przystajnik

Archiwum tagów la icc

Xfce i kolory – tym razem na poważnie

Dawno, dawno temu można było znaleźć w internecie porady jak okiełznać zarządzanie kolorami w środowisku Xfce. Rozwiązanie może niezbyt eleganckie, ale działało i pozwalało na poważniejszą pracę z materiałem zdjęciowym. Aż tu nagle dowiadujemy się, że w końcu możliwe będzie manipulowanie profilami wprost z Ustawień systemu. Choć większość z nas doświadczy tego dopiero w dniu w którym pęknie niebo, czyli w końcu zostanie wydane Xfce 4.14.

Zarządzanie kolorami w Xfce

O tym jak istotne jest identyczne odwzorowanie barw na przeróżnych urządzeniach nie trzeba chyba przekonywać nikogo, kto zajmuje się np. fotografią cyfrową. Profile barwne ICC są odpowiedzią na odwieczne dylematy – czy kolory z mojego monitora w labie zostaną odwzorowane tak jak przypuszczam, że powinny zostać odwzorowane. Każdy współczesny systemem uwzględnia ich istnienie i nie inaczej jest z Linuksem. Niemniej, o ile środowiska GNOME, KDE, Unity, Cinnamon umożliwiają wygodną obsługę rzeczonych profili, o tyle mamy też środowiska minimalistyczne, w których musimy sobie radzić sami. Nie inaczej jest w przypadku Xfce, które pomimo rozbudowanych ustawień sesji i nie tylko, zapomniało o istnieniu profili ICC. To spore niedopatrzenie, gdyż środowisko to jest chętnie i masowo stosowane w przeróżnych dystrybucjach.

Chromium, Firefox, Opera i cyfrowy daltonizm

Każdy kto zetknął się z tematyką obróbki zdjęć i grafiki, wie na ile istotnym zagadnieniem jest odpowiednia kalibracja naszych monitorów (ale i drukarek, itp) i programów, aby uzyskiwać rezultaty zgodne z zamierzeniem. Do tego celu wymyślono profile barwne, a systemy, programy i urządzenia nauczyły się z nich korzystać. Każdy poważniejszy program do obróbki zdjęć zapisuje efekt finalny z dołączonym właśnie takim profilem. I w ten sposób mamy niemal pewność, że efekt naszej pracy po np. umieszczeniu gdzieś w internecie, każdemu wyświetli się tak jak na naszym monitorze (pomijając kwestię różnej jakości monitorów i ich ustawień).Czy aby jednak na pewno? Okazuje się bowiem, że w XXI wieku i galopującej modzie na serwisy społecznościowe, zdjęciowe i inne formy wynurzeń artystyczno-towarzyskich, większość popularnych przeglądarek WWW ignoruje profile barwne. Można wręcz stwierdzić, że tylko Firefox i Safari je respektują. Jak sprawdzić czy używana przeglądarka potrafi zarządzać kolorami? Wystarczy porównać poniższe trzy zdjęcia. Każde z nich zostało zapisane z innym profilem – sRGB, Adobe RGB i Linear RGB. Jak głoszą teoretycy i elementarne zasady przyzwoitość wobec użytkownika – wszystkie trzy powinny wyglądać tak samo.

sRGB

Adobe RGB

Linear RGB

Przypuszczalnie chyba tylko Firefox i Safari wyświetlą je poprawnie. Nie wiem jak IE, ale ze zwykłej złośliwości zakładam, że też się wyłoży i zdjęcia będą różne. Bo w Chromium (Google Chrome) i Operze są.

Czy sytuacja jest zatem beznadziejna i jesteśmy skazani na niedomówienia kolorystyczne w przeglądarkach? Tak po prawdzie, to cały ten ambaras dotyka najmocniej osoby pracujące z różnymi profilami barwnymi. W większości przypadków, by zamieścić swoje prace w internecie, będą musieli pamiętać o wykorzystaniu sRGB – bo taki domyślny profil aplikują każdemu zdjęciu przeglądarki nie radzące sobie z zarządzeniem kolorami. Widzę jednak nawet teraz, przeglądając na flickr.com zdjęciach różnych osób, że problem istnieje.

Można też spróbować ‚naprawiać’ przeglądarki. Ale na dzień dzisiejszy nie spotkałem się z jakimś konstruktywnym opisem w sprawie Chromium (przełącznik –enable-monitor-profile nie do tego służy). Natomiast, jeżeli ktoś ma problemy we Firefoksie, to znajdzie kilka rozszerzeń ułatwiających kontrolę i konfigurację zarządzania barwami.

Tak czy owak – nie zdziwmy się, jeżeli piękne, nasycone kolorystycznie zdjęcie z ekranu naszego monitora, po przesłaniu linka znajomemu wyświetli się u niego w postaci zbioru odbarwionych plam. Zostaliście ostrzeżeni.

Translate »