przystajnik

Monthly Archives: Czerwiec 2012

Zrób sobie Ubuntu

Ubuntu Builder w akcji

„Źle, źle, źle, wszystko źle!” – niekiedy nowym wydaniom Ubuntu towarzyszą takie reakcje zrezygnowanych użytkowników. Frustracja wynikająca z kierunku zmian, zniechęcenie wypływające z braku ulubionego programu, oburzenie wywołane jakością tapet… Aż do momentu ukazania się programu Ubuntu Builder, który wszystkim zdegustowanym daje możliwość naprawienia tego, co Canonical zepsuło.Oględnie mówiąc – Ubuntu Builder to narzędzie do stworzenia swojej własnej dystrybucji, w oparciu o obrazy Ubuntu. Obsługa programu jest skrajnie uproszczona, gdyż wszystko co musimy zrobić, to po zainstalowaniu aplikacji wybrać rodzaj bazowego obrazu (np. standardowe Ubuntu, Mini Remix), ustalić nazwę naszej dystrybucji oraz nazwę użytkownika. Kolejny krok to wybór środowiska graficznego, zestawu pakietów, itp. Zachowanie i wygląd całości można podejrzeć pod przyciskiem ‚Desktop’, który uruchomi w oddzielnym oknie naszą dystrybucję. Gdyby ktoś zdecydował się dokładniej przestudiować opcje Ubuntu Buildera, to zostały one szerzej opisane w poradniku. Na koniec, tak stworzoną i przetestowaną dystrybucję za pomocą przycisku ‚Build’ zlecamy do zapisania na dysku w postaci pliku iso.Repozytorium z programem (zaleca się używanie Ubuntu 12.04/Mint 13):

sudo add-apt-repository ppa:f-muriana/ubuntu-builder
sudo apt-get update
sudo apt-get install ubuntu-builder

I w ten oto sposób możemy stać się jednoosobowym oddziałem deweloperskim.

Firefox 13 – a dlaczego by nie

Niektórzy użytkownicy wypatrują na horyzoncie pojawienia się zapowiadanego na 5 czerwca nowego Firefox 13, a okazuje się, że pod nosem mamy przypuszczalnie finalną kompilację 13 wersji tej lubianej przez wszystkich przeglądarki. A uściślając, dostęp do Firefoksa 13 mogą uzyskać użytkownicy Ubuntu 10.04/11.04/11.10/12.04 oraz Mint 9/10/11/12/13, po dodaniu do systemu repozytorium ppa:ubuntu-mozilla-security/ppa. Różnica między tym repozytorium a innymi (choćby ppa:ubuntu-mozilla-daily/firefox-aurora), jest taka, że w repozytoriach *-daily Firefox już zmierza przed siebie z przyczepionym do pleców numerkiem 14. A nie każdemu uśmiecha się pracować na dziennych kompilacjach. Zatem:

sudo add-apt-repository ppa:ubuntu-mozilla-security/ppa
sudo apt-get updatesudo apt-get upgrade

A jakich nowości możemy się spodziewać?

  • odmieniona domyślna strona startowa – na samym dole znajdziemy pasek z przyciskami kierującymi bezpośrednio do Historii, Synchronizacji, Pobranych plików, Dodatków, itp.,
  • pusta, nowo otworzona karta umożliwi szybki dostęp do najczęściej odwiedzanych witryn,
  • szybszy start przeglądarki podczas przywracania grupy kart (w końcu nie wczytują się wszystkie na raz),
  • domyślnie włączony protokół SPDY,
  • domyślnie włączone płynne przewijanie,
  • sporo dodatków, poprawek i ciekawostek dla deweloperów,
  • przycisk Reset Firefox (Pomoc -> Informacje dla pomocy technicznej)
  • Funkcja przycisku Reset może się wydać nad wyraz niepokojąca, lecz bez obaw – reset przeglądarki nie usuwa haseł, zakładek, ciasteczek, historii, danych formularzy.

    Liczba zmian może nie wydawać się imponująca, jednak biorąc pod uwagę przyśpieszenie w numeracji i częstotliwości nowych wersji oraz przydatności zmian – można bić brawo ekipie Mozilli.

