GIMP i historia jednego błędu

Mamy rok 2004. Na bugzilla.gnome.org pojawia się opis błędu #162395 znalezionego w GIMPie. Wyjaśnia on (opis, nie GIMP) niedopatrzenie w mieszaniu warstw powodujące jednakowe działanie trybu overlay (pokrywanie) i soft light (miękkie światło). Tak naprawdę to nawet nie jest błąd, co odmienna nomenklatura wyniku nakładania warstw przyjęta przez GIMPa. Problem w tym, że tryb pokrywania nie pokrywa się ze standardami przyjętymi w innych programach typu Photoshop. Teraz, po 11 latach w końcu naprawiono tę niedogodność i użytkownicy GIMPa mogą oczekiwać takiego samego działania pokrywania jak i w innych programach.

Stary tryb overlay
Nowy tryb overlay
O co tyle hałasu? W zasadzie to o jednolitość. Poza tym nie ma co owijać w bawełnę – większość grafików próbujących swoich sił na Linuksie będzie porównywała działanie GIMPa do działania Photoshopa. A jeżeli te same tryby mieszania warstw dają odmienne wyniki, nie może to być korzystne porównanie. Poza tym, standard działania pokrywania opisany w specyfikacji PDF oraz W3C (SVG) przyjął się w wielu innych programach i tylko GIMP był wyjątkiem. Wnikliwi zauważą, że nowy tryb overlay jest zbieżny z… Hard light (twarde światło). Różnica jednak jest, widoczna jeżeli nasza niższa warstwa jest jaśniejsza, niż ta nakładana z efektem hard light. Taki subtelny niuans, jednak niebagatelny dla profesjonalistów.

Wbrew pozorom taka zmiana nie jest trywialna. W celu renderowania takiego samego obrazu po wczytaniu do programu wcześniejszych prac zapisywanych w formacie XCF, GIMP musi zmapować działanie starego pokrywania do efektu miękkiego światła. Obrazy stworzone w wersji z już poprawionym mieszaniem będą zapisywane już wg. nowego standardu. Ponieważ zmienia to format zapisu XCF, nie będzie możliwy backport tej poprawki do serii 2.8. Nowość pojawi (pojawiła się) w niestabilnym GIMPie 2.9.1, a oficjalnie zadebiutuje w wydaniu 2.10.