przystajnik

Archiwum tagów la polarr

Aż się chce – Polarr 5.2.0

Z nowym wydaniem edytora Polarr 5.2.0 u niektórych osób zauważyć będzie można nawrót choroby szufladowej. Mianowicie z tym programem aż się chce odkurzyć szufladę i powyciągać na światło dzienne te tysiące wspaniałych i zapomnianych już kadrów. Ich ponowna edycja z zestawem narzędzi jakie oferuje Polarr to spora frajda.

Polarr 4.0.0 z niuansami

Zaskakująco toczą się losy oprogramowania które w obecnych coraz część działa dzięki przeglądarce graficznej. Poniekąd to całkiem zrozumiałe, gdyż rozwój Google Chrome i Chrome OS opiera się na takim właśnie założeniu. Ludzkość to podchwyciła i tak oto możemy oglądać ostatnimi laty masę projektów „skrojonych” pod przeglądarkę. I jakże bardzo można się zdziwić – są to niekiedy niesamowicie ambitne projekty. Jak choćby edytor graficzny Polarr, który obecnie możemy również pobrać i uruchomić jak natywny program.

Polarr 1.0.0 na pulpicie Linuksa

Zupełnie znikąd i znienacka pojawiła się linuksowa wersja edytora graficznego Polarr. W porządku – może nie do końca znikąd, gdyż edytor od jakiegoś czasu dostępny był w wersji online, ale mało kto spodziewał się desktopowego wydania dla Linuksa. Program plasuje się pomiędzy rozbudowanymi kombajnami dla profesjonalistów a zabawkowymi edytorami „kliknij by osiągnąć sukces”. Nie oznacza to, że program trąci banałem lub jest nieprzyzwoicie uproszczony. Polarr posiada wszystkie opcje potrzebne podczas edycji zdjęcia – począwszy od ekspozycji, kontroli nad światłami i cieniami, popularnym ostatnio usuwaniem „mgły”, przez kontrolę nad kolorem aż po krzywe, odszumianie, wyostrzania i wiele, wiele innych. I jak przystało na pełnoprawny program do edycji zdjęć potrafi obsłużyć pliki RAW – choć na swój sposób.

Polarr 2.0a i RAWy – nieRAWy

Witajcie w nowych czasach – czy tego chcecie, czy nie, to nawet internet jest już online. Nie inaczej jest z coraz większą ilością programów mobilnych, które niezależnie od posiadanego systemu operacyjnego do swojego działania wymagają przeglądarki internetowej, wspomnianego internetu i użytkownika przed monitorem. Może się to podobać, może budzić zgorszenie i burzyć doczesny porządek świata, ale postępu nie zatrzymamy. Możemy jednak skorzystać z tego, co oferują rozwiązania „przeglądarkowe”, szczególnie gdy stanowią uzupełnienie kulawej niekiedy oferty programowej dla Linuksa. Obróbka zdjęć (zdjęć, nie grafiki)? Proszę bardzo, oto Polarr 2.0a.

Translate »