przystajnik

Monthly Archives: Wrzesień 2006

Jak nam ubliżają

Dziś już można na spokojnie rzucić okiem na linię obrony i wyjaśnień PIS’u po wczorajszym dniu pełnym napięcia po ujawnionych sensacjach. Sensacje obejmowały oferowane pani Beger stanowisko, posłom Samoobrony którzy przejdą do PIS pieniędzy na długi i komorników, oraz interwencję w sprawie spraw sądowych pani Beger.
A to co wczoraj można było usłyszłeć od posłów PIS, można określić jednym zdaniem – Oni nas, wyborców, mają za matołów.
Już pomińmy szeregowych kłamczuchów, którzy muszą nadawać, jak im partia rozkaże, ale mieliśmy w sprawie tego kryzysu wystąpienie pana Premiera Jarosława i …

„Jam jest Prawo, a dłoń ma Sprawiedliwość, Matką ziemia karmiąca głodnych, Ojcem grad niszczący plugawych. Albowiem kroczący za mną światłości dostąpią, a światłość nowym domem ich będzie, gdzie brat z bratem w zgodzie, a rodzina z rodziną. I ugodzi nasze szczęście w zło, które zapadnie się w czeluście, by knowaniom jego koniec nastąpił.”

Gdyby tak pan Premier Jarek zaczął wystąpienie, nabrał bym do niego szacunku. Rodowici mieszkańcy Ameryki Północnej szaleńców otaczali opieką i szacunkiem, bo przemawiały przez nich duchy. Więc czemu i my nie mielibyśmy znaleźć zrozumienia dla pana Jarka.
Ale pan Premier wyszedł i powtórzył śpiewkę z układem, szarą strefą i jak to PIS musi odpierać codziennie ataki.
Miliony siedzą przed TV i słyszą, jak pan Lipiński daje konkretne propozycje panie Beger, że załatwi to, tamto, stanowisko, itp. a Premier Jarek na to, że nic takiego nie mówiono, bo to spisek.
To kto tu cierpi na rozdwojenie światów – miliony przed TV, czy 100 – 200 posłów ?
Z drugiej strony, takie tłumaczenie łatwo przełożyć na język polityków – obiecywał stanowiska ? Ale tak naprawdę w domyśle miał ‚Pocałuj mnie w tyłek’.

Politycy przed wyborami obiecują, że zrobią dla dobra Polski i nas, Polaków, to i tamto ? A w domyśle …

Fujifilm FinePix S5 Pro

Gorączka wrześniowych przedpremier trwa ( A Photokina już za chwileczkę, już za momenci – 26 września do 1 października 2006 ).
Tym razem mało rzucający się ostatnio w uszy i oczy Fujifilm i chyba ich trzecia lustrzanka cyfrowa pt. FinePix S5 Pro.
FinePix S5 PRO
Z tego co najciekawsze i najszybciej się rzuca oczy w opisie tego sprzętu :

– uszczelniona magnezowa obudowa
– matryca Super CCD SR z 12,3 milionami – ten cudak posiada 6,17 mln większych i bardziej czułych fotodiod ‚S’ oraz 6,17 mln mniejszych, ale bardziej dynamicznych fotodiod ‚R’
– brak stabilizacji

LightZone

LightZone w wersji na Linuksa nauczył się czytać między innymi pliki .orf. Posiadacze Oli mogą zatem popróbować swoich sił w obróbce kolorystycznej raw’ów z aparatu.
Program jest dość specyficzny – spora część napisana w Javie, wymaga dość sporo pamięci i mocnego procesorka ( mój Athlon XP 2200+ trochę stękał ), do wywoływania jako takich rawów nadal lepszy jest Ufraw – tym programem można próbować ratować fotki, czy też tworzyć z nich zupełne abstrakcje. Odbywa się to o wiele bardziej intuicyjnie niż w Gimp’ie – zresztą filtry są dobrane pod kątem takiej, a nie innej obróbki zdjęć.

LightZone w akcji

Jak uległem systemowi

Ponieważ przejście Xorg’a 7.1 z repozytoriów eksperymentalnych ( experimental ) do niestabilnych ( unstable ) zbiegło się w czasie z jednoczesnym wydaniem przez NVIDIE nowych sterowników BETA 1.0-9625, postanowiłem sobie popsuć mojego Debianka ( bo przecież sterowniki NVIDII 1.0-8774 + Xorg 7.1 = poprawne XV przy włączonym module Composite, jest zatem o co walczyć ).