    XCF w XFCE

    XCF w pełnej krasie

    Wobec promowania przez GIMPa XCF jako domyślnego formatu zapisu obrazów obrabianych w tym programie, warto namówić system do współpracy z tymi plikami. Jak dowodzi praktyka, najczęściej przydaje się szybki podgląd zawartości w oknie menedżera plików, stąd pytanie – jak tam uczynić widzialnym format XCF? W przypadku GNOME sprawa jest błaha, wystarczy zainstalować gnome-xcf-thumbnailer i Nautilus bez problemu poradzi sobie z wynikami generowanymi przez GIMPa. A jak postąpić z XFCE i jego Thunarem? Naprościej to… Zainstalować gnome-xcf-thumbnailer.Jednak to jeszcze nie wystarczy. Musimy dodatkowo doinformować ‚generator miniatur’ tak, by wiedział czym posłużyć się w celu stworzenia podglądu obrazów XCF. Wbrew pozorom to nic skomplikowanego, należy tylko stworzyć plik /usr/share/thumbnailers/xcf.thumbnailer, który będzie zawierał instrukcje dla kreatora miniatur.gksu gedit /usr/share/thumbnailers/xcf.thumbnailerA w pliku tym zamieszczamy:

    [Thumbnailer Entry]TryExec=gnome-xcf-thumbnailerExec=gnome-xcf-thumbnailer %i %oMimeType=image/x-xcf;image/x-compressed-xcf;

    Zapisujemy i jeżeli nie zdarzyła się nam jakaś pomyłka, to Thunar od teraz przyjaźniej będzie traktował obrazy XCF.

    Z formatu na format – viDrop 0.6.8

    viDrop 0.6.8

    Poręczne nakładki graficzne na poręczne narzędzia tekstowe są zawsze mile widziane. Nie inaczej jest z viDrop, który będąc wizualizacją świetnego Mencodera, potrafi wykonać wiele ciekawych zadań – choć wszystkie skupione wokół konwersji jednego pliku video w drugi plik video.Zasady działania tego typu programu nie trzeba chyba nikomu dogłębnie tłumaczyć. Po uruchomieniu należy podać plik wejściowy (plik video, urządzenie DVD), wybrać format docelowy do jakiego materiał ma być przerobiony (plik video, płyta DVD) i ew. spróbować się z ogromem różnych tajemniczych opcji opisujących specyficzne cechy wybranych kodeków.Jeżeli natomiast czujemy się zagubieni w ilości formatów, kodeków i możliwych ustawień, viDrop oferuje gotowce ‚Presets‚, gdzie odnajdziemy sporo różnych form docelowych w jakie możemy zamienić nasz plik video.

    viDrop - ustawienia pospolite

    viDrop - ustawienia niepospolite

    Po dokonaniu wyborów, ustawień, specyficznych poprawek, możemy przystąpić do konwersji. I w ten oto sposób jesteśmy w stanie szybko stworzyć sobie plik z przeznaczeniem do umieszczenia na różnych urządzeniach (iPod, telefony), DVD czy serwisach typu YouTube.Samo viDrop zostało napisane w Pythonie, dlatego program stawia niewielkie wymagania co do instalacji – nawet ręcznej. Jednak osoby chcące posiadać repozytorium z tym programem w systemie, wykonują (Ubuntu/Mint):

    sudo add-apt-repository "deb http://download.learnfree.eu/repository/skss / #SKSS"wget http://download.learnfree.eu/repository/skss/repo.pub.asc -q -O- | sudo apt-key add -
    sudo apt-get update
    sudo apt-get install vidrop
    

    Fotoxx 12.06.1 ze szczyptą Voodoo

    Kolejne wydanie edytora zdjęć Fotoxx 12.06.1 pomimo niewielkiego skoku w numeracji, przynosi jak zwykle sporo ciekawych zmian. Według zapewnień autora, w tej wersji zauważymy wzrost wydajności podczas generowania miniatur zdjęć (zastąpienie .png formatem .jpg), znacznie łatwiej i przystępniej będziemy mogli się poruszać podczas edycji/szukania/grupowania zdjęć za pomocą Geotagów, jak też ucieszymy się z poprawek dokonanych w narzędziach Flatten, Trim, Rotate (tak, dokładnie – program nie doczekał się jeszcze uwagi żadnego z rodzimych tłumaczy). W wersji 12.06.1 debiutuje nowe narzędzie o wdzięcznej nazwie Voodoo. Nasza rola ogranicza się do wybrania tej opcji a program odprawi rytuał, samodzielnie opracowując korektę obrazu w zależności od profilu zdjęcia (jasność, kontrast, nasycenie). Jak znalazł do szybkiej poprawy zdjęć, gdy ktoś nie ma zacięcia ani chęci do kombinowania z dziwnymi parametrami.

    Fotoxx 12.06.1 - przed Voodoo

    Fotoxx 12.06.1 - Voodoo w akcji

    Voodoo off

    Voodoo on

    Różnice może i subtelne, ale generalnie na plus. Algorytm Voodo wbrew pozorom nie polega tylko na poprawie kontrastu, ale potrafi rozjaśnić ciemne partie obrazu przy zdjęciach z przewagą ciemnych tonacji. Nie ruszając przy tym świateł i nie powodując przepaleń/białych plam.

