przystajnik

Terminal pogryzł człowieka: Obnam

Ilu administratorów i zwykłych użytkowników, tyle sposobów na skuteczne tworzenie kopii zapasowych ważnych rzeczy zalegających na naszych dyskach. Również za pomocą tekstowego terminala – i choć puryści wzruszą ramionami i nie dopuszczą do swojej świadomości innych rozwiązań niż rsync, to istnieje alternatywa. Obnam to doskonałe i kompleksowe rozwiązanie dla każdego, kto nie dowierza graficznym narzędziom, a także nudzi go już niezawodność wspomnianego rsync. Nie oznacza to, że Obnam zawodzi – po prostu wnosi powiew nowości w utarte od lat schematy.

Gdyby opisać specyfikę działania Obnam w kilku słowach, to można ją streścić do jednego zdania: wielofunkcyjne narzędzie tworzenia wielo-lokalizacyjnych kopii zapasowych. „Wielo-lokalizacyjne” to łamaniec lingwistyczny bez wydumanych ceregieli oddający naturę Obnam. Program bowiem przechowuje nasze wrażliwe dane w repozytoriach, które możemy definiować w przeróżnych miejscach: dyskach lokalnych, nośnikach usb aż po położenia zdalne.

Podstawowe czynności jakie możemy przeprowadzać za pomocą Obnam to oczywiście sam backup, jak też restore (czyli przywrócenie pliku/katalogu). Ale program pozwala również na inne akcje optymalizujące tworzenie backupów, jak choćby szyfrowanie kopii, wyszukiwanie duplikatów, profile z parametrami i opcjami programu, automatyczne wykluczanie niepożądanych plików i wiele, wiele innych. Obnam wykonuje backupy przyrostowe, dlatego też mamy możliwość kontrolowania do ilu dni/tygodni/miesięcy wstecz chcemy przechowywać dane, oraz jeżeli przywracamy pliki – to konkretnie z której daty.

W porządku, ale jak używać tych wszystkich wspaniałości?

Najpierw należy program zainstalować, co nie będzie skomplikowane, gdyż Obnam znajduje się w podstawowych repozytoriach Debiana, Ubuntu, Minta oraz w repozytorium AUR Arch Linuksa, Manjaro.

Po zainstalowaniu możemy przystąpić do tworzenia pliku konfiguracyjnego (Obnam oczekuje pliku konfiguracyjnego w lokalizacji ~/.obnam.conf), jak też wywołać program bezpośrednio z linii komend:

obnam backup -r /mnt/backup /home/toja

Jak można wywnioskować, powyższe wykona kopię katalogu domowego /home/toja w lokalizacji /mnt/backup. Kilkukrotne wywołanie tej komendy utworzy kolejne instancje kopii (generacje), za każdym zapisując jedynie zmiany w strukturze plików (i ich zawartości), a nie tworząc nieproduktywnie kolejne archiwa o takiej samej zawartości.

Aby przywrócić jakiś plik wystarczy:

obnam restore --to /home/toja/odzyskane_pliki /home/toja/plik.txt

Oczywiście musimy utworzyć katalog ~/odzyskane_pliki. Obnam umożliwia również sprytniejsze odzyskiwanie, po uprzednim zamontowaniu repozytorium pod jakąś lokalizacją:

obnam mount --to ~/odzyskane_pliki

I dalej postępujemy jak podczas kopiowania plików (struktura zamontowanego repozytorium będzie zawierała kolejne generacje kopii, więc wybieramy konkretnie nas interesującą).

To wszystko to zaledwie czubek góry parametrów, opcji i możliwości. Powielanie manuala byłoby odkrywaniem koła na nowo, dlatego każdy zainteresowany tematem archiwizowania swoich danych za pomocą Obnam najlepiej postąpi zapoznając się z aktualizowanym co jakiś czas podręcznikiem użytkownika. Ułatwianie sobie życia polega na zautomatyzowania jak największej ilości czynności, zatem kolejnym krokiem jest oczywiście zautomatyzowanie wywołań Obnam tworząc odpowiedni skrypt Crona.
 

Post navigation

  • helloworld

    Potwierdzam – dobre narzędzie. Sam używam go od wersji 0.30 i sprawuje się świetnie.

  • nn

    gdzies widzialem porzadny test wydajnosci z porownaniem z rsnapshotem. rsnapshot dla naprawde duzego zestawu danych wygral. Dla malych tez, ale mialo to mniejsze znaczenie. Rsnapshot jest jeszcze w tym fajny, ze backup mozna przegladac jak zwykly folder i kopiowac sobie z niego co sie chce bez potrzeby posiadania narzedzia ktorym ta kopia zostala wykonana

Translate »