Na początek poleciał update Xorg’a. ‚Apt-get install xserver-xorg=1:7.1.0-1’ pokazał, że i owszem, zainstaluje mi tą wersję, ale wcześniej musi wywalić parę innych pakietów uzależnionych od X’ów ( gdm, gtkorphan, i parę innych ). Nie zdziwiło mnie to, bo i jak się ma w systemie z pakietami jak cyganka w tobołku, to muszą się pojawić na którymś etapie jakieś zgrzyty przy zależnościach ( bo innych pakietów zależnych od Xorga nie chciał wywalać 🙂 ). Cierpliwie wklepałem rzeczone nazwy pakietów po install xserver-xorg i puściłem w druty zawołanie – Przybądź ku mojemu komputerowi modularna wersjo Xorg’a !
Moja dusza na ramieniu miała lekkie palpitacje serca, bo tyle się naczytałem o tym nowym układzie katalogów w nowym Xorg’u, a planowałem tego wieczora pograć sobie jeszcze we Fallouta, więc działający system byłby wskazany.
No nic, pakiety przybyły, zainstalowały się, skonfigurowały. Odpaliłem instalator NVIDII ( 1.0-8774 ), coś mi tam pisał, że mam wersję modularną Xorg’a, a pkg-config nie jest w stanie wskazać układu katalogów, ale co ja będę sobie głowe zawracał, na takie rzeczy to się zwraca uwagę po trzech dniach gdy już brak pomysłów na jakiś niedziałający niuans systemu. Stare sterowniki się skompilowały, odpalam GDM’a no i … No i działa, Xorg jak Xorg, żadnych dziwactw mi nic nie wyczynia. Czas na zabawy etap drugi.

Nowe sterowniki BETA NVIDII. Oprogramowanie BETA z natury niesie w sobie ostrzeżenie już w nazwie – Bardzo Emocjonujący Towar Awaryjny. Kompilacja sterowników poszła pięknie, oprócz rzeczonych uwag, że modularny, a on nie potrafi znaleźć, itp itd.
Moduł kernel się załadował, no to z młodzieńczymi wypiekami na policzkach odpalam tego GDM’a, no i … No i ciemno się zrobiło.
Nie, nie wyłączyli mi prądu. Po prostu monitor uprościł mi paletę barw do jednej. Ale system nie wisiał, bo radośnie reagował kontrolką od twardego dysku, gdy różnymi skrótami klawiszowymi próbowałem dociec o co tu chodzi. Do konsoli nie udało się przejść, ciemność pozostała nie opanowana. ‚A czekaj, to ja cię teraz tak’, pomyślałem i rozpocząłem swoje testy wariacji konfiguracyjnych od naciśnięcia przycisku reset. No a potem to z górki :
– wyłączony GLX – ciemność
– wyłączone wyjście TV – ciemność
– wyłączony Composite – ciemność
– wyczyszczony do podstawowych ustawień xorg.conf – ciemność
– cudaczne opcje rodem z /usr/share/doc/NVIDIA_GLX-1.0/README.txt – ciemność
– ‚a pies ci mordę lizał’ – pół godziny tłumaczenia domownikom, że to do komputera było

Zniechęciłem się w momencie, gdy ukłuła mnie myśl, że robię za królika doświadczalnego wielkiej korporacji. A co ja się będę, zadecydowałem i wróciłem do starszej wersji sterowników.
Tak oto tajemnica sterowników BETA pozostała niewyjaśniona, a z tego co wyczytałem na świeżo ( 2 – 3 godziny po wydaniu sterowników ) na forum NVIDII, niektórzy też mieli syndrom jednego koloru.

Ku podniesienia morale, odpaliłem sobie Xorg’a z DPI 72 ( wcześniej 96 ), żeby mi się czcionki szybciej malowały na ekranie. W końcu człowiekowi też się coś należy od komputera.

Kto pokazał jaja ?

