Monitor pod kontrolą

Zdarza się czasem, że klient, zaślepiony nie wiadomo czym, kupuje produkt w randze pół-produktu. Nie czas, by tu dociekać zamiarów i powodów owego zakupu. Skupmy się na efekcie finalnym tego chwilowego słabszego stanu percepcji i wyrachowania. Stańmy oko w oko z monitorem, który nie ma na swojej obudowie przycisków do regulacji barwy, jasności i innych cech przynależnym monitorom LCD.

Tak, jestem jednym z owych szczęśliwców, którzy w konsternacji spoglądali baranim wzrokiem to na lśniący nowością monitor, to na płytkę z oprogramowaniem do regulacji parametrów tegoż, a to znowu na desktop systemu operacyjnego, na którym widniał krotochwilny komunikat WINE, że ma w nosie próbę instalacji oprogramowania ze wspomnianej płyty.

Monitor Samsung 970P zakupiłem dość dawno temu. Dość dawno temu poustawiałem go sobie za pomocą programu gddccontrol (który jest w repozytoriach i Debiana i Ubuntu, paczka gddccontrol). Jednak, z racji ostatniego odświeżenia instalacji Debiana (rocznicowej – po ośmiu latach), postanowiłem rozruszać skostniałe odruchy i przypomnieć sobie, jak to i gdzie się różne ciekawe rzeczy ustawia. Tak oto dotarłem też do wymienionego programu i próby regulacji monitora jako zwykły użytkownik.

Ponieważ, niestety, ddccontrol od połowy roku 2006 nie jest aktualizowany, można go uznać za projekt na skraju wyginięcia. Dlatego też, nie zdziwiłem się, że pojawiły się problemy na nowych wersjach systemu. W moim przypadku objawiły się brakiem dostępu użytkownika do /dev/mem. Jako root, program gddccontrol bez problemu odnajduje monitor i umożliwia regulację. Ale zwykły użytkownik już tego zrobić nie może. Ponieważ regulacja monitora (po zainstalowaniu gddccontrol) znajduje się w ustawieniach w menu, niemożność użycia deprymuje i rozstraja nerwowo.

Możliwości jest wiele. Bardzo wiele. Google nie wskazało mi jednak żadnej. Zatem, rozwiązałem to po swojemu.

Do /etc/sudoers (w konsoli sudo visudo) dodałem linijkę:

ALL ALL=NOPASSWD: /usr/bin/gddccontrol

Zmieniłem nazwę binarki gddccontrol na gddccontrol-oryginal

sudo mv /usr/bin/gddccontrol /usr/bin/gddccontrol-oryginal

Stworzyłem swój gddccontrol (sudo gedit /usr/bin/gddccontrol), wpisując tam:

#!/bin/bash

gksu /usr/bin/gddccontrol-oryginal

No i prawa:

sudo chmod 755 /usr/bin/gddccontrol

Czas niestety drepcze sobie do przodu, aktualizacji ddccontrol nie widać, zatem trzeba sobie radzić jak powyżej. Zalety takiego rozwiązania są oczywiste:

– każdy użytkownik może regulować sobie monitorem,
– nie trzeba za każdym razem podawać hasła, by otrzymać dostęp do /dev/mem,
– nie trzeba czynić żadnych herezji w sterownikach karty graficznej, konfiguracji Xorg’a,

I moja rada – kupujcie sobie monitory jednak z regulacją sprzętową, za pomocą przycisków. Na pohybel innym rozwiązaniom.