przystajnik

Pentax K-7

To nie jest prawda, że zamknąłem się we własnym małym, niszowym światku i w klapach na oczach ślepo jestem wpatrzony w jedynego producenta sprzętu fotograficznego – Olympusa. Zaglądam czasem do drugiego niszowego światka, któremu przewodzi Pentax.

Gdybym kupował sprzęt foto o rok później, niż kupiłem, pewnie byłbym teraz właśnie w światku Pentaksa. A tak, to pozostaje mi dopingować drugiej, nie ukrywajmy, też niszowej marce. Niszowej, bo Olympus i Pentax w ilości użytkowników są daleko za wielką dwójką (z której to dwójki Sony za pomocą walca marketingowego chce zrobić wielką trójcę).

Ale nie o snach o potędze miałem tu pisać. Otóż, dziś został pokazana światu specyfikacja i nowy model – Pentax K-7. Cieszy to mnie niezmiernie, bo po ostatnich zawirowaniach wokół tej marki, nic nie było pewne do końca. A tu proszę, świetne body, z mnóstwem ciekawych opcji.

k7

Co szczególnie rzuca się w oczy w specyfikacji tego aparatu?

– matryca 14.6 mpx,

– pełne uszczelnienia,

– magnezowy korpus,

– tradycyjnie, jak to w Pentaksach, duży wizjer – 100% krycia kadru, powiększenie 0.92x,

– 3 calowy wyświetlacz LCD,

– funkcja LV – niestety, bez obracanego ekranika,

– nowy system czyszczenia matrycy – użyto podobnego patentu jak w aparatach Olympusa (Supersonic Wave),

– 11sto polowy system AF, ponoć fenomenalnie szybki,

– zdjęcia seryjne 5.2 kl/s, do 15stu RAWów w serii,

– nagrywanie filmów ([1.6M] (1536×1024, 3:2), [0.9M] (1280×720, 16:9), [0.3M] (640×416, 3:2)),

– funkcja składania obrazu HDR w aparacie.

Wygląda to bardzo zachęcająco. Ale i tak trzeba będzie poczekać na pierwsze sample z tego aparatu, bo może się okazać, że podobnie jak sprzęt Olka – aparat góruje wszystkim nad konkurencją, lecz nie jakością obrazu (wyolbrzymiając – chodzi głównie o wysokie ISO i DR). Ciekawi przede wszystkim wydajność matrycy oraz działanie systemu AF – w poprzednich modelach było z tym różnie.

Aparat nie jest duży – mniejszy niż moje E-3, lżejszy ( ok. 130.5(szer) x 96.5(wys) x 72.5(grub)mm, 750 g. z baterią). Projekt obudowy jest może nieco kanciasty jak na moje odczucie, ale przecież nie będzie się tego aparatu używać jako poduszki.

O cenie przebąkuje się, że zmieści się w granicach 1200 – 1500 Euro.
 

Post navigation

  • Wygląda świetnie. Swoją drogą, mam okazję bawić się Soniaczem alpha 350, czy jakoś tak — kiepski. W zasadzie zdecydowałem się go polecać mojemu ojcu do zakupu z błahego powodu — wcześniej używaliśmy Minolty i mamy do niej dwa całkiem przyzwoite obiektywy (jak wiadomo, są one ze sobą kompatybilne). Ostatecznie jednak wychodzę z założenia, że aparat i tak będzie narzędziem i ważny jest sam fotograf, więc jeśli nie bardzo podchodzi mi Soniacz, to żaden aparat nie będzie mi specjalnie podchodził i powinienem zająć się czymś innym, np. podziwianiem czyichś zdjęć (:

    BTW. znasz http://pokochajfotografie.pl? Coś tam pisujesz może? Bo ja nie miałem jeszcze czasu, żeby przejrzeć te numery :/

  • Wiesz… nie zgodze sobie co do tego walca marketingowego. Porównując to co mi oferują aparaty (body) Nikona, Canona, Sony, Olympusa i Pentaksa w mniej więcej tych samych cenach dochodze do wnisku że Sony wypada najlepiej. Popatrz co ma w środku Sony A700 a co mają body innych producentów. A700 nie ma tylko LV, ale nie kupuje się chyba szkła żeby focić używając LV?
    Inną sprawą jest to że to fotograf robi zdjęcia a nie aparat, i tu się zupełnie zgadzam z Hadretem.

  • @s0l7ys

    Ja nie napisałem, że Sony nie da robić zdjęć, tylko, że mając wysokie aspiracje nadrabiają sporo marketingiem. Trzecie miejsce Sony w ilości sprzedanych lustrzanek nie wzięło się z tego, że ludzie kochają tę firmę, tylko, że wszędzie widzieli ich reklamy.

    Co do używania z lustrzanką LV, też byłem sceptyczny, nawet nadal jestem. Ale doceniłem momenty w których nie musiałem się kłaść w błocie, żeby zrobić jakieś ujęcie z żabiej perspektywy 😉

Translate »