przystajnik

Archiwum tagów la gegl

GIMP 2.10 oficjalnie stabilny

Pora odwiesić na kołku całą reklamówkę prześmiewczych anegdot i przypowieści o rozwoju edytora graficznego GIMP. Nie dość, że po serii intensywnych wydań release candidate miesiąc kwiecień bieżącego roku spokojnie można ogłosić miesiącem tego programu, to całości wieńczy oficjalne i stabilne wydanie GIMP 2.10. Sześć lat po poprzednim stabilnym GIMPie 2.8.

GIMP 2.10.0 RC1 – dacie wiarę?

Może nie wszyscy to pamiętają, ale GIMP w serii 2.8.x zadebiutował niemal sześć lat temu. Chociaż co jakiś czas wydawane były poprawki (najnowsze takie to 2.8.22), to jednak wszyscy nadal oczekiwaliśmy przełomu. W jakości, funkcjonalności i innych kwestiach, które GIMPowi przychodziły z trudem. I nie uwierzycie, mamy rok 2018 i na serwerach pojawiły się pierwsze GIMP 2.10.0 RC1 (release candidate).

Przygarnij GIMPa

Wśród wielu zarzutów jakie pojawiają się pod adresem edytora graficznego GIMP, chyba najczęściej wymienianym argumentem jest swoista niemoc rozwojowa tego projektu. 20 lat minęło a projekt dopiero teraz zaczął obsługiwać (w wersji deweloperskiej) większą precyzję obliczeń (zamiast dotychczasowych 8bitów na kanał), że obsługę CMYK przemilczę. Jak zwykle powodem jest rozległość projektu i brak rąk do pracy. Lecz wspomniany zarzut wobec tempa rozwoju nie jest pustym biadoleniem nad ludzkim lenistwem i zawiera niewypowiedziane pytanie – dlaczego GIMP nie doczekał się kampanii na Kickstarterze, gdzie z powodzeniem zbierają pieniądze na rozwój choćby deweloperzy edytora Krita?. Otóż coś drgnęło w tym temacie i teraz możemy w końcu sypnąć groszem na rozwój tego projektu.

GIMP 2.9.4 na otarcie łez

Historię piszą zwycięzcy. Boleśnie można się o tym przekonać w kontekście linuksowego oprogramowania do obróbki zdjęć lub edytora dla rysowników. Bo o ile jeszcze kilka lat temu edytor GIMP był wymieniany na pierwszym miejscu do takich zastosowań, o tyle dziś odszedł w cień wobec atrakcyjnych możliwości innych programów. Trudno się temu dziwić, użytkownicy potrzebują coraz to bardziej rozbudowanych możliwości i filtrów, a GIMP mógł zaoferować zestaw funkcji sprzed 10 lat. Od wersji 2.4 i 2007 roku widzimy mozolne próby doprowadzenia do świetności nowego silnika graficznego – GEGL. W 2012 roku wersja 2.8 doraźnie pocieszyła nas trybem jednego okna i grupowaniem warstw. Od tego czasu (nie licząc wydań naprawczych serii 2.8.x) czekamy na cud.

GIMP – alibi za rok 2014

Wielu użytkowników postawiło już krzyżyk na niekończący się rozwój GIMPa, który z roku na rok jest przepisywany, poprawiany i sklejany w funkcjonalną całość. Najpierw przez lata nie mogliśmy się doczekać większej precyzji obróbki (16bit i więcej), niektórzy z westchnieniem ulgi przyjęli wprowadzony w końcu tryb jednego okna, a jeszcze inni nadal czekają na prawidłową obsługę CMYK. Lista życzeń i wymagań wobec tego wiodącego (bo niemal jedynego) edytora grafiki jest długa. Ostatnie wydania naprawcze z serii 2.8.xx nie wnoszą większych udoskonaleń w obrębie narzędzi, filtrów i nowych zachowań programu, dlatego wszyscy wypatrujemy tęsknie wydania 2.10, które pod wieloma względami ma być przełomem. Ale jak wiemy, GIMP 2.8 miał premierę w 2012 roku i do tego czasu słuch o wersji 2.10 niemal zaginął. Czy aby na pewno? Wątpliwości o zastoju w rozwoju GIMPa rozwiewa zbiorcze zestawienie prac poczynionych nad programem w 2014 roku.

