przystajnik

Nowy Cinnamon 1.3

Zdopingowani odzewem społeczności i pochlebnymi opiniami, developerzy Minta nie zasypiają cynamonu w popiele. Niecały miesiąc po wydaniu świetnie rokującego środowiska Cinnamon 1.2, dziś w repozytoriach Minta pojawiła się kolejna wersja 1.3. Wizualnie nie odczujemy różnicy – tematy graficzne z wersji 1.2 zachowują się i wyglądają tak samo, ale pojawiło się sporo nowości na zupełnie innych odcinkach użyteczności:

Panele

Wszystkie elementy znajdujące się na panelach od dzisiaj są oddzielnymi apletami. Z poziomu preferencji Cinnamona aplety można dodawać, usuwać, a używając myszki można je dowolnie przeciągać po panelu (między panelami) i w ten sposób posegregować je według własnego uznania. Każdy element może być usunięty czy też zastąpiony zewnętrznym kodem (zachowującym standardy apletu rzecz jasna).

Pozorny bałagan z apletami - rób z nimi co zechcesz

Ustawienia

Przebudowie uległo polecenie Cinnamon Settings. Oprócz rozszerzenia poprzednich możliwości, zostały do niego dodane niemal wszystkie ustawienia wpływające na wyglądu pulpitu – obramowanie okien, temat GTK/ikon/wskaźnika, czcionki, ułożenie przycisków sterujących na belce okna, itp. Koniec z kluczeniem pomiędzy dwoma – trzema różnymi konfiguratorami.

Jeden ekran, by rządzić wszystkimi

I cała reszta

Poprawiono również zgłoszone błędy, zachowanie się menu (ikony, wyniki poszukiwań, kontrola nad podświetlaniem przycisków, itp), jakość domyślnego tematu graficznego.

Nastąpił też wyraźniejszy podział pomiędzy apletami, a rozszerzeniami. W skróci brzmi on tak – „Jeżeli rozszerzenie ingeruje w panele – to jest apletem i trzeba je przerobić do standardu apletów. W każdym pozostałym przypadku niech pozostanie rozszerzeniem.”.

Podsumowanie? Jak zwykle, zmian niby może nie ma dużo, a cieszą. Są to namacalne rozwiązania wykorzystywane przez użytkownika w codziennym użytkowaniu środowiska. Jak wielu zauważy, pojawiają się jeszcze niedoskonałości (głównie podczas przeciągania apletów – generuje się często dodatkowy separator), ale przy tym tempie rozwoju i współpracy ze środowiskiem, jestem spokojny o dalszy rozwój Cinnamona.

Wszyscy użytkownicy Minta znajdą to środowisko w oficjalnych repozytoriach. Natomiast, jeśli ktoś używa Ubuntu, musi dodać sobie odpowiednie repozytorium:

sudo add-apt-repository ppa:merlwiz79/cinnamon-ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install cinnamon
 

Post navigation

  • Stirlitz

    Co raz to bardziej jestem przerażony tą rewolucją. Gdzie jest miejsce dla ludzi, którym kde 3,x i gnome 2,x zupełnie wystarczało? Jestem w stanie zrozumieć postęp i ogólne parcie na „prostotę” ale para idzie w gwizdek, należy skupić się na rozwoju i poprawianiu aplikacji dostępnych na linuksa. Samym super wyglądem i glutowatymi oknami się dzisiaj nikogo nie przyciągnie.  Całe GTK3 jest teraz w miejscu gdzie było KDE4 na samym początku, i pewnie lepiej by było tych samych błędów nie popełniać. RazorQT  który teraz dopiero dojrzewa powinien być bazą dla niezależnych aplikacji KDE i wtedy rewolucja by była ewolucją a jednocześnie umożliwiłaby normalną migrację do QT4. Cynamon jest jest tym co powinno być podobnym łącznikiem, niestety mocno spóźnionym. Pozostaje jeszcze XFCE, skoro GTK2 umiera to co z nim?

  • misiek

     Zgadzam się dokładnie. Mało tego. Jeśli developerzy chcieli mieć świetny wygląd systemu to dlaczego nie rozwijają Compiza,  by lepiej wspierał pulpit gnome. (Zresztą compiz integruje się z gnome2 jak i kde).  Cała ta rewolucja z gnome-shell jest powielaniem efektów, które w znacznie większej ilości były dostępne od kilku lat w compizie. A ten projekt ciągnął tak naprawdę tylko jeden człowiek… Na dodatek compiz z gnome2 jest dużo szybszy niż gnome-shell.  Takie tworzenie rewolucji i odkrywanie koła na nowo. A można było ewolucyjnie rozwijać gnome. I byłoby więcej „mocy produkcyjnych” na ulepszanie aplikacji. Bo one są siłą każdego środowiska. Co widać choćby po sukcesie androida.

  • A mnie Cinnamon bardzo pasuje. Zdecydowanie lepiej się w takim środowisku pracuje niż np w unity czy gnome shell. Poza tym rozwija się w niezłym tempie. Liczę, że będzie coraz lepiej 🙂

  • Macie wszyscy sporo racji. Problem z ewolucją w Linuksie jest taki, że trzeba ją przeprowadzać drogą… Rewolucji. Czyli zaorać i od nowa. Dlaczego? Popatrzcie na rozwój Gnome 2.xx. Ewoluowali, ewoluowali, a samo GTK ani szybsze nie było, ani ładniejsze. Samo środowisko – zmiany kosmetyczne, kosmetyczne i czasem nowy konfigurator napisany do czegoś. Dostęp do konfiguracji środowiska i systemu zupełnie jak sprzed 12 lat, kiedy były dwa, może trzy programy do ustawień. Potem narosło przeróżnych innych i menu systemowe wyglądało, jak wyglądało. Czy to znaczy, że teraz będzie lepiej?

    Kolejny przykład ewolucji, której lepiej żeby nie było, to rozwój GIMPa. Ten program jest tak zarośnięty kodem sprzed 10ciu lat, że wykonanie niby najprostszych zmian wymaga ogromnego nakładu czasu. I dzięki temu, po 10ciu latach oczekiwań wersję pracującą w 16bitach na kanał mamy ciągle w sferze obietnic, podczas gdy projekty do obróbki zdjęć, pisane od nowa, nie dość, że takie rzeczy mają ‚z marszu’ to i ich rozwój dzięki nowocześniejszemu kodowi jest łatwiejszy.

    I teraz patrząc na środowiska graficzne, widać wyraźnie, że developerzy zwęszyli trendy ukierunkowane na urządzenia mobilne. Niestety, po raz kolejny zamiast wdrażania spójnej wizji, zaczyna się wprowadzać środowisko, które do użyteczności będzie doprowadzane przez następne 10ć lat. Dlatego Cinnamon wydaje się być zupełnie w porządku, bo twórcy piszą funkcjonalność i umożliwiają od razu użytkownikowi ustawienie jej pod swoje wymagania – za pomocą normalnego konfiguratora, bez czarów w terminalu. Tak, by rzeczywiście system był dla każdego, nawet największego laika. A nie dla wiecznych beta-testerów.

  • z tym GIMP em to racja, już dano powinno mieć 16 bit, a tu ciągle cisza

Translate »