przystajnik

Monthly Archives: Grudzień 2013

Dystrybucja roku 2013 – nominacja autorytarna

tuxeggPonieważ koniec roku 2013 to najdoskonalszy moment na wszelakie podsumowania, przedstawię swój osobisty ranking dystrybucji Linuksa, które w 2013 roku mile mnie rozradowały, niemile zawiodły, jak też nie wywołały nawet mrugnięcia powieki. Ranking ma charakter mocno subiektywny i opiera się na prostych przesłankach prostego użytkownika – dystrybucja ma być prosta w użyciu (ceregiele z konfiguracją przerabiałem przez lata, teraz mi się nie chce), z dostępnym najświeższym oprogramowaniem w repozytoriach (co mi po stabilności, jak nie mogę wykonać w odpowiedniej jakości prac zleconych) oraz ma mieć ‚coś’.

Śledzenie na życzenie – fantazja NSA

blabla-iconU nas problem podsłuchów NSA został niemal zamieciony pod dywan, jednak nasi zachodni sąsiedzi po aferze z podsłuchem pani Merkel zdecydowanie bardziej interesują się tym tematem. Sprawa podsłuchu złego świata przez imperium dobra jest znana chyba każdemu, ale i tak samo bagatelizowana przez zwykłego użytkownika. Tymczasem Der Spiegel dotarł do wewnętrznych dokumentów NSA, z których wyłania się specjalna jednostka TAO, powołana do życia przez NSA w celu infekowania i szpikowania części elektronicznych odpowiednimi błędami, umożliwiającymi późniejsze działania na rzecz ratowania świata. Brzmi banalnie, ale rozmach operacji już jest nieco frapujący. W celu zapewnienia sobie późniejszej kontroli lub wglądu, siły NSA we współpracy z FBI i CIA zatrzymują całe transporty elektroniki, a nawet w tajemnicy przekierowują je do swoich laboratoriów, gdzie części i elementy laptopów, komputerów i inne zostają wzbogacone o przydatne NSA błędy i dodatki. Witajcie w czasach, gdy zaciera się granica między rzeczywistością a fantazją.

Ubuntu i hasła w czystym tekście?

UbuntuHitem ostatnich dni było odkrycie luki w bezpieczeństwie Ubuntu, która polega na tym, że nasze hasła do sieci bezprzewodowych są przechowywane w niezaszyfrowanym pliku tekstowym. Jak to bywa w sensacjach taniego typu, to nie Ubuntu przechowuje te hasła w takiej formie, a NetworkManager i to w każdej dystrybucji która go używa. Plik z hasłami znajduje się poza katalogiem użytkownika, dostępny jest tylko dla roota, jak również można ‚naprawić’ to zachowanie wyłączając przy danym połączeniu opcję ‚dostępne dla każdego użytkownika’. Jednak nadal należy oddać sprawiedliwość jakiejkolwiek dystrybucji oskarżonej o zaniechanie bezpieczeństwa – to przewidziane i typowe zachowanie NetworkManagera, a nie konkretnego systemu.

Manjaro, Xfce i kontrola okien na panelu

manjaro_logo_headerJeżeli któryś z użytkowników świetnego środowiska Xfce pozazdrościł oszczędnego piękna interfejsu Unity w Ubuntu, to czas wyleczyć się z niektórych kompleksów wobec dynamicznie rozwijanego przez Canonical środowiska. Dokładniej rzecz ujmując, wykonując proste zabiegi kosmetyczne możemy zwiększyć przestrzeń użytkową naszych zmaksymalizowanych programów, przenosząc na panel zarówno belkę tytułową okna jak i przyciski zarządzania oknem (zminimalizuj, zmaksymalizuj, zamknij). I jakby to nie brzmiało skomplikowanie, powyższe sprowadza się do zainstalowania praktycznie jednego pakietu, który jednak na chwilę obecną dostępny jest tylko w repozytorium AUR dla dystrybucji Manjaro, Arch i pochodnych.

