Nie samą miętą człowiek żyje – dystrybucyjny boom przełomu miesięcy

Nagłówki większości serwisów w ostatnich dniach zagarnął swoją premierą Linux Mint 17.2, jednak przełom czerwca i lipca to prawdziwy wysyp przeróżnych dystrybucji z górnej półki. Nieuczciwym byłoby nie wspomnieć o nich choćby w paru zdaniach. Nawet więcej, dla sporej ilości osób to właśnie ukazanie się nowych wersji dystrybucji innych niż Mint jest wiadomością dnia.

SparkyLinux 4.0

SparkyLinux 4.0

Nie mogło być inaczej, by listy nie otworzył wydany 26 czerwca rodzimy SparkyLinux 4.0. Ten bazujący na testowym Debianie 9 Stretch system czyni ostatnimi czasy ogromne postępy w „uczłowieczaniu” surowej formy Debiana pod wymagania zwykłego użytkowania. SparkyLinux występuje w wersjach ze środowiskami LXDE, LXQt, KDE, MATE, Xfce. Głównymi atrakcjami tego wydania są:

  • kernel w wersji 4.0.5,
  • porzucenie edycji Razor-Qt,
  • pojawienie się edycji ze środowiskami KDE oraz LXQt,
  • rebranding systemu, więcej info: http://linuxiarze.pl/sparky-rebranding/, domyślny płaski motyw „Sparky4″ oraz zestaw płaskich ikon „Ultra-Flat-Icons”,
  • dodane repozytorium Pipelight,
  • VLC jako domyślny i jedyny odtwarzacz wideo,
  • Autorskie narzędzie Sparky APTus:

  • instalacja jądra Liquorix, a także jądra i686-pae dla maszyn 32 bitowych
  • pakiety biurowe do wyboru: AbiWord & Gnumeric, Calligra, LibreOffice, MS Office Online, OpenOffice, WPS Office,
  • dodano Google Chrome i Google Earth,

Obrazy iso znajdziemy pod tym adresem.

VectorLinux 7.1

VectorLinux 7.1

Coś dla koneserów i miłośników formuły Slackware. Zintegrowana z Xfce dystrybucja podobnie jak wspomniany Slackware broni się nadal przed wchłonięciem przez systemd, a w repozytoriach znajdziemy również inne środowiska graficzne, gdyby Xfce nie trafiało w nasze gusta. W najnowszym wydaniu twórcy mogą się pochwalić:

  • napisany niemal od nowa graficzny i tekstowy instalator systemu,
  • kernel 3.18.16 (lts),
  • zautomatyzowany wewnętrzny system pakietów, utrzymujący nas na bieżąco z aktualizacjami,
  • odświeżona lista paczek możliwych do zainstalowania z użyciem gslapt/slaptget,

Instalacyjne obrazy iso znajdziemy tutaj.

DragonFly BSD 4.2.0

DragonFly BSD 4.2.0

Użytkownicy z hasłem „FreeBSD rządzi” na sztandarach z entuzjazmem przyjmą kolejną wersję BSD na pulpit. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – FreeBSD bitwy o desktopy bez jakiegoś cudu już nie wygra. Niemniej, osoby pragnące sprawdzić, czy ta wyjątkowo optymalna architektura sprawdzi się w ich codziennych obowiązkach mogą sięgnąć po rzeczonego DragonFly BSD. W wydaniu 4.2.0 zobaczymy:

  • gcc-5.1.1 w roli głównego kompilatora,
  • mocno wzbogacone i rozbudowane sterowniki i915 i Radeon,
  • zastąpienie Sendmail przez DragonFly Mail Agent (DMA),

To jednak nikczemny skrót z nielicznych „dużych” zmian, więcej na ten temat znajdziemy w oficjalnym anonsie. A obrazy iso tutaj.

OpenMandriva 2014.2

OpenMandriva Lx 2014.2

To wydanie jest warte uwagi z dwóch względów. Po pierwsze, to wersja dedykowana niedawno uśmierconej dystrybucji Mandriva, po drugie – OpenMandriva to wyjątkowo udana kontynuacja wspomnianej. I choć 2014.2 w głównej mierze to aktualizacja dla 2014.1, to zmiany są interesujące:

  • kernel 3.18.16 nrjQL, cała moc leży w tym ostatnim skrócie,
  • zaktualizowany i unowocześniony ekran powitania, będący wprowadzeniem do OpenMandriva,
  • KDE 4.14.3 jak domyślne środowisko,
  • LibreOffice 4.4.3,
  • Xorg w wersji 1.15.2, Mesa 10.4.7.

To też oczywiście pobieżny przegląd nowości, a więcej i bardziej szczegółowo doczytamy o 2014.2 to w tym miejscu. A tu instalacyjne obrazy iso.

AntiX 15

AntiX 15

Gratka dla osób próbujących dać drugą szansę starszym maszynom. Dystrybucja zbudowana na stabilnej gałęzi Debiana 8 Jessie (lecz bez systemd) ma ambicje bycia lekką i zwinną alternatywą dla ciężkich środowisk. Na tym nie koniec, a skrót nowości wygląda tak:

  • kernel 4.0.5
  • brak systemd jak też systemd-shim,
  • LibreOffice 4.3.3,
  • Iceweasel 31.7.0esr,
  • Claws-mail 3.11.1-3,
  • AntiX Control Center.

Jak wcześniej, to zaledwie początek listy zmian. A obrazy iso znajdziemy tutaj.

Jak widać, użytkownicy Linuksa na nudę nie mogą narzekać. Jeśli nawet znudzi nas kolejna nijaka aktualizacja dla naszego bazowego systemu, w odwodzie zostaje nam dziesiątki przeróżnych dystrybucji w których możemy odnaleźć „nasz” pierwiastek.