przystajnik

Archiwum tagów la mp3

Po ludzku z YouTube z MediaHuman

youtube

Tak. Jesteśmy uzależnieni od mediów społecznościowych. Co więcej, jesteśmy uzależnieni od treści tam emitowanych. Pomijając merytoryczne przesłanie większości z nich, to jednak niekiedy człowieka nachodzi ochota obejrzenia lub posłuchania tego wszystkiego na własnych zasadach. I co wtedy? Wtedy musimy użyć specjalistycznych rozwiązań doskonale znanych wszystkim obecnym przed monitorami. Albo skorzystać z tego, co oferuje MediaHuman.

Terminal pogryzł człowieka: mp3blaster

Jeżeli wyłączyć by dzwonek systemowy, to wymowna czerń terminala zamyka nas w swoich odmętach otaczając nas wzorową próżnią. Nie dobiegają z niej (czeluści tekstowej krainy) żadne odgłosy. Ale jest to stan złudny. Wystarczy odpowiedni program, by horyzont upstrzony tekstem wybuchł feerią dźwięków, zachęcających nas do wytężonych działań, lub trwania na bezdechu w oczekiwaniu zakończenie kompilacji. Takim typowym rozpraszaczem ciszy może być np. mp3blaster. Program z tradycjami i filozofią działania niepodlegającą modnym trendom.

Pomiędzy formatami – Selene 2.2

seleneŁatwo stracić głowę i cierpliwość pośród zalewających naszą rzeczywistość przeróżnych formatów wideo, audio, kontenerów multimedialnych. A przecież szybkie i sprawne przerzucanie danych z formatu a do formatu b to gwarancja zaoszczędzonego czasu, mniejszej irytacji oraz lepszych kontaktów z rodziną. Innymi słowy, w dzisiejszych czasach dobry i rzetelny konwerter audio/wideo to niemal podstawowe wyposażenie naszych systemów. Dlatego testowania nigdy mało w poszukiwaniu rozwiązania dla nas optymalnego, a tym samym warto zwrócić swoją uwagę na niewielki z wyglądu, ale rozbudowany technicznie konwerter Selene 2.2.

Ładne OcenAudio

OcenAudio bezkompromisowo wdziera się na ekrany naszych monitorów, łamiąc sztywne i utarte stereotypy wyglądu aplikacji opartych o systemowe motywy GTK. Rzadko bowiem się zdarza, że po pierwszy uruchomieniu programu kontemplujemy jego elegancki i wysmakowany wygląd, a dopiero na drugim miejscu zaznajamiamy się z możliwościami, w tym przypadku wyjątkowo niebagatelnymi. Oczywiście wygląd i interfejs to kwestia gustu, ale niewiele w tej materii można zarzucić OcenAudio…

Ładne OcenAudio

A teraz mniej istotne kwestie – OcenAudio to edytor audio, który pod ładnym opakowaniem zupełnie nieoczekiwanie kryje bardzo dużo ciekawych opcji. Siłą rzeczy program będzie stawiany w szranki z bardziej rozbudowanym Audacity i szczerz mówiąc, przegrywa tę realizację. Audacity pokonuje go przede wszystkim licencją, gdyż OcenAudio ma zamknięte źródła, a Audacity wręcz przeciwnie. Poza niuansami ideologicznymi, kolejne różnice to podejście do obsługi wielu kanałów – w Audacity jest to bardziej oczywiste, podczas gdy OcenAudio zapewnia pomiędzy otworzonymi ścieżkami proste operacje kopiowania i scalania. Jak już wspomniałem, Audacity posiada też więcej efektów i bardziej specjalistycznych opcji, niemniej jednak OcenAudio nie ma się czego wstydzić.

OcenAudio na żywo

Program ma w zanadrzu bardzo ciekawą funkcję, w postaci odsłuchu efektów w czasie rzeczywistym. Usprawnia to niesamowicie pracę z suwakami i nieraz nic nie mówiącymi parametrami. Do dyspozycji mamy taki kanon narzędzi modelujących falę dźwiękową, jak korektor graficzny 11/31 pozycyjny, kompresor, filtry górno i dolno przepustowe, normalizacja, generowanie szumu, efekty opóźnienia (flanger, chorus, reverb, vibrato), wzmocnienie, wyciszanie i sporo innych. Podczas pracy możemy dowolnie zmieniać jakość i częstotliwość naszego sampla. OcenAudio wyświetli nam też spektogram, dokładną statystkę obrabianego materiału oraz analizę FFT. Na przyszłość dobrze rokuje deklarowana obsługa przez program wtyczek VST, w obecnej wersji dostępna dla innych platform.

Efekt prac możemy eksportować do jednego z wielu obsługiwanych formatów: mp3/ogg/flac/pcm/aac/mp4/wav i kilku innych.

Jak widać, ciężko nazwać ten program prostym narzędziem. Dla amatorów będzie on mniej ‚naukowy’ niż Audacity, a nadal umożliwiającym średnio-zaawansowaną obróbkę audio.

OcenAudio można pobrać ze strony autorów, w wersji dla Linuksa (paczki .deb/.rpm), MacOS i Windows. Wybieramy pomiędzy wersją 32/64 bitową, a następnie klikamy dwa razy na ściągniętej paczce. I to wszystko.

Translate »