Tych, którzy obserwują z kpiącym uśmiechem naszą scenę polityczną, na pewno zaskoczyła zdecydowana ( ! ), mocna w słowach ( ! ) postawa pana Pre… prez… premiera Jarosława. Znudziły mu popisy oracyjne pana Andrzeja i postanowił poprosić Pre… pre… brata Lecha o jego odwołanie ze stanowiska ministra.
Pan Andrzej się wkurzy, oj wkurzy.

A komu to wszystko zawdzięczamy ? Czyżby pani Gilowska postanowiła jednak wrócić do rządu i przygotowała takie 12-ście prac dla pana Jarosława ?

Ciekawe jakie 11-ście prac pozostało …

Samsun GX-10

Nadchodzące targi Photokina czuć już w każdym milimetrze wdychanego powietrza. Nowe modele aparatów aż rwą się z bloków startowych, by zaprezentować się szerokiemu gronu i walczyć do ostatniego mrugnięcia migawki o tytuł objawienia roku.
Jakiś czas temu pojawiła się zapowiedź niezłego Pentax’a K10D. A dziś … Jego brat bliźniak, Samsung GX-10.
GX-10Nie jest tajemnicą dla wtajemniczonych, że Pentax i Samsung od jakiegoś czasu to wielcy przyjeciele ( podobnie jak Olympus i Panasonic ). Dlatego też nie dziwi podobieństwo tych aparatów – zarówno od strony wygląd jak i pracy. Odróżnia je tylko zastosowane w GX-10 tryby tematyczne, a których Pentax w swoim modelu nie użył.

Mało tego, Samsung zaprezentował pięć nowych szkieł które można użyć z lustrzankami cyfrowymi Pentax’a i Samsung’a.

Oj, niezłe przyśpieszenie, a dla zastanawiających się nad zakupem lustrzanki typowy dylemat mnogości – osiołkowi w żłoby dano …

Nić porozumienia

Wczoraj na wycieczce wymieniłem sugestywne spojrzenie z posiadaczem Canona 20D. Pełne wzajemnego szacunku ale i z przebłyskiem ironi – ‚popatrz na tych maluczkich z plastikowymi pstykadełkami’.

Zawsze zastanawiałem się, do jakiej subkultury można przypisać moją osobę. Może do wyznawców pół/profesjonalnych lustrzanek ? Łatwo ich wyróżnić w tłumie – zwracają uwagę na to, co kto na pasku na szyi nosi, rzucają oceniające spojrzenia i wiedzą, że oni i ich sprzęt też są przez drugą stronę rejestrowani. Czuć nić zrozumienia, a nawet rzekłbym estymy. Jednocześnie zdają sobie sprawę z bycia ponad ‚fotograficzne pospolite ruszenie’.

Zatem, wypatrujcie mnie i mój sprzęt na szlakach 🙂

Chcesz zabłysnąć, zapisz się do komisji

Tak może wyglądać w dużym skrócie pierwsza z kart dekalogu dla polityków.
Te błazeńskie przedstawienia szumnie nazywane komisjami śledczymi służą im do zaprezentowania swojej wątpliwej osobistości szerokiemu gremium przez telewizorami.
Tak – wiem, nic odkrywczego nie napisałem. Problem leży jednak w tym, że jakiś procent naszego Sejmu, rzekłbym nawet dość spory, to zapatrzeni w siebie egocentrycy, karierowicze, a cięższe przypadki to paranoicy, by nie rzecz schizofrenicy. Być może obrażam porządne, normalnie chorujące osoby, ale oni się przynajmniej na stołki i do władzy nie pchają.

A przedstawienia jakie nam serwuje ostatnimi czasy mały czarny rycerz ze sPiSą, dowodzą tego, że oni ( politycy ) świadomie pchają się do tych komisji, żeby zabłysnąć niczym gwiazda jakiejś tandetnej telenoweli. Bo gdzie się nie popatrzę, to program w którym zaproszeni są ci najważniejsi komisarze. A poziom głupot jaki reprezentują coraz większy.
Pytanie – czy oni faktycznie próbują do nas dotrzeć z jakimś przesłaniem w tych swoich farmazonach ? Czy może po prostu zatracili już dawno poczucie rzeczywistości ?