    Ciemne voodoo

    Jasne voodoo

    Niby nic, a cieszy gdy się ma do poprawienia na potrzeby sieci 50 zdjęć pod rząd.

    Poza tym, cała reszta programu to wszystko co znamy z wersji poprzednich – możemy zatem tworzyć kolekcje zdjęć, nadawać/edytować tagi EXIF, załączać wspomniane geotagi (program potrafi wyszukiwać w sieci współrzędnych podanego miasta, itp.). Program ułatwi złożenie HDRa, panoramy, usunięcie śmieci ze zdjęcia, korektę czerwonych oczu, ogólną poprawę dynamiki, kontrastu, nasycenia, niemal dowolne transformacje geometryczne obrazu… Krótko mówiąc – bardzo poręczne i przydatne narzędzie.

    Autor bardzo przykłada się do utrzymania na swojej stronie paczek dla jak największej liczby dystrybucji, znajdziemy tam .deb i .rpm dla Ubuntu/Debiana/Minta/Fedory/OpenSUSE, jak i źródła potrzebne do samodzielnej kompilacji. Co się zaś tyczy Ubuntu/Minta/pochodnych, jakimś nieopatrznym zrządzeniem losu nikt nie prowadzi PPA z najnowszą wersją tego program, co niewątpliwie zwiększyłoby komfort instalacji. Odpowiednie osoby będą się musiały tym zająć 🙂

    Krótko o Darktable 1.0.4

    Darktable 1.0.4

    Na serwerach pojawiła się kolejna wersja świetnego edytora zdjęć – Darktable 1.0.4. Każdy, kto nie zna jeszcze tego programu (niemożliwe?) powinien czym prędzej sobie go przetestować. Natomiast wśród wielu poprawek i dodatków w tym wydaniu (lepsza stabilność, poprawki w OpenCL, ekspozycji, filtrach i pluginach oraz interfejsie), wszystkich estetów szczególnie ucieszyć może nowa opcja w ‚ustawieniach->opcje dodatkowe‚, o nazwie ‚Wysokiej jakości próbkowanie podczas eksportu‚. Do tej pory Darktable podczas eksportu nakładał po kolei zastosowane filtry, w tym na samym początku zmianę wymiarów obrazu, celem zaoszczędzenia pamięci. Z zaznaczoną opcją ‚Wysokiej jakości próbkowanie…’ wszystkie operacje na zdjęciu będą przeprowadzane w oryginalnym rozmiarze, zaś skalowanie zostanie wykonane na samym końcu. Co pociąga jednak za sobą większe zużycie pamięci.W bibliotece screencastów (całe archiwum) znajdziemy kolejne dwie pozycje dedykowane wydaniom 1.0.x. Pierwsza część jest ogólnym omówieniem i przeglądem zmian i nowości w 1.0.x, druga jest bardziej specjalistyczna i zajmuje się kwestią archiwizacji naszych zdjęć i tworzeniem kopii bezpieczeństwa.Ogólnie o 1.0.xArchiwizacja, kopie bezpieczeństwaW wersji Ubuntu 10.04/11.04/11.10/12.04 oraz Mint 9/11/12/13, Darktable można zainstalować używając zarządzanego przez deweloperów PPA:

    sudo add-apt-repository ppa:pmjdebruijn/darktable-release
    sudo apt-get update
    sudo apt-get install darktable

    Oryginalna lista zmian:

  • More robust OpenMP compiler detection code
  • New warming/cooling filter presets for color correction plugin
  • Lighttable thumbnails should be slightly faster and sharper
  • Correctly restore panels when using Tab.
  • Checking if an export target directly is read-only
  • Writing of hierarchical tags in our .xmp has been improved
  • Don’t list system display profile for anything but the display profile selection
  • We disabled scrollwheel scrolling in darkroom mode as it sometimes
    conflicts with widget behavior
  • Lighttable thumbnails are now color managed with some caveats
  • Improved color rendition:
    • Nikon D800
    • Canon EOS 5D Mark III
  • White balance presets:
    • Canon EOS 5D Mark III
    • Canon EOS 7D (updated)
    • Olympus E-M5
    • Samsung NX100 (updated)
    • Olympus E-PL1 (updated)
    • Olympus E-PL2 (updated)
    • Olympus E-PL3 (updated)

