przystajnik

Jesienne migracje pakietów

Proza dnia codziennego co krok udowadnia nam, że najprostsze rozwiązania częstą są tymi najlepszymi. Bo oto, jakimi wyszukanymi sposobami można przeprowadzić klonowanie zainstalowanych programów pomiędzy kilkoma komputerami w obrębie tej samej dystrybucji? Okazuje się, że wystarczy nam stary, dobry Synaptic, który pomimo pojawienia Centrum Oprogramowania Ubuntu, nadal bezstresowo obsługuje instalację i deinstalację pakietów.

Instalator pakietów – Synaptic


Nim zwolennicy terminala i komendy dpkg wyklną mnie od czci i wiary, napomknę, że taka migracja listy zainstalowanych programów jest możliwa do przeprowadzenia również w trybie tekstowym. Lecz w obliczu XXI wieku, wypada znać również rozwiązania ‚klikalne’. Za pomocą Synaptica operacja wygląda niewyobrażalnie prosto:

  • po uruchomieniu programu (jeżeli go nie mamy – instalujemy), udajemy się do Plik -> Zapisz zaznaczenia
  • w oknie dialogowym wybieramy nazwę i miejsce dla listy, oraz zaznaczamy na samym dole opcję ‚Zapisz pełny stan (nie tylko zmiany)
  • tak przygotowany plik przenosimy na docelowy komputer, gdzie też za pomocą Synaptica odczytujemy listę Plik -> Odczytaj zaznaczenia

W całej metodzie tkwi jeden szkopuł. Jeżeli mamy zainstalowane programy spoza głównych repozytoriów (np. z PPA), musimy również pamiętać o przeniesieniu listy tych repozytoriów – tego Synaptic za nas nie zrobi.

cp -ar /etc/apt/sources.list.d ~/sources.list.d.kopia

… i zawartość tego katalogu kopiujemy na docelowej maszynie do /etc/apt/sources.list.d/.

Ku uciesze pewnej części gawiedzi, uciekliśmy się do użycia terminala i polecenia ‚cp’ – czy wobec tego nie lepiej od razu wykonać całość pracy w terminalu? (zza monitora dobiega pomruk tłumu ‚a nie mówiliśmy…’). Oczywiście, jest to możliwe i jeżeli ktoś nie cierpi na terminalofobię, to za pomocą wspomnianego dpkg może wygenerować listę pakietów:

dpkg --get-selections > moja_lista.txt

… by następnie na innej maszynie nakarmić nią system:

dpkg --set-selections < moja_lista.txt

(należy pamiętać by wykonywać to polecenie z prawami roota - czyli w Ubuntu dodać na samym początku sudo).

Jak rozsądnie zauważą niektórzy, to tematu nie wyczerpuje. Terminal ma jeszcze w zanadrzu np. polecenie apt-mark bądź aptitude. Ale tajemne moce drzemiące w tych komendach pozostawiam do samodzielnego przetestowania.
 

Post navigation

Translate »