Myślę, że duża wina jest w tym wszystkim mediów. Takie osobniki powinny być izolowane, ew. zamykane, a nie pokazywane publicznie, ku uciesze gawiedzi. Niestety – jeżeli będziemy mieli mądrą, spójną, rozsądną kadrę polityczną, to będzie strasznie nudno. A telewizja przyzwyczaiła nas teledurniejami i talkshowami do tego, byśmy czerpali małpią radość z wygłupów innych osobników naszego gatunku.

Zatem, polityk zacny robi to, co ze zbiorowej świadomości społecznej utkwiło i jemu w głowie – wydurnia się nad wyraz, bo wie, może świadomowie, może nieświadomowie, że tylko to przyciągnie ludzi przed szklany ekran.

Polityk odbiciem rządzy narodu ?

Jak walczyć z szumem


Zaszumione niebo


Odszumione niebo Dcam Noise 2

Jeżeli ktoś się zastanawiał do czego może się przydać Gimp, to np. do tego co pokazałem powyżej. Może nie jest to najjaskrawszy przykład, ale plugin Dcam Noise 2 działa nad wyraz ładnie – powiedziałbym, że wręcz lepiej niż komercyjne odpowiedniki takiego oprogramowania ! I nie przemawia przeze mnie fanatyzm, ale rzetelny test.

Powyższe odszumione zdjęcie zostało potraktowane Dcam’em na standardowych ustawieniach. Żadne inne dodatkowe filtry nie zostały użyte.

Olympus E-400

Dziś o godzinie 7.00 skończyło się embargo informacyjne firmy Olympus i w świat gruchnęła wiadomość – jest następca !
Następca … Jednak nie osławionego E-1.
E-400

Co wyróżnia nowy model Olympusa ? Cóż – szczerze mówiąc, marketingowe hasełka. W zestawieniu z takim np. Pentax’em K10D aparat ma po prostu braki, by stanąć w szranki i konkury z amatorskimi aparatami pierwszej linii. Obudowa plastikowa ( K10D magnezowa ), brak stabilizacji obrazu, 10 megapixeli, matryca CCD. To za mało, za mało … Cieszyć może to, że na pewno przyczyni się aparat do wzrostu zainteresowania system 4/3. Klientów którzy będą chcieli dać za aparat małe pieniądze na pewno też ucieszy cena tej nowości, która będzie na pewno niższa od konkurencji.

Olympus wdraża konsekwentnie kompaktowe zasady w świat lustrzanek ? Na to wygląda. Najmniejsza, najlżejsza, naj … naj.
Ja tam dalej czekam na następcę E-1 🙂

Bo każdy kaczorek jest osobistą insynuacją o charakterze politycznym

Ręce i nogi opadają. Od dłuższego czasu słychać takie nowinki, ale to już zaczyna być plaga, a panowie Kaczyńscy faktycznie powinni poczuć się obrażeni. Obrażeni przez tych lizydupców, którzy chcą się za wszelką cenę przypodobać rozdającym karty i wszędzie węszą spisek, obrazę majestatu, polityczny atak, itp.
Nie przeczę, że jedna i druga strona ( PiS i PO ) to wzorem cnót nie są. Jedni drugich błotem równo obrzucają. Ale co innego nazwać kogoś wyjątkowo pospolitym, a jakże trafnym sformułowaniem, lub umieścić jego podobiznę w jakiejś niekomfortowej sytuacji/miejscu. Ale prosty, wizerunek, na który zresztą sami Kaczyńscy się godzą ( pokazywali kiedyś kolekcję kaczek w domu ) …
Ci cyniczni karierowicze czepiający się takich tanich sensacji powinni być usuwani ze stanowisk.

Skoro nie ma RAM’u tu, to musi być gdzieś indziej …

… zastanowił się Lubos Lunak i postanowił sprawdzić które okienka pożerają najwięcej pamięci na Linuksie.
Wynik jego przemyśleń i testów jest niemal jednoznaczny. Dlaczego niemal – przeczytajcie sami. Jako użytkownik XFCE mogę być w pełni usatysfakcjonowany takimi wyliczeniami. Mogę też pokiwać głową z zadumą nad GNOME i KDE ( szczególnie GNOME ) – ze słowami ‚a nie mówiłem’. Dziki pęd ku desktopowym ułatwiaczom życia – czemu nie – ale dlaczego za cenę braku optymalizacji ?

Translate »