 2 stylu współpracy z pulpitem. Wraz z nowymi poprawkami, zachowaniem zgodności z GTK2, mintMenu, mintDesktop, Compiz, umożliwia pracę ‚tak jak dawniej’ niemal na wszystkich komputerach (nie stawia większych wymagań).Cinnamon ma podobne zachowawcze przesłanie co do stylu pracy, lecz całe środowisko zbudowane jest już z wykorzystaniem nowoczesnych technologii (GNOME 3, GTK3). Tym samym do swojego działania wymaga aktywnej akceleracji 3d od strony karty graficznej, zawężając tym samym krąg maszyn, na których uda się to środowisko uruchomić. Jednak niedogodność tę Cinnamon nadrabia swoim tempem rozwoju, ilością powstających tematów graficznych, wtyczek (niestety, brak zgodności z tymi z http://extensions.gnome.org), itp.

MATE 1.2

Cinnamon 1.4

MDM

W Mint 13 debiutuje nowy/stary menadżer sesji – MDM (MDM Login Manager). Bazuje on na kodzie GDM 2.20, wprowadzając dużo poprawek oraz zachowując zgodność ze wszystkimi możliwościami konfiguracyjnymi starego GDM 2.20. Będziemy mogli zatem za pomocą konfiguratora wykorzystać tematy graficzne i całe spektrum ustawień zapamiętanych z przeszłości.

MDM - konfiguracja

MDM

Ogólne odświeżenie

Wydanie zawiera odświeżone motywy graficzne Mint-X, Mint-Z, oraz lepsze wsparcie dla GTK3. Oprócz tego, smaczku personalizacji środowiska dodaje pokaźna kolekcja wysokiej jakości tapet, którymi możemy przyozdobić pulpit.

Mint-Z

Wspieraj rozwój

Kolejną ciekawostką będzie domyślny zestaw wyszukiwarek internetowych, jakie zostały wmontowane w Firefoksa. Używanie Yahoo!, DuckDuckGo i Amazon automatycznie przyczyni się do finansowego wspierania twórców Minta. Jednocześnie, znajdziemy też informacje jak zainstalować/przywrócić takie wyszukiwarki, jak chcemy.

Wymienione elementy to główne różnice pomiędzy Ubuntu 12.04 z Unity, a Mintem 13 z MATE/Cinnamonem. Mint zawiera też całą resztę swoich specyficznych cech, jak domyślnie aktywowane repozytorium Medibuntu, dzięki któremu nie będziemy mieli problemów z większością kodeków, itp.

A po tym przydługim wstępie, najważniejsza informacja – obrazy iso znajdują się w tym miejscu (odmiana MATE z/bez kodeków i Cinnamon z/bez kodeków).

Ubuntu 12.04 Beta 2

Na fali ostatnich nowości wypłynęła także nowa wersja Ubuntu 12.04 Beta 2, kolejna beta zapowiedzianego na 26 kwietnia finalnego wydania Ubuntu Precise Pangolin 12.04. Czy zmieniło się coś, co pozwoli zmienić zdanie dotychczasowym krytykom promowanego przez Canonical interfejsu Unity?

Wydajność

Według zapewnień, Compiz Core, jeden z głównym komponentów napędzających Unity, został zoptymalizowany i w momentach krytycznych obniżono zużycie CPU przez Compiz nawet o 40%. Rzadsze ‚budzenie’ procesora nie pozostanie oczywiście bez wpływu (pozytywnego) dla czasu pracy na baterii. Do lepszego zarządzania energią przyczyni się też kernel 3.20-20.33 (z aktywowanym domyślnie Intel Sandy Bridge RC6).

Rozwój Dasha

Dash nabrał więcej ogłady, poprawiono drobne szczegóły wyświetlania ikon, lepiej odseparowano całość od tła.

Dash w powiększeniu

Stał się bardziej komunikatywny.

Dash - nic o tym nie wiem

Opcje wyświetlania

Tu pojawiły się niby niepozorne opcje, które jednak ucieszą posiadaczy konfiguracji kilku-monitorowej. Mianowicie można już zadecydować o obecność Launchera na wybranym ekranie, jak też wybrać zachowanie się krawędzi okien.

Ekrany

Podręczne menu

Większość natywnych aplikacji (np. Rhythmbox, Totem, Gedit, Brasero) umieszczonych w Launcherze, posiada szybkie menu które aktywujemy po kliknięciu w ikonkę programu prawym przyciskiem.

Szybkie menu podręczne

Centrum Oprogramowania

Jest teraz lepiej zintegrowane z Unity – podczas instalacji nowego programu, Launcher wyświetla jego ikonkę wraz z paskiem postępu. Po zakończeniu procesu, pasek znika, a my kliknięciem w ikonę uruchamiamy nowy program. Centrum Oprogramowania podpowiada też, jakie inne aplikacje zainstalowały osoby korzystające z wybranego przez nas programu.

Opcje prywatności

Rozwija się też konfiguracja polityki prywatności. W ustawieniach systemu znajdziemy odpowiedzialny za to programy, z powiększającą się liczbą funkcji.

Prywatność

Oraz cała reszta

Na tym zmian nie koniec. Znajdziemy też w ustawieniach systemu konfigurację klienta Landcsape, aplikacja obsługująca Ubuntu One też zmieniła nieco swój wystrój, opcje wyszukiwania muzyki oraz plików zostały sprawniej zintegrowane z programami obsługującymi te pliki. Nie można całości odmówić spójnego, estetycznego i atrakcyjnego wyglądu.

Zdaje się, że jednym argumentem przeciwników Unity będzie już tylko zmiana przyzwyczajeń w obsłudze i zarządzaniu oknami programów, gdyż Ubuntu 12.04 nosi wszelkie znamiona bardzo dopracowanego systemu. Nie udało się mi uzyskać co prawda satysfakcjonujących osiągnięć na Virtualboksie, jednak po zainstalowaniu na odrębnej partycji, jestem mile zaskoczony sprawnością systemu, szybkością działania. Osoby kompletnie niezaznajomione z Ubuntu od ręki znajdą większość potrzebnych do funkcjonowania na co dzień aplikacji i ustawień. Jedyne co mnie frapuje do dziś, to odświeżanie zawartości repozytoriów w Centrum Oprogramowania po dodaniu nowego PPA.

A cała szczegółowa lista zmian, oraz odnośniki do obrazów .iso znajdują się na oficjalnej stronie.

Translate »