przystajnik

Archiwum tagów la lxqt

Lubuntu i LXQt nie dla słabeuszy

Przez lata rozwoju do LXDE została przypięta etykieta leku na bolączki użytkowników starego sprzętu. To patchworkowego środowisko z powodzeniem uruchamiało się na mniejszych zasobach i pozwalało w miarę wygodnie korzystać z leciwych konstrukcji. Jednak postęp nie ma sentymentów. Stojąc w obliczu przepisania LXDE na GTK+3, twórcy wybrali inne rozwiązanie – przejście na Qt, stąd LXQt. A teraz twórcy zadali sobie pytanie – „o jakie stare maszyny my walczymy?”.

Wszystkie odcienie Ubuntu 17.10

Gdy wypróbujemy już wszystkie dystrybucje z distrowatch.org, może okazać się, że najwygodniej jest nam w starych kapciach. W przypadku użytkowników wychowanych na Ubuntu, będzie to wspomniane Ubuntu lub jedna z jego kilku odmian. Oficjalnie wspierane są bowiem wersje Ubuntu Budgie, Ubuntu MATE, Lubuntu, Kubuntu oraz Xubuntu. W przeciągu kilku ostatnich tygodni byliśmy świadkami upublicznienia Ubuntu 17.10 Artful Aardvark co stanowiło doskonały argument do aktualizacji wspomnianych wariacji.

Weekend z dystrybucją: ExTiX 16.1

Przyglądając się niektórym dystrybucjom człowiek nie jest w stanie odpędzić natrętnego pytania – „Po co?”. Czy uda się nam odnaleźć satysfakcjonującą odpowiedzić na to zagadnienie w przypadku dystrybucji ExTiX 16.1? Wstęp do niej brzmi jak kalka opisu setek innych dystrybucji – „system bazujący na xyz, zestaw programów xyz”. Odległe miejsce w rankingu distrowatch.org, obraz iso pobrany 7500 razy i tak naprawdę tylko jeden szczegół przyciąga naszą uwagę – środowisko LXQt.

LXQt – KDE na miarę leciwych maszyn

Postęp w rozwoju linuksowych środowisk graficznych ma też swoje ponure oblicze – w miarę dokonywanych zmian, ogromnej rozbudowy środowisk graficznych i ich wygody dla użytkownika, w niepamięć odchodzi termin ‚optymalizacja’. Wszystko robi się coraz ładniejsze i prostsze w użyciu, ale kosztem zasobów naszych maszyn. Faktem jest, że Linux nadal może być ratunkiem dla starszych maszyn, których parametry lata swojej świetności mają już dawno za sobą – ale nie ukrywajmy, trzeba wykazać się niebanalną wiedzą, aby dla takiego komputera poskładać z dostępnych klocków coś sprawnie działającego. Jeżeli już nawet mamy jakaś dystrybucję dedykowaną słabszym sprzętom (np. Lubuntu), to konfiguracja w takim systemie czegokolwiek bywa nieco frapująca. Wygoda nie zawsze idzie w parze z postępem. Lecz na scenie pojawił się nowy gracz, który ułatwi życie osobm, które chciałby skorzystać z dobrodziejstw po części samego potężnego KDE i Qt (które jakby na to nie patrzeć, wydajnościowo wydaje się przerastać GTK). W wyniku połączenia sił deweloperów (to ważne – połączenia sił (sic!)) LXDE oraz Razor-Qt, oglądać na monitorach możemy LXQt.

Translate »