Terminal pogryzł człowieka: WordGrinder

Zapewne większość z nas wie jak trudne może być napisanie paru zdań składnego tekstu. A to zechcemy sobie włączyć jakąś opcję w edytorze i tracimy pół godziny na jej odnalezienie, a to zamruga ikonka od kontaktów i pojawi się znajomy z bardzo pilną sprawą, to znowu radośnie rozbłyśnie ikonka od nowej poczty. Z każdej strony czyha coś, co skutecznie odrywa nas od pracy i od głównego wątku naszego tekstu. Najlepszym rozwiązaniem w takim wypadku jest… Przełączenie się w tryb tekstowy (co odetnie nas od cywilizacyjnego natłoku informacji z naszego pulpitu) i skupienie się na kleceniu zdań w edytorze WordGrinder – który powstał właśnie z pobudek „Ja chcę w końcu siąść i napisać te parę zdań w spokoju”.

WordGrinder – pisanie, po prostu
WordGrinder to stosunkowo prosty edytor służący gromadzeniu słów. Nie posiada wymyślnych opcji, tysiąca przełączników ani innych rzeczy, które tylko rozpraszają pisarza. Program znajdziemy w niemal każdym repozytorium każdej dystrybucji (co najmniej Ubuntu/Mint/Debian/Arch Linux/Manjaro).

  • umożliwia pracę również w terminalu
  • wsparcie dla znaków Unicode
  • intuicyjne menu i skróty klawiszowe (z możliwością przedefeiniowania)
  • wszystkie ustawienia zapisujące się wraz z dokumentem
  • opcje formatowania – nie za dużo i nie za mało, tak w sam raz, by nie rozpraszać
  • zapis kilku dokumentów w jednym pliku
  • OpenDocument, HTML, LaTeX, Troff import/export

Program po uruchomieniu wita na enigmatycznym ekranem, bez słowa powitania czy podpowiedzi. Ale tak wygląda właśnie motywacja do pracy – nie pozostaje nic innego, jak pisać. Dla zdeterminowanych jest możliwość włączenia menu (klawisz ESC), gdzie znajdziemy oczywiście opcje do zapisu/odczytu/exportu, operacje poszukiwania/zamiany ciągu znaków, formatowanie tekstu, przełączanie się pomiędzy kilkoma otworzonymi plikami, opis najważniejszych klawiszy użytecznych podczas nawigacji po dokumencie. Całe menu obrazuje też skróty klawiszowe, które mogą być przydatne do szybkiego wywoływania większości funkcji. Menu ma jeszcze jedną ciekawą cechę – za pomocą klawiszy ctrl + x odepniemy skrót od wybranej opcji, i przy pomocy ctrl + v przypiszemy ją pod nową kombinację klawiszy. Dostępny mamy również brudnopis na podręczne notatki (scrapbook).

Zapis/odczyt/export/import to istotne funkcje do przepływu informacji z i do WordGrindera. Jego natywny format jest binarnym plikiem, zatem chcąc udostępnić swoją pracę w formie uniwersalnej, musimy wyeksportować ją do czystego tekstu, dokumentu ODT, HTMLa lub formatu LaTeX lub Troff. Importu możemy dokonać z plików txt, odt, HTML.

Opcje formatowania to niezbędne ustalanie stylu akapitu i nagłówków (klawisz ctrl + p), ustawianie pogrubienia (ctrl + b), kursywy (ctrl + i), podkreślenia (ctrl + u). Tworzenie nagłówków ma swoje uzasadnienie w późniejszej sprawnej nawigacji po dokumencie, gdy po aktywowaniu skrótu ctrl + g możemy wybrać do którego akapitu/nagłówka chcemy przeskoczyć.

Wobec takiego uproszczenia tematu trudno będzie znaleźć wymówkę, że nie zdążyło się czegoś napisać.