przystajnik

Monthly Archives: Luty 2014

Debian Jessie – a jednak systemd

Komisja techniczna która miała rozstrzygnąć jakie będą dalsze losy debianowego inita, zadecydowała po głosowaniu i krótkiej acz żarliwej dyskusji, że jednak będzie to systemd. Bdale Gabree, szef komisji, po zarządzeniu głosowania sam oddał swój głos za systemd. W puli znajdowały się też rozwiązania takie jak Upstart (rozwijane przez Canonical), OpenRC, obecny sysvinit oraz możliwość dalszej dyskusji na tą kwestią. Po głosowaniu ośmiu członków komisji, sprawa wydaje się już przesądzona. Informacja jest o tyle ważne, że dotyka bezpośrednio wszelkich rozwiązań bazujących na Debianie, w tym i Ubuntu.

Niech się mury pną do góry – Sweet Home 3D

Tytułowy program to przykład na to, jak ciekawe i zajmujące może być meblowanie mieszkania lub budowanie domu. Przede wszystkim z jednego powodu – wszystko odbywa się na naszym komputerze i dzięki temu mamy nieskończoną liczbę żyć – możemy ściany burzyć, stawiać na nowo, przenosić, przekładać, manewrować meblami w dowolnych kierunkach – i nawet się nie spocimy. Sweet Home 3D to świetny plac treningowy pod przyszłe przemeblowania, przeróbki mieszkania czy murowanie domu.

Klawiatura, rzecz niezwykła

Doczekaliśmy się czasów, że nawet podczas tak prozaicznej czynności jak nabycie nowej klawiatury, musimy upewnić się, czy nie wpadamy w pułapkę vendor-lock. Klawiatura jaka jest każdy wie, klawisze i cała reszta. Wymiana klawiatury to nie jest jakiś skomplikowany zabieg, lecz mający przynieść w moim przypadku konkretne oszczędności – klawiatura bezprzewodowa umniejszy wiązkę kabli, którymi jestem przyczepiony do stacjonarnego komputera, na dodatek jej zasilanie solarne pozwala mi dumnie nosić plakietkę ‚Jestem zielony’. W tym konkretnym przypadku ‚Jestem zielony’ nabrało swojego dodatkowego znaczenia, co wyszło na jaw po otrzymaniu zamówionej klawiatury Logitech K750.

Spokojnie, to tylko lokalny exploit

Co jakiś czas światem linuksowym trzęsą w posadach doniesienia o kernelowym błędzie, umożliwiającym nabycie przez atakującego praw roota. To doskonała pożywka dla wszelkiej maści kasandrystów, głoszących komunał ‚a nie mówiłem, że ten Linux jest dziurawy”. Rzeczywistość jest jednak o wiele bardziej skomplikowana, bo pomimo wielu wysiłków, do tej pory nie udało się mi zatrząść w posadach użytkowanym kernelem – w większości przypadków takim zwykłym, prosto z repozytoriów. Podobnie jest i z najnowszym doniesieniem o exploicie umożliwiającym przejęcie praw roota poprzez umiejętne wykorzystanie niedopatrzenia w jednej z funkcji kernela. Błąd dotyka kerneli od 3.4 wzwyż i pozostałych, do których został zaimplementowany wadliwy kod. I wszystko wygląda poważnie i niebezpiecznie, poza szczegółem, że u mnie exploit nie zadziałał na kernelu 3.12.8.

A kiedy zabraknie przeglądarek – Maxthon 0.9.1.0 Beta

Mroczne wieki ograniczonego wglądu w internet minęły już dawno i obecnie dokonując wyboru przeglądarki WWW nie jesteśmy skazani na finalny wybór w postaci IE (który przez jakiś czas była niemal jedyną opcją po zakończeniu lotu ku chwale przez przeglądarkę Netscape). Firefox i jego odmiany, Chrome i jego odmiany, Opera, Midori i wiele, wiele innych – treści internetowe pojawiają się w naszym życiu i na naszych pulpitach za pomocą coraz wymyślniejszych technik i często nie jesteśmy obligowani nawet do użytkowania przeglądarki. Niemniej, od przybytku głowa nie boli, a najnowszą ofertą skierowaną dla użytkowników Linuksa stała się przeglądarka Maxthon, wydawana od 2002 dla platformy Windows i jedna z bardziej rozpoznawanych niezależnych marek.

Translate »