Linux na Steamie poniżej 1% lecz nadal rośnie
Najnowsze statystyczne doniesienia ze [[Steam|Steama]], cyfrowej platformy dystrybucji gier, mogą stanowić doskonałą pożywkę dla wiecznych malkontentów z wymalowanym na sztandarach hasłem „A nie mówiłem”. Po raz pierwszy w historii od dnia debiutu Steama dla Linuksa, udział użytkowników tego systemu spadł poniżej 1% (0.94%) w ogólnym rozliczeniu aktywnych kont tego sklepu. Taka sytuacja skłania do zbiorowego lamentu i paniki, jednak sprawa przewrotnie i tak wygląda korzystnie w końcowym rozliczeniu dla Linuksa.

Oczywiście powyższe wyliczenia to żadna propaganda sukcesu. Liczba użytkowników Linuksa na Steamie rośnie, lecz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – o wiele mniej dynamicznie niż użytkowników innych systemów (z 50 mln kont do 125 mln, z czego 1 mln to konta linuksowe). Szukając wyjaśnienia na taką stagnacyjną dynamikę po raz kolejny dochodzimy do konkluzji – brak Linuksa w masowej dystrybucji. Komputery oferowane z preinstalowanym Linuksem to niemal białe kruki wśród zalewu sprzętu na masowym rynku. Jest jednak światełko w tunelu, gdyż statystyki mogą się poprawić po debiucie Steam Machines, sprzedawanych w zestawie ze [[SteamOS]].
Zawirowania w statystykach Steama mogą być spowodowane innymi zdarzeniami. A takim przypadkiem z pewnością jest Windows 10, którego wiele osób testuje, użytkuje i z pewnością wykorzystuje też do gier, co widać po danych (OS X też zaliczył spadek o 0.23% użytkowników). W kwietniu mieliśmy również premierę uwielbianej przez rzesze fanów kolejnej odsłony GTA V, dostępnej tylko w wersji windowsowej. I tak dalej i tak dalej.
Innymi słowy, statystyki to rzecz wyliczona i zmienna, a na gwałtowniejszy wzrost kont linuksowych musimy poczekać do czasu masowej dystrybucji urządzeń ze SteamOS.