przystajnik

Monthly Archives: Lipiec 2006

Poranny przegląd poczty

Kto nie lubi listów otrzymywać.
A, że epokę mamy taką, że tradycyjną pocztą dostaję tylko rachunki i wyciąg z konta, więc wiele czytania nie ma. A w końcu godzinę dziennie trzeba.

Klikam zatem ‚Odbierz’.

Pobieranie 34 nowych wiadomości.

Aaaale sobie poczytam.

No ale w folderze ‚Nowe’ pojawia się jedna wiadomość … Od root’a. A on to akurat nic ciekawego nie pisze.

Ale mam za to drugi folder, ‚Wszyscy ci znajomi, którzy do ciebie piszą, a ty ich nie pamiętasz’. O tak, tam jest ciekawiej.

Pisze Marsha :

Good day,

Impress your girl with prolonged hardness (…)

Dobra, nieważne czym jeszcze …

Ale pisze też Olanrewaju Perlman :

Hi

Need R
a
efi
g
nan
x
ce?
Get your best q

Strasznie nieczytelnie i nic nie rozumiem.

O, albo Ash :

Hi Bro,

It assists in the bodies ability to absorb food and expend energy, resulting in safe and effective weight loss. This means you can still eat all the burgers, pizza you want without and gains in weight, infact you will lose weight. While on fatblaster, you can lose weight without any changes in lifestyle.

Wszystkie te budujące i użyteczne informacje gromadzę, bo nigdy nie wiadomo, które z tych znajomości się przydadzą. Takie czasy …

Poranne sprawdzanie poczty sponsoruje Sylpheed + bogofilter.

Rospuda

Szczerze ? Pierwsze słyszę.
Ale chciałbym pojechać tam ze swoim nowym aparatem ( jak już go dostanę ) i pofotografować owe storyczki, boćki, itp, a nie autostradę która się ma w ich miejsce pojawić.

Dlatego, ratujmy ową Rospudę :
Złóż podpis

Internetowcu, jesteś tam jeszcze ?

Właśnie tak – jesteście tam jeszcze ? Bo po ostatnich w naszym kraju zagrywkach czołowych wichrzycieli, można się spodziewać, że większość rozsądnie myślących wyemigruje. Zostaną ci bez matury w nadziei na amestię i bez mieszkań w oczekiwaniu na te 3 mln.

Ja nie wiem, skąd się bierze przyzwolenie społeczne na taki poziom wypowiedzi, mamienia, gadania co trzeba robić, a nie jak robić.
Kto tych ludzi wpuszcza do sejmu ? Ci co nie głosują ? Myślę, że w większości to ich wina.

To nie jest tak, że poparcie mają oszołomy. Oni po prostu mają grupkę zwolenników. A ci anty – kładą lagę. A potem pretensje do całego świata. Przy takiej świadomości społecznej to faktycznie, czeka nas jedno.
…………………………….. ( w miejsce kropek wstawcie odpowiedni wulgaryzm )

Pokrótce – amnestia maturzystów ? Ja rozumiem, że Pan Roman musi szybko odzyskać elektorat. Więc odzyskuje. Tak jak potrafi. Czekamy na amestie zdających na prawo jazdy ( wszak zmieniły się przepisy egzaminów, co wszystkich zdezorientowało ) i inne, które moja wyobraźnia w tym momencie nie jest w stanie ogarnąć. Ale gdzie tam mojej wyobraźni do myśli twórczej Pana Romana.
Swoją drogą, takie ‚urzędowe’ rozwiązania problemów osób, które nie potrafią się wykazać wiedzą, znajomością tematu, tudzież innymi umiejętnościami, to jednak wizjonerstwo. Wizjonerstwo, w sensie, że każdy taki papierek musi kosztować. Kasa wpływa do budżetu. Mamy bogate państwo i 100% magistrów inżynierów. Oczywiście, ważność takiego dokumentu, to dwa, no, góra trzy lata. Wszak dowód też trzeba wymieniać co jakiś czas.

Expose ( nie wiem jak to się pisze, kupię sobie za niedługo certyfikat znajomości języka francuskiego i niech ktoś mi fiknie ) nowego premiera, którego nie wymienię z nazwiska i imienia, aby historia i zapomnienie mogły się łatwiej rozliczyć z jego obecnością na kartach naszej rzeczywistości. Dlaczego mam takie wewnętrzne przekonanie, że będą przechodzić te najbardziej ‚dziwne’ ustawy i pomysł ? Że nadal nie obniży się kosztów pracy, nadal się będzie utrudniać życie podatnikom ( i małym firmom ) , a państwo będzie tonąć w przepełnionej podejrzeń biurokracji, pełnej agentów, donosicieli i tego typu aparatczyków ? Autostrady ? Co z tego, że ktoś nam na to daje pieniądze, jak my nie potrafi skutecznie ich rozgospodarować od roku ( a mamy jeszcze rok ). Mieszkania ? A weźcie nie pitolcie Panie Premierze ( który w koleji to mówi ). Honor ? Uczciwość ? I inne wasze główne cechy charakteru ? Śmiech na sali.

