przystajnik

Archiwum tagów la bateria

TLP – dywersyfikacja energetyczna Linuksa

Zrób to samPrzenośne maszyny od dawna zadomowiły się wśród ludzi na dobre, ale Linux jakoś nie ma szczęścia do efektywnego wykorzystywania ich ograniczonych zasobów energetycznych. A z pewnością krótszy czas działania na baterii to powtarzający się motyw utyskiwania na ogólną sprawność Linuksa. Jednak po zgłębieniu tematu okaże się, że mechanizmów oszczędzania energii nasz system ma akurat sporo. Lecz jakoś do tej pory nikomu nie chciało się zebrać ich w jednym pliku konfiguracyjnym i stosować, gdy przechodzimy na dwudziesty pierwszy stopień zasilania. Epokę leniwego oczekiwania na cud kończy program TLP, który jest projektem wycelowanym w wykorzystanie niuansów energetycznych, dość skrzętnie ukrytych przed zwykłym użytkownikiem.

Koniec hibernacji

Hibernacja - u mnie działa!

Decyzją podjętą na wyjątkowo wysokim szczeblu, Ubuntu 12.04 zostało pozbawione problematycznej funkcji hibernacji systemu. Z rozbrajającą szczerością przyznano, że wobec braku możliwości jednoznacznego określenia sprzętu, który pod kontrolą Ubuntu bez problemu podda się zahibernowaniu, z dniem tym a tym profilaktycznie usuwa się taką opcję. Zaraz też na tę decyzję posypały się gromy od rozgoryczonych użytkowników, jak też pojawiły się filozoficzne dysputy i wywody, czy hibernacja jest tak naprawdę komukolwiek potrzebna. W ten sposób wyodrębniły się dwa obozy – tych, którym hibernacja działała i chcieliby mieć przynajmniej możliwość decydowania, czy opcja jest dostępna dla systemu, oraz obóz drugi, którym hibernacja nie działała i w sumie była im od zawsze obojętna.Sprawa jest rozwojowa, lecz będzie się rozgrywała za plecami użytkowników, do czasu uregulowania komunikacji pomiędzy mechanizmem hibernacji a Ubuntu. Jeżeli jednak ktoś jest z obozu tych, którym hibernacja działała i chętnie widzieliby ją w opcjach swojego systemu, poniżej krótki przepis jej przywrócenie. Przepis jakich wiele, ale ma zasadniczą przewagę – działa. Wymagana jest tylko umiejętność naciskania klawiszy.

  • Na początek otwieramy terminal. Ctrl+Alt+t
  • Tworzymy i edytujemy plik odpowiedzialny za politykę hibernacji:
    sudo gedit /var/lib/polkit-1/localauthority/50-local.d/hibernate.pkla
  • Wklejamy do niego:
    [Re-enable Hibernate]
    Identity=unix-user:*
    Action=org.freedesktop.upower.hibernate
    ResultActive=yes
    
  • Wylogowujemy się i logujemy ponownie, lub restartujemy komputer.
  • Cieszymy się odprężającymi właściwościami hibernacji.
  • Przypomnę tylko, że do pełni szczęści potrzebujemy partycję Swap o rozmiarach odpowiadających przynajmniej rozmiarowi pamięci RAM naszego urządzenia. A jeżeli ktoś ma dylematy, czy hibernować (hibernate), czy usypiać (suspend) i co jest lepsze dla baterii, krótkie przypomnienie teorii.

  • Uśpienie (Suspend) – odłączane jest zasilanie od wszystkich części komputera, poza pamięcią RAM w której pozostaje nasz system, nasze programy, itp. Zużywana jest zatem minimalnie bateria (pamięć nie potrzebuje gigantycznego zasilania), lecz przywrócenie systemu do pracy jest niemal natychmiastowe.
  • Hibernacja (Hibernate) – stan pamięci RAM jest zapisywany na dysk i komputer się wyłącza. Po powtórnym uruchomieniu przywraca się do stanu zapisanego na nośniku. Bateria nie jest używana do zasilania czegokolwiek, lecz przywrócenie systemu trwa dłużej (odczyt z dysku do pamięci).
  • Podwójny rozbłysk Jupitera

    Jupiter

    Sympatyczny i czuły dla baterii naszych laptopów, energooszczędny Jupiter błyszczał do tej pory na naszych pulpitach blaskiem nieco przyćmionym. A wszystko przez feler w tym blasku, wynikający z wykorzystania do stworzenia Jupitera platformy Mono (która poprzez związki z .NET od wiadomej firmy jest elementem dość kontrowersyjnym). Na szczęście dla wielu purystów otwartoźródłowych, Jupiter 0.1.2 w nowej odsłonie doczekał się przepisania na język Python.Twórcy Jupitera lepszego momentu na taki zwrot akcji nie mogli zaplanować. Taki program może poprawić nieco humory w czasach, gdy większość użytkowników narzeka na ciągnące się od momentu wydania kernela 3.0.0 problemy z zarządzaniem energią na urządzeniach przenośnych. Pomimo tego, że wspomniane problemy powoli odchodzą w niepamięć wraz z kolejnymi wersjami kerneli (3.0.21, 3.2.x, 3.3.x).Niezależnie od zawieruchy na lini kernel – ASPM, Jupiter ze stoickim spokojem, jak na siłę wyższą przystało, automatycznie:

  • wyreguluje tryb CPU do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • wyreguluje parametry kernela do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • wyreguluje komponenty naszego urządzenia do pracy z zasilaniem sieciowym lub baterią
  • rozpozna i wykorzysta Asus Super Hybrid Engine (SHE)
  • zapamięta i zaaplikuje ostatnio wybierane ustawienia
  • pozostanie szybki i efektywny, przy niewielkim zużyciu zasobów
  • pozwoli na wyłączenie karty radiowej/bluetooth lub touchpada
  • umożliwi szybką zmianą rozdzielczości jak i przekieruje obraz na wybrane wyjście (wewnętrzne/zewnętrzne)
  • Efekt? Na dość hałaśliwym Dellu XPS 1645 Jupiter niemal kompletnie wyciszył wentylatory – oczywiście w granicach rozsądku oraz we współpracy z ustawieniem częstotliwości CPU. Czas pracy na baterii należałoby już mierzyć z zegarkiem w ręku i pod zdefiniowanym obciążeniem. Niemniej jednak nie musicie mi wierzyć na słowo. Każdy może się przekonać, jaki wpływ na jego laptopa wywiera ten sprytny program. Użytkownicy Ubuntu 10.10/11.04/11.10 i Minta 10/11/12 mogą stać się posiadaczami tego programu, jak i dodatku jupiter-support-eee (dla Eee PC) po dodaniu repozytorium:

    sudo add-apt-repository ppa:webupd8team/jupiter
    sudo apt-get update
    sudo apt-get install jupiter (i opcjonalnie jupiter-support-eee)

    Po pierwszym uruchomieniu program ulokuje się wygodnie w zasobniku, oraz doda się do listy programów startowych (gdyby ktoś go tam nie chciał – to w edytorze Programów Startowych należy odptaszkować pozycje ‚Jupiter ***’.

    Translate »