przystajnik

Monthly Archives: Lipiec 2015

GIMP dla niecierpliwych

gimpppa

GIMP potrafi pochłonąć sporo cennego czasu amatorom i profesjonalistom próbującym uskutecznić w tym programie jakąś nietrywialną formę obróbki swoich kadrów. Jednak nie wszyscy mają tyle cierpliwości i to właśnie dla takich osób ten wiodący edytor graficzny posiada taką funkcję jak schematy ustawień (presets). Jeżeli nie chcemy sami modelować krzywych i wolimy zdać się na czyjąś inwencję, wystarczy zdobyć ciekawe gotowce i już można nadać swoim zdjęciom nowego wymiaru lub co najmniej pożądanej formy kolorystycznej.

GNOME Photos nie chce być prostą przeglądarką zdjęć

gnomephotos

Specyficzne dla GNOME 3.xx jest to, że wraz z przyjęciem nowej koncepcji wizualnej, twórcy programów „rdzennych” dla tego środowiska musieli nadrobić zaległości i również dociągnąć do obowiązujących standardów. Ponieważ te standardy ewoluują niezmiennie, to uwaga deweloperów skupia się na tymże, a nie na rozwoju funkcjonalności swoich narzędzi. Tym samym dla GNOME 3.xx nadal nie powstała jakaś solidna przeglądarka/edytor/menadżer zdjęć wzorem Gwenview z KDE. Owszem, jest Shotwell, ale to program uniwersalny, a GNOME ma swoje GNOME Photos, który póki co wyświetlał w prosty sposób zdjęcia. Ale ambicje twórców powoli wychodzą na jaw.

Wszystko zostaje w rodzinie – Shotcut 15.07

shotcut

To niezwykle budujący i przyjemny przykład, kiedy wkład w rozwój projektu opensource ma niemal cała rodzina. A takim osiągnięciem może pochwalić się autor edytora wideo Shotcut 15.07, Dan Dennedy, któremu udało się zarazić swoją pasją dwie nastoletnie córki, które dodały swoją cegiełkę do najnowszego wydania programu. Córki w ramach letniego projektu stworzyły kilka filtrów graficznych i audio, którymi można modyfikować obrabiany materiał wideo i jego ścieżkę foniczną.

Terminal pogryzł człowieka: tpp

Prezentacje to nieodzowny element szkoleń, kursów, przemówień i postrach uczniów w szkołach. Prezentacje mogą być ładne, brzydkie, oryginalne lub prosto z szablonu, nabzdyczone technicznym lub politycznym bełkotem, lecz zawsze jeden element jest wspólny – do ich wyświetlenia należy mieć sprawny i graficzny system operacyjny pod ręką. To oczywiście zupełnie naturalny wymóg w dzisiejszych czasach, jednak pamiętajmy o zagrożeniach jakie stwarzają graficzne systemy operacyjne. Zgodnie z Prawami Murphy’ego zawieszają się w najmniej oczekiwanym momencie, odmawiają współpracy akurat w dniu prezentacji, nie rozpoznają prezentacji w momencie próby jej wczytania i tak dalej. Cierpi publika, cierpi prowadzący spotkanie, a bezduszna maszyna beznamiętnie przygląda się całemu zamieszaniu. Wystarczy wyeliminować niepewny interfejs graficzny i od razu odzyskujemy pewność siebie. Prezentacje w terminalu? A i owszem, z tpp w roli głównej.

Z listka na listek – 17.1 do 17.2 w trzech krokach

mintupgrade

Na wypadek, gdyby ktoś się zagapił i przeoczył dzisiejszą możliwość bezstresowej aktualizacji dystrybucji Linux Mint 17.1 do wersji 17.2, to oprócz niniejszego przypomnienia poniżej znajdzie obrazkowe przedstawienie banalności takiego procesu. Tu uwydatnia się jedna z zalet Linux Minta i sposobu podejścia do użytkownika. Cały proces aktualizacji jest tak prosty, jak raz, dwa, trzy… I gotowe.

Geek – obywatel drugiej kategorii?

Użytkownicy Linuksa przyzwyczaili się już do bycia pomijanymi w wielu zakątkach sieci i w ofercie producentów oprogramowania. Nie jest to przyjemne ani logiczne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Niemniej, niektóre firmy uczyniły sobie źródło dochodu ze skubania ślepo zapatrzonych w pingwina naiwnych idealistów. Ten proceder pod przykrywką bycia „pro – linuksowym” to nic innego jak upychanie sprzętu drugiej kategorii osobom chcącym nabyć dany model z zainstalowanym Linuksem. Tymczasem, ten sam model z Windowsem na pokładzie często ma więcej pamięci, lepszy procesor, itp. I kosztuje tyle samo, lub niewiele drożej. Problem nie dotyczy jedynie sprzętu, ale i jakości wykonania portów oprogramowania, np. gier dla naszego systemu.

Fotoxx 15.07 co do minuty

fotoxx

Z regularnością godną komercyjnych programów ukazała się kolejna wersja edytora grafiki Fotoxx 15.07. Miesięczny cykl wydawniczy pozwala autorowi na rzeczowe ogarnięcie i poprawienie wielu niuansów pracy z kolekcjami obrazów jak też i samej obróbki zdjęć. Nie inaczej jest i tym razem, gdy do rąk otrzymujemy edytor z wieloma poprawkami, ale i kilkoma nowymi funkcjami.

Nie samą miętą człowiek żyje – dystrybucyjny boom przełomu miesięcy

antix

Nagłówki większości serwisów w ostatnich dniach zagarnął swoją premierą Linux Mint 17.2, jednak przełom czerwca i lipca to prawdziwy wysyp przeróżnych dystrybucji z górnej półki. Nieuczciwym byłoby nie wspomnieć o nich choćby w paru zdaniach. Nawet więcej, dla sporej ilości osób to właśnie ukazanie się nowych wersji dystrybucji innych niż Mint jest wiadomością dnia.

Translate »