Dlaczego ja mam przeświadczenie, że na zmianę pokolenia polityków którym będzie chodziło o interes państwa a nie o swoje stołki i pieniążki, to ja się już nie doczekam ?

Ale z drugiej strony – lubię mieszkać gdzie mieszkam. Lubię te górki, lubię te lasy. Jest mi tu fajnie, jest mi tu dobrze. A czy nie o to w przeżyciu życia między innymi chodzi ? Być zadowolonym ? Podstawa to nie dać się omamić tym, że to czego potrzebuję ze wszechmiar, to pieniądze.

NTFS-3g

Gdyby był ktoś cierpiący z powodu niemożności pełnej obsługi partycji NTFS przez system Linux ( a co jest możliwe, z racji braku dokumentacji, której nie udostępniła pewna znana wszystkim firma ), to na pewno ucieszy się na wieść, że jest !

Powstał sterownik NTFS-3g, który w końcu potrafi zapisywać i tworzyć pliki na partycji NTFS. Na razie występuje on ( sterownik ) w wersji źródłowej, więcej szczegółów tutaj.

Wg. testów, działa on o wiele sprawniej niż podobne rozwiązania typu Paragon NTFS ( komercyjny ), czy Captive NTFS ( o ile ten ostatni w ogóle działa ).

Prawdę mówiąc … Do czynienia z partycjami NTFS miałem jakieś trzy, cztery lata temu ( i mieć nie zamierzam ). Więc taki sterownik w zasadzie, ‚na co mi’. Ale z racji przełamania kolejnej bariery w wymianie informacji między systemami, warto ten fakt odnotować.

Jeśli nas U.S.A. nie obroni, to co z nami będzie

Tak, mamy nowego premiera.
Nie udało na czas wymyśleć mi się czegoś, co mogłoby opóźnić lub nie doprowadzić do tego zaprzysiężenia. Wy zresztą też nie zrobiliście nic w tym kierunku.

No to teraz będziemy mieli. Niezależnie od tego co się będzie działo, to będą jaja. Bo jeśli nawet p. Jarek w jakiś sposób nabierze roztropności, pozbędzie się ukrytego fałszu, nauczy się rozmawiać z ludźmi, odrzuci uprzedzenia, to niezłe jaja. A jak zaczną swój taniec z teczkami, oskarżeniami, kłótniami, to też jaja będą nieziemskie.

Pozytywny aspekt całości – Polska potęgą w produkcji jaj.

Nikt mi nie powiedział

Pewnie wszyscy już w jakimś stopniu korzystają z last.fm ( dawny scrobbler ? ), pewnie też korzystają z zamieszczonych na ich stronie softu. Różnakiego. A ja jak zwykle w ogonie postępu.

Koniec końców, zaciekawił mnie jeden program, występujący również w wersji na Linuksa. Otóż w dziale download natknąłem się na Last.fm Player.
Jest toto stworzone w oparciu o QT4, występuje w postaci binarnej, zajmuje niewiele, bo 9 MB po rozpakowaniu ( 20 MB w pamięci po uruchomieniu, +- 5 MB ).

Gdzie fenomen programu ? Może nie fenomen. Ale program pozwala na wyszukiwanie muzyki/stacji muzycznych wg. gustów. Np. wpisujemy w jego wyszukiwarkę zespół którego twórczość nam odpowiada, program znajduje grupy które tworzyły podobną muzykę i z głośników w nasze uszy i gust trafiają kojące nas dźwięki. W ten sposób pomijamy reklamy, gadania prowadzących radyjka, niekoniecznie pasującą nam muzykę.

Niby prosto, a fajnie. Chociaż trafiają się kwasy, np. wyskakuje mi tag, że gra zespół ABBA, a tu jakieś dzikie hołubce w rytm nowoczesnych dyskotek. Program nie sprawdza, czy dany kawałek to nie jest przypadkiem jakiś remix. itp. Ale da się przeżyć.

Oczywiście, to nie jedyny program tego typu. Jest ich więcej. Np. Last Exit, program stworzony totalnie pod Gnome ( GTK2 ). Ale mnie zniechęcił koniecznością pociągnięcia około 30 MB zależności.

Ujeżdżanie pingwina dzikiego …

Phoronix ogłosił uruchomienie nowej inicjatywy na swoich stronach – LCH, w języku naszych praojców Linuksowo Compatybilny Hardwar.

Można tam znaleźć listę sprzętu, która działa pod Linuksem, jak też zwierzenia posiadaczy – czy sprzęt sprawia problem, jak się go udało uruchomić, itp itd. Lista jest uboga póki co, ale z czasem może stać się niezłym drogowskazem przy wyborze sprzętu do domowego komputera.

