Terminal pogryzł człowieka: gotop

Programy z gatunku „jakie to oczywiste” mają się dobrze i są lubiane. Bo ile to razy zastanawialiśmy się jak objąć jednym spojrzeniem całe wnętrze naszego komputera. Ale nie to fizyczne, bo tutaj na drodze stoi tylko parę śrubek. Ludzie bardziej są ciekawi tego, co czuje ich maszyna, co mówią jej czujniki oraz czym się aktualnie zajmuje. A już pełnym stanem błogości jest, jeśli te dane są prezentowane w jednym oknie i estetycznej formie. Tak jak w gotop.

Gotop
Gotop jak sugeruje sama nazwa jest napisaną w Go wariacją na temat polecenia top. Jego funkcjonalność sprowadza się do wyświetlenia w terminalu zgrabnie pogrupowanych informacji na temat procesów, stanu pamięci i CPU, zamontowanych mediów, aktywności urządzeń sieciowych oraz stanu czujników. Niby nic odkrywczego, ale jednak wszystko to zostało elegancko poukładane w ramki a przekaz jest oczywisty. Jak na terminalowe standardy wygląda to bardzo ładnie.

Jak już wspomniałem, możliwości gotop zamykają się do wyświetlania informacji i rysowania wykresów. Na próżno szukać tu wydumanych opcji. Jedne znane to możliwość sortowania procesów, przełączania grupowania oraz możliwość zabicia procesu (za pomocą skrótu klawiszowego dd – a jakże). Przegląd nielicznych komend można uzyskać wpisując ?.

Aby przetestować program możemy skorzystać z paczek przygotowanych przez autora projektu. W tym celu należy odwiedzić stronę z wydaniami na Githubie. A tam .deb, .rpm, .tgz – do wyboru. Jeżeli natomiast ktoś ma nieodpartą niechęć do ręcznego pobierania paczek, to… Użytkownicy dystrybucji korzystających z paczek snap mogą wykonać:

snap install gotop-cjbassi

A w Arch Linuksie i Manjaro wystarczy:

yaourt -S gotop