przystajnik

Archiwum tagów la jack

Terminal pogryzł człowieka: cmus

cmus

Sztuka manipulacji tekstowymi plikami konfiguracyjnymi to nieustanne źródło sporej dawki szaro-komórkowej gimnastyki oraz pełnej kontroli nad możliwościami programu i naszego komputera. A kto powiedział, że programy odtwarzające audio mają być pozbawionego tego całego pokładu rozrywki? Doskonałym przykładem na to jest ultra-konfigurowalny odtwarzacz cmus.

Muzyka z Linuksa #1

Mixbus

Najgorszy koszmar użytkownika? Chcieć zrobić coś na komputerze i nie znać programów do tego celu. To prowadzi do wniosku pośredniego, że o sile systemu operacyjnego decyduje ilość i jakość dostępnego oprogramowania. W przypadku Linuksa malkontenci często skreślają ten system w wielu dziedzinach z tej prozaicznej przyczyny, że nie znają linuksowych narzędzi. I ktoś musi te niedomówienia prostować. Stali czytelnicy zauważyli zapewne, że zupełnie pomijam kwestie muzycznych możliwości Linuksa i oprogramowania tego przeznaczenia. Cóż, nie można być ekspertem w każdej dziedzinie i z bólem serca podążyłem ścieżką zastosowań Linuksa w fotografii, obróbce obrazu i wideo. Niech o muzyce piszą lepsi. Jednak to, co się dzieje ostatnimi czasy na scenie programów pozwalających tworzyć muzykę na Linuksie, wymaga komentarza – a przynajmniej przybliżenia niedowiarkom bogactwa oprogramowania jakie można stosować w wolnym systemie operacyjnym. Linux i bogactwo oprogramowania? Niemożliwe? To zerknijcie niżej.

Nie będzie Kina, będzie Shotcut

W pamięci wielu zachował się na pewno program Kino, który przez lata 2006 – 2009 był na Linuksie jednym z niewielu działających programów do ogólnie pojętej obróbki plików wideo. Program jednak próby czasu nie przetrzymał i w okolicach 2009 roku oraz z numerkiem 1.3.4 na karku, został odłożony na półkę. Po latach jeden z twórców programu, Dan Dennedy, postanowił powrócić na scenę z nowym projektem – Shotcut.

Translate »