przystajnik

Ubuntu od wersji 14.04 wydaniem ciągłym?

Ubuntu Po raz kolejny powraca temat uczynienia z Ubuntu dystrybucji ciągłej. Podczas cyklicznych spotkań wideo realizowanych przy wykorzystaniu Google+ Hangout, deweloperzy Leann Ogasawara (Ubuntu Kernel Team Manager) oraz Daniel Holbach (Canonical developer) podjęli ten istotny temat. Główne założenie jest takie, aby utrzymać dwuletnie wydania LTS (Long Term Support), a czasoprzestrzeń pomiędzy nimi wypełnić ciągle doskonaloną i uaktualnianą formą systemu.

Temat nie jest nowy i nie jest też do końca przesądzona decyzja, lecz z rozmowy wynika, że za termin graniczny wyznaczono wydanie Ubuntu 14.04. Wraz z ukazaniem się tej wersji Ubuntu, może się ona stać dystrybucją ciągłą, a kolejnym kamieniem milowym będzie następne wydanie LTS (16.04). Gra jest warta świeczki, gdyż w znaczny sposób ułatwia osobom nietechnicznym korzystanie z systemu – przy braku konieczności instalowania co pół roku nowej wersji, by być na bieżąco z aktualnym oprogramowaniem użytkowym. Jednak, każdy kto traktuje jako dystrybucję ciągłą np. Debiana Sid, wie, jakie zagrożenie niosą aktualizacje komponentów o kluczowej pozycji w systemie (Xorg, kernel, itp.). O drobne potknięcia nie jest trudno i o ile da sobie radę użytkownik nie stroniący od terminala i umiejętności przywracania do życia systemu, o tyle dla zwykłego użytkownika może to być gorzki ocean frustracji. Dlatego przygotowanie i prowadzenie dystrybucji ciągłej wymaga dobrze zorganizowanych przemyśleń i przygotowań, co do czego deweloperzy są zgodni.

httpv://www.youtube.com/watch?v=AQvOIExkCaw 

Post navigation

  • Wojciech

    Bardzo dobrze!

    Nawet dla osób „technicznych” instalowanie systemu co pół roku (a nawet co rok) jest uciążliwe, zwłaszcza jeśli używa się komputera do pracy. Tym bardziej, że zazwyczaj wiąże się to jeszcze z instalowaniem wielu programów użytkowych, setkami ustawień itp. A tzw. ZU chce raz zainstalować i mieć spokój tak długo, jak to możliwe.

    To jest właśnie droga do zwiększenia popularności Linuksa. Pozostaje więc tylko życzyć deweloperom powodzenia!

  • sbv

    Nie rozumiem, czy wam wszystkim zepsuło się apt-get dist-upgrade lub do-release-upgrade? Kto wam karze reinstalować system co pół roku

  • sbv

    każe* oczywiście. Przepraszam za idiotyczny błąd.

  • przemas_k

    W sumie jestem za ciągłością wydania i tak obecnie instaluję co 2 wydanie.
    W domu pracuję na Mincie – obecnie 13 – kolejnym, który zainstaluje będzie Mint 15.
    Natomiast w pracy Ubuntu 12.04 – i też nie śpieszno mi do upgrade a następnym systemem będzie albo Ubuntu 13.04 albo Mint 15 🙂 więc ciągłość dystrybucji jak najbardziej na tak.

  • chodzi o to, że nowe Ubuntu wychodzi co 6 miesięcy. A TLS nie mają aktualizacji takich rzeczy jak kelner, xorg, itp. do wersji najowszych.

  • Bo(o)t manager

    Ciągle myślę o przesiadce na sida, ale może nie będę tego musiał robić. Wkurza mnie by zainstalować np. najnowszą wersję gimpa muszę robić upgrade systemu, albo babrać się z bibliotekami.

  • Tomek

    Mądrala ze swoim „karze”.

  • emeritus

    Fakt że instalowanie systemu co pół roku to mordęga,zwłaszcza że bywa czasem tak iż trzeba wrócić do starego systemu bo nowe nie zawsze znaczy lepsze.Ja sobie radzę tak że mam kilka twardych dysków a w moim pececie kieszeń do łatwej wymiany bez otwierania obudowy.Zawsze na którymś z dysków mam sprawdzony stabilny system z dobranym dla siebie oprogramowaniem i w razie gdy testowany system nie bardzo działa to chcąc robić coś konkretnego po prostu wymieniam dysk i po sprawie.Trwa to nawet szybciej niż zamiana dysków w BIOS-ie.

Translate »