przystajnik

Coś za darmo od MS ?

Znana i lubiana firma MS zamierza zrezygnować z opłat licencyjnych od standardu graficznego Windows Media Photo. Nowemu formatowi zmieniono już nazwę na HD Photo.
Sam format zapisu to rozwinięcie i próba zmiany popularnego formatu JPG. HD Photo to więcej bitów na kolor ( 16 lub 32 bity, w .jpg 8 bitów ) – co za tym idzie, lepsze odwzorowanie barw i przejść tonalnych, oraz lepsza kompresja ( dwa razy mniejsze pliki niż .jpg ).

Wszystko to wygląda zachęcająco i obiecująco, ale …
No właśnie. Jeżeli w dzisiejszych czasach duża firma daje coś za darmo, to jaki ma w tym cel ? Bo, uderzcie, ale w filantropię przestałem wierzyć mniej więcej w czasie, gdy św. Mikołajem okazał się mój wujek.

W mojej mrocznej wyobraźni rodzi się czarny scenariusz, gdy MS podsuwa i udostępnia wszystkim za darmo nową technologię, po to, aby za dwa, trzy lata ulepszyć format i zacząć go wdrażać na nowych zasadach, lub zmieniając zasady licencjonowania HD Photo.
Firmy i producenci którzy uzależnią się od nowinki, zapłacą niezłe frycowe, które w przełożeniu ekonomicznego trybiku wydrze zwykłym użytkownikom kasę z kieszeni.
Nieszczęściem, mam bujną wyobraźnię. Może np. pan Ballmer wyjść na mównicę i powiedzieć ‚Kradniecie nasz format ! Pozwoliliśmy posiadać, ale nie używać !’. Albo format będzie wolny, ale tylko MS będzie miało wgląd do kodu kompresji. A tu nagle ni stąd ni zowąd, tajemniczy wirus za rok zacznie niszczyć pliki graficzne. Albo powie MS – wy możecie używać wolno formatu, a wy linuksowcy nie.
I wiele, wiele innych wariantów, które przy stopniu wiarygodności MS moja podświadomość generuje bez zahamowań.

A może się okazać, że wszyscy zaczną krzyczeć ‚Prowokacja, prowokacja !’, a MS po prostu udostępni format, uczyni go wolnym, wszyscy zaczną używać, pliki graficzne staną się bardziej kolorowe i mniejsze objętościowo. I tyle. Wszyscy będą szczęśliwi.

Czego sobie i wam życzę.
 

Post navigation

  • po Microsofcie i Ballmerze spodziewać się można wszystkiego,
    więc to jest jak najbardziej możliwe.

    Z drugiej strony za ten czas powstanie jeszcze kilka konkurencyjnych formatów, jeśli nie lepszych, ale co z tego, że lepszych, jeśli nie tak rozreklamowanych jak wytwór MS.

  • bomba patentowa ot co.

  • bob_er

    [optymizm on] a moze po prostu ms stara sie poprawic swoj wizerunek? historia juz zna przypadki, ze duza firma udostepnia swoje rozwiazania ogolowi w sposob mniej lub bardziej oficjalny (adobe i pdf, sun i open office, a ostatnio java). microsoft tez az taki czarny nie jest i pare nowinek licencyjnych wprowadzil (msdn i mozliwosc uzywania tego w domu, visual professional ktorego tez mozna bezplatnie w domu instalowac). [optymizm off]

  • Trzeba wierzyć w dobrą wolę ludzi.
    Ale rzeczywistość pokazuje, że nawet takie rzeczy jak klikanie myszką mogą być przyczyną do wojny patentowej.
    Że nie wspomnę o wdrażaniu systemu FAT ( jeszcze za czasów DOS’a ) a potem obłożenie go patentem.

    Rzecz jasna, w przypadku wszystkich poprzednich pomysłów MS nie było tego szumu, że chcą coś uczynić wolnym.

    Zobaczymy, jaką definicję pojęcia ‚wolne’ mają w MS.

  • bob_er

    z ichnim pojeciem ‚wolnosci’ to juz roznie bywa. przykladem budzacym mieszane uczucia jest c#. sam jezyk ma otwarty standard (plus), ale ma zamknieta biblioteke winforms (minus) – uzywana przez zdecydowana wiekszosc oprogramowania na windows.

Translate »