Niestety, wszystko to w języku Shakespeare’a, masowo czytanego w naszym kraju. Niemniej jednak, dla tych którzy nie zniżą się do poziomu cyfrowania ichnich łamagasów językowych, istnieje podobna strona, nasza, rodzima, po prostu polska, http://hardware.linuxnews.pl/.
Może nieco przygasła z czasem euforia uzupełniania tej listy, ale też można znaleźć przydatne informacje.

Kaziu ma dość ?

Stało się.
Gromili o tym donośnie przeciwnicy PIS, ja po cichu miałem nadzieję, że jednak zostanie.
Ale obecnie dymisja Kazmierza Marcinkiewicza jest prawie przesądzona. A to kogo proponuje się na jego miejsce … Zakrawa na kpinę z wyborców.

Ale najpierw parę słów o odchodzącym. Dlaczego miałem nadzieję, że zostanie ? Na tle obsady PIS’owskiej wyróżnia się zdecydowanie i to na plus wg. mnie. Marionetka ? A komuż to osądzać. Czy tak można powiedzieć o nim na kanwie jego kilku posunięć, na pewno nie do końca zgodnych z widzimisie PIS’u ? Gość ma prezencję. Ma jakieś obycie. A co się proponuje w zamian ?

Polska rzeczywistość to bajka, w której co poniektórzy po trupach dążą do spełnienia swoich wydumanych fantazji. Można by powiedzieć, co ma piernik do wiatraka, tak samo jak co poniektórzy mają się do stołków w rządzie.

Przeciwnicy PIS’u mają teraz niezłą zagwozdkę. W miejsce opluwanego przez nich Kazia oferuje się bliźniaczą kalkę Tego Co Już Ma Stołek. Chociaż z drugiej strony – to pretekst do jeszcze intensywniejszego plucia na co poniektóre osoby.

Czy potrzeba politycznej szopki, możliwości wyżycia się, nienawistnej krytyki, posiadania wroga publicznego nr. jeden, jest aż tak mocna, że trzeba odrzucać na pewno lepsze standardy, niż te które nam się teraz chce zaproponować ?

Chociaż, co my, wyborcy możemy. Ot, nie pójść po prostu to wyborów. Ale wyjechać do ciepłych krajów. W końcu, kogo obchodzi co się w zaoranej Polsce posadzi.

Polak nie potrafi

Jak donosi ComputerWeekly.com, wdrożenie systemu Linux w okręgu Kent obniżyło koszty okręgu przeznaczone na sektor informatyczny o jakieś 90% ( słownie, dziewięćdziesiąt procent ).

Może czas, żeby i u nas rozpocząć jakąś akcję uświadamiania rządzących, co to jest darmowe oprogramowanie, Linux, GNU, GPL, itp itd. I dlaczego na tym można zaoszczędzić.
Na początek, parada. Zamiast miłośnicy kolorowych chust, wyjdźmy na ulice my ( kto ma czas po obiedzie ).

Swój swojego nie ruszy ?

Jak donosi prasa :

Nowa wersja programu, który ma chronić dzieci przed niebezpieczeństwem w internecie, ma domyślnie włączoną blokadę grup dyskusyjnych i forów internetowych. Między innymi zablokowano Forum Gazeta.pl. Strony nazistów nadal się uruchamiają.

( za http://gazeta.pl )

No i co tu o tym wszystkim myśleć. Że się uwzięli na biednych twórców programu ?

Słuchaj muzyki. Godzinnę dziennie, codziennie

Honkin' on BoboDziś moim typem jest stary ale wciąż jary Aerosmith i jedna z jego ostatnich płyt, Honkin’ on Bobo (2004). Mam tę płytę od jakiegoś czasu, dziś sobie ją odświeżyłem i nadal podtrzymuję swoje zdanie na jej temat – płyta jest KA-PI-TA-LNA !

Cóż można rzec. Standardy bluesowe w wykonaniu Aerosmith? To na pewno nie będzie taki blues do jakiegoś przywykliście. Nawet wykonanie ‚Baby, please don’t go’, pozycji obowiązkowej na wielu płytach przełomu lat 60/70, w ich wykonaniu to jest zupełnie nowy kawałek.
Czuć i słychać gitary, bas wyrywa gazetę z ręki (SF), diabeł na rozdrożu macha przyjacielsko ręką, a pogawędkę z nim ucina Tyler (wydzierając się? ), a wszystko podłączone pod niezłe wzmacniacze i kopnięte okutym butem dla podkreślenia efektu. Dołączmy do tego chórki gospelowe, brak ‚wypełniaczy’, konsekwentne granie i to już cały klimat płyty jaki da się przybliżyć słowem pisanym.

Eh, cóż to za czasy, że weterani sceny mają więcej werwy, jaj i polotu niż wszystkie nowomodne/współczesne zespoły razem wzięte.

Jeżeli ktoś do tej pory nie wierzył w Aerosmith – uwierzy.

Translate »