przystajnik

Archiwum tagów la deepin

Manjaro 15.12 o tysiącu twarzy

Po podjętej końcem sierpnia 2015 roku decyzji o zmianie metodologii w numeracji kolejnych wydań, Manjaro 15.12 Capella jest drugim utrzymanym w tej manierze odświeżonym obrazem instalacyjnym popularnej dystrybucji. Ponieważ Manjaro jest wydaniem ciągłym, znaczenie tego obrazu docenią nowi użytkownicy lub osoby ponownie instalujące system. Wszyscy pozostali mogą po prostu polegać na cyklicznych przypomnieniach oferowanych przez menadżera aktualizacji. Niemniej, nowe obrazy iso będą stanowiły spore udogodnienie dla wszystkich pragnących zmienić lub przetestować jakiekolwiek środowisko graficzne – z mnogości których Linux jest znany. Dla żądnych nowych wrażeń Manjaro potrafi bowiem przybrać jedną z tysięcy twarzy, a konkretnie Xfce, KDE, Deepin, MATE, Cinnamon, Enlightenment, Fluxbox, Gnome, i3, JWM, LXDE, LXQT, Openbox oraz PekWM.

Czas pięknych Linuksów

ozonos

Dystrybucji linuksowych mamy całe mnóstwo, ale ile z nich naprawdę zasługuje na miejsce w pierwszej 20 listy distrowatch.com? Oprócz walorów użytkowych bowiem coraz częściej zwracamy uwagę na walory estetyczne tworzonych odmian Linuksa. W niepamięć odchodzą czasy kanciatych, niespójnych stylistycznie, rażących kolorystycznie i jakościowo dystrybucji. Choć nadal się je widuje tu i ówdzie, to dokonał się ostracyzm wobec przerysowanych i eklektycznych tematów graficznych, tworzonych przez programistów podług ich specyficznego gustu. Społeczność opensource uczy się estetyki i coraz częściej w tworzonych dystrybucjach widać rękę fachowców od projektowania.

Weekend z dystrybucją: Deepin 2014.2

deepin

Poszukiwania biurkowej formy linuksowej przyjaznej dla zwykłego użytkownika to niekończące się pasmo prób, rozwiązań testowych, koncepcji a czasem i zapożyczeń. Jednak na palcach jednej ręki można policzyć dystrybucje, które odważają się wnieść w rozwój tej formy własny wkład w postaci autorskiego środowiska graficznego lub zoptymalizowanej obsługi systemu. Jednym z eksperymentów który przebojem wdarł się jakiś czas temu na piedestał popularnych dystrybucji jest Deepin 2014.2, inwencja chińskiej społeczności opensource. Jednak nie należy Deepina mylić z rozwiązaniami linuksowymi promowanymi przez chiński rząd.

Deepin 2014.1 rusza na podbój Europy

Zdobywająca przebojem serca użytkowników chińska dystrybucja Deepin 2014.1, po ostatnich aktualizacjach staje się coraz ciekawszym rozwiązaniem zarówno dla tradycjonalistów wychowanych na wiodących systemach, jak też osób poszukujących tchnienia nowoczesności w zmurszałych standardach pulpitów linuksowych. Jednak korzystanie z tego osiągnięcia młodej myśli wizualno – technicznej jest dla wielu osób nieco utrudniona, z racji serwerów obsługujących repozytoriach Deepina. Zlokalizowane są one niemal bez wyjątku na chińskiej ziemi, co owocuje dość powolnym transferem w nasze strony globu. Ale impas został przełamany i pierwsze mirrory Deepina wylądowały jakiś czas temu w Europie, a niedawno do tej listy doszedł kolejny.

Dar wielkich małych braci – Deepin 2014

Jeszcze nie tak dawno emocjonowałem się wydaniem Deepin 2014 RC, a tu już dostajemy do rąk wydanie ostateczne i stabilne. Bez dwóch zdań jest się czym emocjonować, bo na przekór wszystkim malkontentom, Deepin to jednak najładniej od lat poskładana dystrybucja Linuksa. Jednolitością stylistyczną będziemy się mogli cieszyć od samego początku, czyli ekranu bootwania, przez splash screen, ekran logowania i sam pulpit. Mało tego, w końcu doczekaliśmy się spójnego centrum zarządzania w którym przeprowadzimy konfigurację naszej maszyny. Na dodatek, cała dystrybucja bazując na Ubuntu 14.04 LTS, utrzymuje zgodność z tymże – dlatego nie musimy się martwić o świeżość paczek (PPA) i długoterminowe wsparcie. Dodajmy do tego nowoczesną i funcjonalną obsługę pulpitu, zestaw autorskich programów, ustawienie wszystkiego pod siebie w paru kliknięciach i mamy przebój roku 2014 w świecie linuksowych dystrybucji.

Deepin 2014 RC z dynastii Ming

Dystrybucje linuksowe od dawien dawna przewijają się przez serwery w poszukiwaniu świętego Graala pulpitu linuksowego. Wiele dystrybucji ma problemy z samookreśleniem, niektóre z nich stawiają na wyśrubowane metody ręcznego dostrajania systemu pod potrzeby użytkownika, jeszcze inne na bogaty zestaw tapet. Zdarzają się dystrybucje ‚zrób to sam’, ograniczone okowami wolności, brzydkie lub ładne, ze wszystkimi możliwymi programami instalowanymi domyślnie, lub z instalatorem przypominającym tekstowy rebus terminalowy. Dla każdego coś miłego. Nie da się jednak ukryć, że młodzi użytkownicy ‚kupują’ Linuksa po wyglądzie. A starsi użytkownicy nie mają już chęci, czasu i zacięcia, by po raz n-ty konfigurować pulpitowe błahostki z wykorzystaniem potęgi terminala. Pulpity i dystrybucje wyczuwają te trendy i od paru lat starają się wyglądać i działać jak na XXI wiek przystało i tak, by to komputer był naszym pomocnikiem a nie na odwrót. Po serii linuksów działający z marszu (Ubuntu, Mint, openSUSE), mieliśmy linuksy ładne (eOS, PearOS), a teraz swoje piętno na Distrowatch chce wywrzeć chińska myśl techniczo-wizualna. Będąca ich dziełem dystrybucja Deepin 2014 RC może stać się szlagierem w niektórych kręgach.

Translate »