Iluminacja

Wszystko jest iluminacją w wykonaniu Elijah’a Wood’a zachwycił mnie i pozytywnie zaskoczył.

Film jak film, można by powiedzieć, w dodatku produkcja zza wielkiej wody, a czego oni już tam nie robili, żeby publikę zaciekawić.
Ale ten obraz jest inny. Nie zdobył jakieś niesamowitego rozgłosu ( ? ) i pamięć o nim zaniknie jak echa odległych czasów o których film opowiada.
A historia jest prosta – młody żyd amerykańskiego pochodzenia przybywa na Ukrainę, skąd pochodził jego dziadek. W czasie drugiej wojny światowej jego sztetl został wymordowany przez nazistów, a dziadkowi życie uratowała kobieta o imieniu Augustyna. Chłopiec postanawia ją odnaleźć, a pomogać mu w tym będą orginalny tłumacz z Odessy i jego niewidomy dziadek, kierowca. Oraz Sammy Davis Junior, Junior.

Podróż sentymentalna ? O tak. W świetnym wydaniu. Piękne zdjęcia. Świetna muzyka. Wyważony humor. Melancholia. Wspomnienia. Historia jednego człowieka która była udziałem kilku milionów. Film prezentuje postawę tak odmienną od obecnego życia chwilą. Warto się zatrzymać, spojrzeć wstecz, choćby dla samego szacunku dla życia i przejść tych którzy odeszli.

Pięknie zrobiony film, oparty rzecz jasna na książce Jonathana Safrana Foera. Książki niestety nie czytałem, ale myślę, że warto by to było nadrobić.