Przedsmak stanu błogości – GIMP 2.9.1

gimp-logoNie będę owijał w bawełnę – jestem kiepskim fotografem. Aby wydobyć cokolwiek ze swoich zdjęć muszę wspomagać się zaawansowanym filtrami w programie graficznym i wymyślnymi sztuczkami, które maskują niedoskonałości warsztatu. Dlatego GIMPa do obróbki zdjęć nie używałem już niemal całe wieki. Wszystko czego potrzebowałem, a zwłaszcza zmaksymalizowaną jakość uzyskiwałem w programie Darktable. I z zazdrością spoglądałem na tych, którym GIMP wystarczał do czarowania wspaniałej obróbki zdjęć. Mi wiecznie przeszkadzała 8bitowa precyzja filtrów, powolność i skomplikowana, usłana warstwami droga do efektów, które w Darktable uzyskiwałem dwoma kliknięciami. Aż nadszedł moment w rozwoju GIMPa, kiedy nie będzie już wytłumaczenia dla mojego dyletanctwa.

Wielobitowy GIMP

Czy ktoś w to uwierzy...

GIMP 2.8 i wciąż przekładany termin jego wydania od dłuższego czasu przyprawiał wszystkich użytkowników o ból zębów, okraszony cieniem zwątpienia. Jednak gdy deweloperzy wraz z oficjalnym wydaniem 2.8 zrzucili z siebie i nas jego piętno, nieopatrznie poczynili krok, który wielu osobom nie pozwoli spokojnie spać przez najbliższy (miejmy nadzieję – jak najkrótszy) czas. Ujawniono bowiem efekty współpracy Michaela Natterera (główny deweloper GIMPa) and Øyvinda Kolåsa (rozwijającego GEGL), wdrażany od jakiegoś czasu w osobnej gałęzi (goat-invasion). A jest to kod odpowiedzialny za 16bitową precyzję manipulacji na obrazie. Sprawy zaszły nawet dalej, bo ujrzymy i tryb 32bitowy. Czyżby padał mur, który oddziela GIMPa od użytkowników stawiających na jakość uzyskiwanych wyników?

16bit vs. 8bit

Niestety i oczywiście, trybów tych nie zawiera GIMP 2.8, lecz będzie je posiadało przyszłe wydanie 2.10 (którego planu rozwoju jeszcze nie ogłoszono). Jednak widać, nie są to czcze obiecanki, odpowiednie rozwiązania są wdrażane i obecnie działa już zapisywanie 16bitowych PNG, zapisywanie formatów EXR i HDR, natywny format XCF z precyzją >8bit, jak też w 32bitach działają narzędzia transformacji i rysowania. Z powodu obecnego eksperymentalnego charakteru tych zmian, każdy zainteresowany może przetestować nadchodzące usprawnienia po pobraniu i skompilowaniu odpowiedniej gałęzi repozytorium z kodem GIMPa.

GIMP 2.8 tuż za rogiem

Wśród przeróżnych anomalii jakie ostatnimi czasy dotykają przestrzeń wokół nas, nie sposób nie odnotować pojawienia się pierwszego wydania GIMP 2.8 RC1. Tak, powtórzę tym, którzy przecierają oczy ze zdumienia – GIMP 2.8 RC1. Powiem nawet więcej, ekipa deweloperów z finalną wersją 2.8 na milimetry rozminęła się z wybornym terminem 1 kwietnia (ciekawe, kto by uwierzył). Przyczyną był bałagan w bibliotekach GEGL, ale nie ma tego złego – dzięki wydaniu/wydaniom Release Candidate w wersji finalnej GIMPa znajdziemy GEGL 0.2.0. A to oznacza, że dostępne będzie wsparcie dla OpenCL (akceleracji sprzętowej z wykorzystaniem procesorów kart graficznych), choć jeszcze domyślnie nie aktywowane. To rzecz jasna nie wszystkie nowości jakie niesie ze sobą GEGL 0.2.0, a jest to o tyle kluczowy element całej układanki, że ostatnie tygodnie boju o wersję 2.8 deweloperzy nazwali wręcz Inwazją Kozy (Genetically Engineered Goat, Large aka GEGL), gdyż większość zadań koderski skupiła się na ściślejszym integracji GIMPa z tą biblioteką.Zatem, wydanie programu w wersji 2.8 to już fakt i kwestia dwóch – trzech tygodni (a może nawet i krócej). Pozostaje niuans w postaci aktualnej paczki dla Ubuntu/Minta/Debiana, bo o ile jest PPA z wydaniem 2.7.5 (ppa:matthaeus123/mrw-gimp-svn) to jego użycie jest na tyle problematyczne, że raczej nie polecam (jakość paczek – delikatnie mówiąc, mizerna).

Translate »