Ja, człowiek z układu i zomowiec

Zastanawiam się, kiedy nasi złotouści przywódcy i ich sługi nadworne zaczną do nas zwracać się językiem który obśmiewamy w starych kronikach filmowych z czasów wczesnego PRL’u.

Bo oto dowiaduję się niedawno, od Pana Premiera Jarka, że jak nie stoję po ich stronie, to stoję tam, gdzie stali zomowcy.
A potem w odpowiedzi na ową kontrowersję zabrał głos Pan Gosiewski i z wrodzoną inteligencją wyprostował sprawę – to nie do końca znaczy, że wszyscy są zomowcami, tylko po prostu niektórzy ( miliony ) popierają PIS, a inni się PIS’u boją i go nie popierają, bo są z układu i/lub przez układ opłacani.

Tak więc, czekam spokojnie, kiedy ktoś z ambony rządowej nazwie mnie i inne osoby nie będące za pan brat z PIS’em, tak jak naprawdę o wszystkich innych myślą. Zaplutym karłem reakcji i układu.