Lepiej późno niż wcale – TRIM w Ubuntu 14.04

UbuntuDyski SSD wyniosły na nowe płaszczyzny sprawność i responsywność systemów operacyjnych. Jednak ceną za wyjątkową wydajność odczytu i zapisu jest kilka specyficznych cech tych nośników. Jednym z takich niuansów jest kasowanie plików i to, w jaki sposób kontrolery tych dysków wykonują takie zadania. Wywód na ten temat mógłby być przydługi, nudnawy, oraz obfitowałbym w techniczną terminologię przyprawiającą niektórych o ból zębów. Koniec końców, warto wiedzieć, że na potrzebny sprawnego usuwania danych z dysków SSD, zostały one wyposażone w funkcję TRIM, która oszczędza cykle zapisu, ma zwiększyć prędkość tych operacji, oraz w końcu i po raz pierwszy zostanie domyślnie użyta w Ubuntu 14.04, jeżeli system wykryje, że posiadamy taki dysk.

Darktable 1.4 pod choinkę

darktable_christmassŚwięta, nie święta, a ekipa deweloperów Darktable cały czas w natarciu. Tym razem z zapowiadaną od jakiegoś czasu wersją Darktable 1.4, którą to otrzymaliśmy w milutkim prezencie pod świąteczną choinkę. Jak już się utarło, ilość zmian jest niebagatelna, nowości są nieraz niemal kluczowe dla komfortu naszej pracy, a program mknie w samotnym finiszu wyścigu o palmę najlepszego edytora zdjęć RAW dla Linuksa. To oczywiste, że wielu osobom może nie odpowiadać interfejs Darktable (poprawiony) lub nagromadzenie opcji, jednak nie można zignorować wielu niemal rewolucyjnych rozwiązań w tym edytorze.

G’MIC 1.5.8.x – filtry graficzne których nie zapomnicie

gmicky_smallZestaw filtrów i efektów G’MIC tak poważnie rozszerza możliwości GIMPa, że z konsternacją można utknąć nad rozważaniami, czy pierwsze było jajko czy kura. Oczywiście dla użytkowników doświadczonych w obsłudze GIMPa, połowa z filtrów oferowanych przez G’MIC to kwestia sprawnej machinacji warstwami, lecz dla przeciętnego zjadacza chleba sprawa nie jest już taka oczywista. Bądźmy szczerzy – specyficzna obsługa i specyficzne zachowanie niektórych narzędzi GIMPa wymaga nieźle rozwiniętej intuicji i dedukcji. I tu z odsieczą przybywa G’MIC ze swoim zestawem 543 filtrów i efektów, obsługą wielu rdzeni CPU i całą plejadą parametrów.

O tym, jak profile-sync-daemon wstrzymał dysk i przyśpieszył internet

Zrób to samAby wysiłki twórców przeglądarek internetowych nie szły na marne, należy docenić postęp i wdrożenia które czynią je szybszymi i sprawniejszymi. Niemniej, jeszcze nigdy nie było tak, aby czegoś nie dało się poprawić. Jak się za moment okaże, taki np. profile-sync-daemon za punkt honoru postawił sobie ulepszenie komunikacji przeglądarki ze zorganizowanymi w profil danymi użytkownika. Bowiem scenariusz standardowy wygląda w ten sposób, że przeglądarka zapisuje w naszym katalogu domowym przeróżne pliki (cache, cookies, inne). Zapis i odczyt odbywa się na nośniku fizycznym, zatem jest uzależniony od jego prędkości, czasu dostępu i zasadniczo – jest wolniejszy niż bezpośredni odczyt i zapis z pamięci RAM. I to właśnie idąc tym tropem profile-sync-daemon stara się całą sprawę zoptymalizować.