    Środowiska, dystrybucje i nasze wątłe zasoby pamięci

    Jak stwierdzić, która dystrybucja i które środowisko na naszym domowym komputerze będzie sprawowało się najlepiej? Oprócz wielu aspektów moralno-estetyczno-technicznych, uogólniając – kluczowe dla sprawnego działania systemu są moce procesora i ilość dostępnej pamięci RAM. Idąc tropem pamięci – im mniej system pamięci zarezerwuje dla siebie, tym zostanie jej więcej dla uruchamianych przez użytkownika programów. To chyba oczywiste, że przełoży się to na komfort pracy i ogólne odczucia. Należy jednak pamiętać, że oprócz pamięci na sprawność środowiska mają też wpływ inne komponenty sprzętowe, jak choćby karta graficzna (i sterowniki dla niej).Jak zatem uciąć dywagacje jakie środowisko dla naszego komputera będzie najlepsze? Po raz kolejny okazuje się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Uruchamiając po kolei różne dystrybucje z różnymi środowiskami i zaraz po uruchomieniu systemu porównując objętość zajętej przez niego pamięci RAM. Autor tego oczywistego rozwiązania, posiadając odpowiednie zacięcie i chęci oraz kilka obrazów iso z szerokim spektrum dystrybucji i środowisk, stwierdził co następuje:

      Ubuntu 12.10 (Quantal Quetzal)

    • Unity – 335 mb
    • Lubuntu – 165 mb
      Fedora 17 (Beefy Miracle)

    • Gnome-shell – 335 mb
    • KDE – 277 mb
    • XFCE – 179 mb
      Linux Mint 13 (Maya)

    • MATE – 311 mb
    • Cinnamon – 196 mb
      Bodhi Linux 2.0 (Beta)

    • Enlightenment – 116 mb
      Crunchbang 11 (Waldorf)

    • Openbox – 112 mb

    Jak widać, ‚bogate’ środowiska typu Unity, Gnome-Shell i KDE żyją kosztem naszej pamięci (w co chyba nikt nie wątpił). Cieszy natomiast doskonały wynik XFCE, które zyskało miano następcy GNOME2 (czy też kontynuatora). Również dobrze wypada nowoczesny Cinnamon. Mocno optymalizowany Enlightenment wiedzie oczywiście prym i dla osób potrafiących odnaleźć się w tym środowisku, to doskonały wybór. Oszczędni i gotowi na kompromisy funkcjonalne mogą zaprzyjaźnić się ze zlepkiem komponentów zastosowanym w Crunchbang (Openbox, Thunar, itp). I teraz chyba już nikt nie powinien mieć problemów z dopasowaniem środowiska do swojego komputera.

    DoudouLinux dzieciom

    Data 1 czerwca zobowiązuje. Nie ma się bowiem co łudzić, dziatwa puszczona samopas między komputery i internet, skończy niechybnie na zabawach w wycinanie zombie, rzucaniu granatem na odległość, czy obijaniu jakiegoś delikwenta za pomocą szpadla. Świat rozrywki nie dorósł niestety do wymogów naszych czasów. Dlatego cała nadzieje w świadomych swojej roli dorosłych, których wiedza nt. komputera wykracza poza normy i trendy narzucane w pracy zawodowej. Takie osoby trafią na świetną ofertę skierowaną do dzieci – mianowicie DoudouLinux – dystrybucję stworzona z myślą o maluchach i rozsądnej ścieżce ich komputerowej edukacji.Ta dystrybucja to nic innego, jak ubrany w ciekawą dla dzieci formę graficzną Debian, posiadający swoje własne repozytoria repozytoria, oraz zestaw gier i programów edukacyjnych dla najmłodszych. Lista programów jest naprawdę ciekawa, bo być może nie wszyscy są tego świadomi, ale dla Linuksa powstało wiele interesujących pozycji edukacyjnych z przeznaczeniem dla dzieci. Znajdziemy zatem tutaj wyśmienity Gcompris, Tuxpaint, Childsplay, Frozen Bubble, Pingus, Super Tux i sporo innych. Oprócz bezpośredniego uruchamiania niektórych z tych programów, istnieje możliwość zalogowania się do systemu. Autorski interfejs graficzny jak przystało na grupę docelową odbiorców, jest czytelny, nieskomplikowany i kolorowy.

    DoudouLinux to system przeznaczony do uruchamiania z pendrive, bądź płyty CD. Nie znajdziemy zatem opcji ‚zainstaluj’, lecz bardziej światłe osoby mogą skorzystać z podanych wcześniej repozytoriów, by doinstalować na swoim systemie to, co ma Doudou w ofercie. Natomiast obraz iso jest dostępny w tym miejscu.Niestety, dla wielu mankamentem nie do przeskoczenia będzie fakt, iż nie wszystkie aplikacje czy elementy Doudou porozumiewają się z nami w języku polskim. Jednak Doudou nie służy do ‚podrzucania’ dzieci przed komputer dla świętego spokoju, więc w krytycznych momentach wyboru programu/opcji – obecność dorosłego wskazana (do jakiegoś czasu).

    Translate »