przystajnik

Archiwum tagów la zbiórka

Krita na Kickstarterze

To już druga kampania na Kickstarterze zainicjowana przez twórców programu malarskiego Krita. Ponieważ poprzednia okazała się sukcesem i pozwoliła znacząco pchnąć do przodu rozwój niektórych elementów tego edytora graficznego, postanowiono iść za ciosem i ponownie zapytać się społeczności czy jest w stanie sfinansować dalszy i szybszy rozwój. Szczególnie, że tym razem cel jest dość wymowny – uczynić Kritę szybszą i sprawniejszą od Photoshopa.

Krita, Kickstarter i GIMP na bocznym torze

Wyświechtany komunał brzmi – ‚wraz ze wzrostem technicznych możliwości naszych maszyn, rosną nasze wymagania wobec oprogramowania’. I nie chodzi już tylko o to, aby operacje i zadania na procesorze 2x3GHz wykonywały się szybciej, ale aby rzeczone operacje stanęły na wysokości zadania i były odpowiednio wymagające wobec nowoczesnych rozwiązań sprzętowych. To z kolei prowadzi do roszczeń wobec twórców oprogramowania, aby było ono szybsze, precyzyjniejsze, ładniejsze, dokładniejsze, sprytniejsze, inteligentniejsze i tak dalej. Tym samym docieramy do współczesnego problemu w nurcie opensource – bez wsparcia i patronatu dużych firm większość domowych projektów jest skazanych na wolny rozwój bądź nieciekawe możliwości. Oczywiście od tej reguły są odstępstwa, ale patrząc na ogół wolnego oprogramowania tak to można skonkludować. Co mają zatem zrobić ambitni deweloperzy, którzy mają pomysł na program ale cywilizacyjne i doczesne zmagania egzystencjalne skutecznie odcinają ich od prac nad projektem? Skoro deweloper to też człowiek i musi jeść, płacić rachunki, a jednocześnie chcielibyśmy aby pisał to, co my chcemy… To pozostaje nam zostać jego pracodawcą. I tak po zawiłym wstępie wyjaśniliśmy istotę działania i funkcjonowania crowdfundingu. Z jego dobrodziejstw skorzystali ostatnio twórcy świetnego programu malarskiego Krita. I chciałoby się rzec – twórcy GIMPa, weźcie z nich przykład!

PiTiVi 0.93 celuje w klasę PRO

Sytuacja z edytorami wideo dla Linuksa jest stosunkowo dziwna. Niby jest całe mnóstwo projektów i programów tego przeznaczenia, z drugiej strony niewiele z nich da się używać do zastosowań nieco poważniejszych niż filmiki z wakacji. Sytuację próbuje ratować wybitnie celujący w profesjonalistów Lightworks, jednak aby cieszyć się wynikami pracy w pełnej jakości, należy wykupić na niego licencję. Takiemu stanowi rzeczy postanowili się przeciwstawić twórcy PiTiVi i przy pomocy zbiórki pieniędzy którymi opłacani są/będą pełnoetatowi deweloperzy, zmierzają w kierunku ziemi obiecanej, czyli wersji 1.0. Na razie jednak po drodze mamym wydanie PiTiVi 0.93, które wnosi sporo poprawek i stabilizuje całość projektu.

Translate »