przystajnik

Archiwum tagów la retusz

Kwitnący AzPainterB 1.0.2

Ogromnym niedopatrzeniem jest pomijanie w środkach masowego przekazu faktu istnienia takiego ciekawego programu jak AzPainter. A tymczasem ten niepozornie wyglądający edytor graficzny dla rysowników sprawdzi się również nawet podczas niezobowiązującego retuszu zdjęć. Powód jego znikomej popularności (po naszej stronie globu) wyjaśni się, gdy zerkniemy na główną stronę projektu. Dla kogoś, kto nie jest biegły w odczytywaniu znaków alfabetu japońskiego, informacje o tym programie pozostają zagadką. Sam program również najczęściej występuje we wspomnianej wersji językowej. Na szczęście jest dostępne tłumaczenie, a odpowiedni paczki pojawiły się już jakiś czas temu w repozytoriach. A teraz czas na drugą odsłonę tego edytora, pod nazwą AzPainterB 1.0.2.

Fotograf z Linuksem u szyi i aparatem na biurku #4

gimp291

Jeszcze na przełomie wieków, gdy nielicznym zaczęła kiełkować w głowach zuchwała koncepcja wykorzystywania Linuksa do wszelakiej działalności związanej z obróbką zdjęć, jedynym rozwinięciem tej myśli była edycja obrazu w dedykowanym edytorze rastrowym. Na owe czasy była to jedyna słuszna droga, na dodatek fotografia cyfrowa nie reprezentowała jeszcze zaawansowanego poziomu technologicznego – to i wymagania były niewielkie. Z czasem ilość megapikseli rosła, podobnie jak jakość i dokładność obrazu i wtedy na scenę wkroczyły wyrafinowane konwertery RAW – o których już wiemy co nieco. Niemniej, pozwalają one na ogólne przeobrażenia obrazu (no może poza Darktable, Aftershot Pro i LightZone, które działają też na regionach) i niekiedy bez dodatkowego retuszu w innym edytorze ani rusz. Co więcej, dla wielu osób to nadal najwygodniejsze (bo najlepiej poznane) narzędzia do obróbki.

Aftershot Pro 2.2.0.29 z wtyczkowym galimatiasem

aftershotpro

Corel wziął sobie do serca krytykę społeczności i od jakiegoś czasu regularnie uaktualnia swój edytor plików RAW. Aftershot Pro (aka Bibble Pro) od jakiegoś czasu stosunkowo szybko otrzymuje obsługę najnowszych aparatów, obiektywów, poprawiane są znalezione błędy i dodawane nowe funkcje. Należą się za to brawa, bowiem od komercyjnego produktu można wymagać zorganizowania w kwestii dostarczania użytkownikom tego, co najświeższe. Drugie brawa za to, że pomimo faktu przejęcia Bibble Pro przez Corela, ten nadal wspiera i wydaje linuksową wersję Aftershot. Co więcej, ostatnio nawet w dwóch wariantach – dla amatorów uproszczony i uszczuplony o niektóre opcje Aftershot, oraz dla wymagających Aftershot Pro (z różnicą w cenie).

Pinta 1.6 w nowym kształcie

pinta

Naturalną koleją rzeczy jest to, że po wersji starej nadchodzi nowa. Dlatego pojawienie się kolejnego wydania edytora grafiki Pinta 1.6 nie powinno nikogo dziwić, ani to, że doświadczymy dzięki temu całkiem nowych zachowań wielu narzędzi w programie i jego samego. Ten poręczny edytor przebył długą drogę i obecnie stanowi całkiem użyteczne rozwiązanie na potrzeby prostego rysowania oraz wstępnej obróbki grafiki czy też zdjęć. Nie stanowi w tej kategorii jakiegoś mistrzostwa świata, ale posiada ciekawe filtry, sensowną prędkość działania oraz repozytoria z którym Pinta pobierze sobie bezpośrednio ew. rozszerzenia.

Rawtherapee 4.0.12 – szybciej, dokładniej, wydajniej

rawtherapee_logoNiepozorny skok w numeracji kolejnego wydania Rawtherapee nie zapowiadał spektakularnych zmian. Lecz użytkownicy tego edytora zdjęć RAW mogą się bardzo mile zdziwić. Rawtherapee 4.0.12 to bowiem bardzo gruntowne przyśpieszenie działania programu, nowe funkcje, jeszcze dokładniejsze algorytmy obróbki obrazu, obsługa nowych aparatów i wiele innych zmian, które będą miodem na serce każdego fotografa używającego tego programu. Cieszyć się należy również z tego, że po okresie perturbacji rozwój Rawtherapee nabrał zdecydowanego wigoru i zadowalającej częstotliwości wydań oraz zmian.

GIMP – czego nie wiedziałeś o programie

gimp-logo Gorzka prawda głosi, że wieloletni balast rozwojowy edytora GIMP przysporzył mu sporo złej prasy. Wiele osób wiesza na nim psy, z racji niekończącego się oczekiwania na zaimplementowanie przeróżnych rozwiązań w tym wiodącym linuksowym edytorze grafiki. Całe rzesze profesjonalistów reagują na nazwę GIMP niemal alergicznie. Tymczasem w rzeczywistości której nie jesteśmy niekiedy świadomi, edytor ten służy utalentowanym osobom do osiągania nieoczekiwanych efektów. Zamiast narzekać, oni wykorzystują w 100% to co już teraz potrafi GIMP. I tylko szkoda, że nie zawsze jesteśmy świadomi narzędzi wykorzystywanych przez fotografów takich jak Rosie Hardy.

Translate »