przystajnik

Głuchołazy bez prądu

Ostatnimi czasy w szeregi atarowców zawitała nowa scenowa tradycja, mianowicie masowe parcie w stronę miasta Głuchołazy w określonych dniach lipca. Tak też i tego roku, w dniach 27-29 lipca odbyło się tam już drugie Copy Party. Co prawda, bardziej Party niż Copy, ale wiadomo – nie samymi komputerami człowiek żyje – i dobrze.

Samo party jak zawsze było miodzio – fajnie pooglądać gęby starych scenowców, pogadać i poobgadywać, oraz pozakłócać spokój sennego osiedla. Szkoda, że sporo liczba uczestników poprzedniej edycji nie zameldowała się na party place, ale za to pojawili się ci, których brakło rok temu. Liczba uczestników oscylowała w granicach 40-stu osób, w tym parę osób z zagranicy. Spora liczba scenowców postanowiła też pochwalić się swoimi lepszymi połowami, dlatego białogłów jak na tego typu zlot było zatrzęsienie.
Z atrakcji można wyliczyć wylegiwania się na trawie, uzupełnianie poziomu cieczy napędowych, rzut dyskiem z seminarium (?) w Olsztynie, paleniem ogniska i napawania się swądem palonego mięsa kiełbasianego, walki o prysznice, tradycyjny wieczór pieśni partyzanckiej, łazęgowanie nad rzekę, stawy, góry, co to wolał.

A co miało do tego wszystkiego Atari ? Ano miało – stało ich kilka rozłożonych na sali gimnastycznej, a w sobotni wieczór niektórzy postanowili za pomocą owych maszyn zaprezentować swoje umiejętności.

Ponieważ formacja w której mianuję się być muzykiem, od dłuższego czasu leżakowała na kartach historii sceny (ostatnia produkcja z okolic roku 1998/99), postanowiliśmy, że se napiszemy demo i tym samym urozmaicimy biesiadę na polach wokół głuchołazkiej szkoły.

Ponieważ do dziś nikt nie zebrał stuff’u z party, niniejszym pozwolę sobie umieścić to, w czym brałem czynny udział sprawczy.
unplug.gif
Demo ‚Unplugged’ (koncepcja dema – zero 3d, zero grafiki, siegnięcie po archaiczny zestaw znaków pisarskich i za ich pomocą próba efektownego zaprezentowania paru znanych parad koderskich).

Wersja .atr – obraz dysku, umieszczone są tam też pliki .txt i muzyczka wystawiona przez mnie na music compo,
Wersja .xex – binarka, do odpalania,

Kodownia – Bober, muzykowanie – Ja 🙂 Wymagania dema – ‚gołe’ Atari XL/XE – podstawowe 64K pamięci, zero rozszerzeń – ew. stereo. Wersja .avi dema wkrótce, jak tylko uporam się z kaszanką jaką robi z demka youtube (komentarze)

Muzyczki które popełniłem na okoliczność party :

Unplugged.sap – z dema, wersja dla Audaciousa z pluginem Console Music Decoder lub XMMS’a z pluginem SAP (pod Windowsami Winamp z pluginem SAP ?), zapętlona,
Lay.sap – z music compo, jak wyżej, niezapętlona

Niestety, playerki grają te muzyczki tak sobie – szczególnie muzykę z dema – każda wtyczka co innego psuje w dźwięku – może nie drastycznie, ale zauważalnie.

Nadmienię, iż muzyczka zajęła drugie miejsce (co nie było trudne), a demo zostało nagrodzone wspaniałym markowym winem oraz Biblią*.

Z minusów zlotu można wymienić, że niewiele się działo na big screen’ie, niewiele było muzyki z Atari/Spectrum/C64 czy innych.

A poza tym … już w marcu roku przyszłego party w Trencinie (?), a w lipcu … Znowu Głuchołazy 🙂

* Biblią Debiana
 

Post navigation

Translate »