przystajnik

Darktable 1.0

Darktable – program, który zna każdy, kto na poważniej zajmują się obróbką zdjęć RAW w Linuksie. Nie bez przyczyny, bo program zasłużył na rozgłos dzięki niebanalnym możliwościom, jakością wyglądu i działania, wykorzystaniem nowych technik obróbki obrazu i zaprzęgnięciem do pracy GPU. Jak też tempem rozwoju. I niejako na potwierdzenie utrzymania dobrego tempa w rozbudowie tej aplikacji, po dwóch krótkoterminowych wydaniach Release Candidate, otrzymujemy dziś do rąk stabilną wersję Darktable 1.0.

Darktable 1.0, widok ogólny

Osobom, które podążały za wydaniami niestabilnymi oraz RC, może się wydać, że w wydaniu 1.0 nie pojawiło się nic nowego. Jednak od poprzedniej stabilnej wersji 0.9.3 zmian jest ogromna liczba.

  • Dodano obsługę kolejnym modeli aparatów fotograficznych:
    . Leica M9
    . NX100/NX5/NX10/NX11
    . Panasonic DMC-GX1
    . Pentax K-r
    . Canon Powershot S100
    . Olympus XZ-1
    . Olympus E-P3
    . Sony DSLR A330
    . Sony NEX-5N
    . Canon EOS 1000D
    . Canon EOS 600D
    . Sony Alpha 390
    . Fuji Finepix HS20EXR
  • Pojawiły się nowe wtyczki:
    . cienie i światła
    . krzywa tonalna z kontrolą krzywej w kanałach L, A, B
  • Przerobiono moduły programu odpowiedzialne za:
    . import
    . migawkę z możliwością włączenia dzielonego podglądu przed/po
    . obsługę metadanych
  • Usprawniono pamięć podręczną dla obrazów:
    . szybszy jednoczesny dostęp do miniaturek
    . redukcja zużycia pamięci
    . więcej miniaturek na dysku
    . użycie osadzonych w RAW jpeg do tworzenia podglądu (szybszy import kolekcji)
  • Zwiększona ogólna prędkość działania dzięki wykorzystaniu sqlite3
  • Przebudowany, modułowy interfejs użytkownika
  • Rozbudowane skróty klawiszowe
  • Wsparcie dla Launchera (Ubuntu + Unity)
  • Paski narzędziowe szybkiego dostępu (Style, ustawienia ulubione)
  • Nowy próbnik koloru
  • Eksport do galerii WWW, z przyciskami następne/poprzednie dla każdego zdjęcia
  • Rezygnacja z użycia gconf, stworzenie autorskiego rozwiązania
  • I rzecz jasna cała masa poprawek
  • Krzywa tonalna LAB


    Oczywiście nie oznacza to, że w programie znajdziemy już wszystkie możliwe i przewidziane opcje. Pojawia się też parę niedoróbek wynikły w ostatniej chwili:

  • Problemy z obsługą Fuji SuperCCD
  • Domyślnie wyłączone OpenMP w wersji dla MacOS (z powodu błędów w kompilatorze gcc dla tej platformy)
  • Wymuszony powrót do biblioteki libraw w wersji <14.5 i brak współpracy z Fuji X10
  • Mogą pojawić się nieprzewidziane zachowania na platformach 32bitowych (obsługa pamięci)- mocno polecane korzystanie z wersji 64bitowej
  • Z mojej obserwacji na szybko wynika też, że program ma problemy podczas otwierania z kolekcji zdjęć, których na dysku już fizycznie nie ma. Innym niedopatrzeniem jest brak ikonek umożliwiających szybkie tagowanie kolorystyczne/ocenianie zdjęć w trybie Ciemni – etykietę trzeba ustawiać zdjęciu za pomocą skrótu klawiszowego (F1-Fxx).

    Próbnik koloru

    Ale to błahostki w porównaniu z ogromem zmian w programie. Cieszy głównie prędkość działania – program zdecydowanie szybciej ‚zbiera’ się do pracy, jak i nakładania filtrów (choć odszumianie może nieco przyciąć tę płynność). Cieszy usprawniony interfejs graficzny, style i ustawienia ulubione. Różnica między tymi ostatnimi polega na tym, że style tworzymy na podstawie historii wprowadzanych zmian (panel po lewej stronie, Historia i ikonka), natomiast ustawienia ulubione to szybkie aplikowanie zapisanych przez nas ustawień ulubionych wtyczek (Ulubiona wtyczka -> klikanie we wtyczkę na liście wtyczek, aż jej tło stanie się czerwone). Warto też zapoznać się ze skrótami klawiszowymi, pozwala to na momentalną zmianę wielkości podglądu, czy konkretnych fragmentów programu – co przy obróbce grafiki jest istotnym elementem (np. ctrl+h odpowiada za zwijanie/rozwijanie nagłówka z logo programu i wyborem trybu pracy).

    Jakby tych zmian było za mało (co może szczególnie uwierać użytkowników z zachowawczym podejściem do programów), twórcy od następnych wersji zapowiadają kolejne rewolucje.

    Cienie i światła

    Ma się pojawić o wiele więcej spójności w interfejsie wtyczek, nowy sposoby mieszania warstw i filtrów, organizowanie i wyszukiwanie zdjęć według zawartości, maskowanie i parę innych niespodzianek. Co przy tempie prac nad tym programem wcale nie może dziwić.

    Aby stać się użytkownikiem tego programu w wersji dla Ubuntu 10.04/10.10/11.04/11.10/12.04 oraz Mint 9/10/11/12/13 należy aktywować PPA:

    sudo add-apt-repository ppa:pmjdebruijn/darktable-release-plus
    sudo apt-get update
    sudo apt-get install darktable

    Ciekawscy na własną odpowiedzialność mogą korzystać z PPA zawierającego niestabilne i testowe wersje programu:

    sudo add-apt-repository ppa:pmjdebruijn/darktable-unstable

    Migawka i podgląd przed/po

     

    Post navigation

    • Fajny soft

    • no, radzi sobie z raf z fuji ?

    • Chyba RawTherapee pójdzie w odstawkę. Ostatnio mało się dzieje w projekcie.
      Darktable rozwija się dużo szybciej, jest szybszy i oferuje więcej możliwości. UI w porównaniu z poprzednią wersją, którą testowałem jest o wiele lepsze.

    • ZGred

      niestety 1.0 darktable-release-plus nie do końca jest stabilne na Ubuntu 11.10 – po prostu się zamyka czego nie było na 0.9.3

    •  W zasadzie pakiety z PPA Darktable-Release-Plus nie powinny się różnić od tych z Darktable-Release. Ale zawsze można spróbować 🙂

      Choć zamykanie się programu zaraz po starcie najlepiej zdiagnozować odpalając go w terminalu – powinien się pojawić jakiś błąd, który może zasugerować w czym tkwi problem.

      Czasem przy przeskoku z wersji na wersję problemem może być katalog ~/.cache/darktable (miniaturki) – można go wyczyścić. Choć autorzy się zarzekają, że nie powinien 🙂

    • ZGred

      problem w tym, że ona zamyka się w różnych momentach pracy, przy wczytywaniu miniatur z zaciąganego katalogu czy to przy oznaczaniu zdjęcia kolorową etykietą a także przy przejściu ze stołu do ciemni. Czyszczenie cachu nie pomogło niestety… spróbuję później wywalić całkiem darktable i zainstalować od 0 – może wówczas będzie ok.

    • Pingback: Poniedzielnik: wieści ze świata OpenSource. Numer 41 :: Czytelnia Ubuntu()

    Translate »