Ufunduj komuś gwiazdkę – Orca na Indiegogo.com

indiegogo_logoPodczas gdy większość z nas beztrosko rozsiada się przed komputerem po pracy i oddaje się czytaniu tego, co internet naprodukował, osoby niewidome lub niedowidzące na taką przyjemność muszą wydać średnio $1000 za kopię programu wspomagającego czytanie. Biorąc pod uwagę, że 90% osób dotkniętych takim problemem pochodzi z krajów rozwijających się, a w samych Stanach Zjednoczonych 80% niewidomych jednocześnie zasila szeregi bezrobotnych, oczywistym jest, że stosunkowo niewielu jest stać na drogie rozwiązania komercyjne. Dlatego podczas obecnie trwającego festiwalu konsumpcyjnej rozpusty, zastanówmy się, czy koniecznie musimy kupić w galerii handlowej kolejną bezużyteczną błahostkę. Czy nie lepiej wesprzeć tymi pieniędzmi dalszy rozwój projektu Orca, czyli elektronicznego lektora recytującego treści na ekranie. Zbiórkę pieniędzy na ten cel ogłoszono na indiegogo.com.

Monachium – miasto napędzane Linuksem

blabla-iconPodczas gdy struktury naszej biurokratycznej rzeczywistości są w kwitnącym stanie, a osławiona informatyzacja np. ZUSu pochłania radośnie coraz to kolejne miliony, które z powodzeniem mogliśmy przeznaczyć na misję na Marsa, przykład Monachium ginie w ferworze naszej rodzimej dyskusji fachowców, czy Linuksa da się używać, czy nie. Gdy w Polsce przez ostatnie 10 lat beztrosko wydawano publiczne pieniądze na wdrażanie zamkniętych standardów oraz systemów, kupowaniu własnościowych rozwiązań i licencji na kolejne wersje nowoczesnego oprogramowania, by następnie łożyć kolejne miliony na obsługę tegoż, Monachium przez te 10 lat instalowało sobie Linuksa. To oczywiście bardzo kolokwialne stwierdzenie, lecz w przeciągu tego czasu Rada Miasta konsekwentnie wspierała i dawała zielone światło na wprowadzanie otwartego oprogramowania na stanowiska pracy urzędników, co finalnie zakończyło się przeobrażeniem całej infrastruktury w sieć 14,800 komputerów (z 12,000 planowanych) działających pod kontrolą dystrybucji LiMux. To oczywiście nie wszystko, bo migracja objęła rezygnację z zamkniętego oprogramowania, ujednolicenie standardów wymiany dokumentów (WollMux) i wiele innych spraw.

Odzyskiwanie mienia straconego – QPhotoRec 0.1

PhotoRec-logo Programu TestDisk nie trzeba przedstawiać osobom, które przeżyły katastrofę danych zgromadzonych na jakimkolwiek nośniku. Integralną częścią tego programu (jak i obrazu LiveCD TestDisk) jest też narzędzie PhotoRec, będące wyspecjalizowanym ratownikiem wszelkich plików graficznych, wideo, dokumentów i archiwów. Szczególnie odzyskiwanie zdjęć z kart pamięci jest przydatną funkcją nie tylko dla zwykłego użytkownika, ale i roztargnionego fotografa. Niemniej, skuteczność wspomnianych narzędzi kryje się pod enigmatyczną dla wielu osób formą tekstowej obsługi. Dlatego wybawieniem należy nazwać QPhotoRec, który może w niewyszukanej i słabo rozwijanej formie, ale umożliwia jednak obsługę odzyskiwania plików przy pomocy myszki i graficznego interfejsu.

PhotoFilmStrip 2.0.0 i kadry animowane

photofilmstrip_logo Efektowny pokaz zdjęć, prosty w wykonaniu jak kilka banalnych kliknięć w ikony? Dlaczego by nie, jeżeli zna się do tego odpowiednie narzędzie. A z nowym PhotoFilmStrip 2.0.0 tworzenie plików wideo z demonstracją naszych kadrów ponownie jest proste jak nigdy dotąd. Wariant minimalistyczny wymaga przeciągnięcia wybranych zdjęć do okna programu i kliknięcia ikony ‚Render photofilmstrip’.

Translate »