przystajnik

Terminal pogryzł człowieka: hollywood

Któż z nas nie marzył by zostać nieuchwytnym hackerem, wymykającym się pościgom w wirtualnej rzeczywistości, omijającym zastawionego na niego firewalle, łamiącym w mgnieniu oka hasła i zabezpieczenia. Jednak jest jak jest i jedyne co pozostaje większości nam, to dobra mina do nudnej gry w rzeczywistość. Choć nie do końca, bo za pomocą odpowiednich narzędzi można przez chwilę wzbudzić nutkę zdziwienia u podglądających ekran naszego komputera. Na ich potrzeby możemy odtworzyć rolę rzeczonego hackera rodem z Hollywood, a jak z Hollywood – to z uruchomionym na komputerze programem hollywood.

Programik hollywood służy jednie naszej krotochwili i nie ma większego praktycznego zastosowania. Jedyne co można osiągnąć za jego pomocą, to efektownie wyglądający ekran terminala, poprzedzielany dziejącymi się na wielu płaszczyznach i wątkach oknami. Mamy zatem i animacje ascii, fragmenty kodu, dziwaczne polecenia i ogólne wrażenie „czegoś niepojęcie poważnego”. Zresztą wystarczy rzucić okiem na wideo:

Jedyny parametr jaki przyjmuje wywoływany w terminalu hollywood, to liczba określająca na ile okien ma zostać podzielony terminal. I tak za pomocą tego niepozornego programu możemy pretendować nawet do jakiejś roli w zagłębiu filmowym. Bo któż się w tym wszystkim połapie.

Ściągawka dla użytkowników Ubuntu 14.04/14.10, Minta 17.1 i pochodnych:

sudo apt-add-repository ppa:hollywood/ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install hollywood
 

Post navigation

Translate »